13°C słabe opady deszczu

Celestynów pożegnał Nauczycielkę - profesor Halinę Różacką

Wspomnienie, Celestynów pożegnał Nauczycielkę profesor Halinę Różacką - zdjęcie, fotografia

Kilkanaście pokoleń uczniów Liceum nr 3 i Zespołu Szkół w Celestynowie pożegnało 6 kwietnia swoją panią profesor Halinę Różacką. Pożegnał ją też poczet sztandarowy Szkoły Podstawowej im. Batalionu „Zośka”, władze gminy i mieszkańcy.

- Dzisiaj, na Miejsce Pamięci przy budynku, aktualnie Szkoły Podstawowej od strony ul. św. Kazimierza, które jest kawałkiem naszej nieistniejącej szkoły średniej, spadł kolejny dębowy liść. Tym razem z nazwiskiem pani profesor od języka polskiego – mówiła nad trumną w kościele była uczennica, a następnie koleżanka, nauczycielka fizyki, Lucyna Rutkowska.

Z kolei koleżanka, nauczycielka historii, Janina Skrzypiec Nowak przypomniała słowa profesor Różackiej, która wypowiedziała je podczas kolejnego zjazdu absolwentów: „O tym, jaka była młodzież w Liceum, mówiłam szerzej na poprzednich spotkaniach. Ona stanowiła siłę tej placówki. Była mądra, zdolna, wiedziała, czego chce i do czego dąży, co chce w życiu osiągnąć, pracowita i karna, pragnąca wiedzy, szanująca szkołę i tych, którzy ją uczyli i wychowywali. Jestem dumna z takiej młodzieży. Jesteście solą tej szkoły, jej elitą i przez elitę wychowywani. Wszystkie zjazdy, uroczystości, spotkania koleżeńskie łącznie z dzisiejszym o tym świadczą, również serdeczność, jaką od Was doznaliśmy i pamięć o Tych, którzy już odeszli. Dla mnie wszystkie zjazdy i spotkania stanowią wyjątkową chwilę w życiu.”

- Śmierć bliskiej osoby jest zawsze ciosem. Dziś ten cios dotknął nas wszystkich. Pogrążeni w bólu, pragniemy być ze zmarłą w jej ostatniej ziemskiej wędrówce na miejsce wiecznego spoczynku – mówiła Janina Skrzypiec Nowak. - Swoją obecnością w tym miejscu chcemy jeszcze raz podziękować za jej pracę i trud. Żegnamy dziś członka rodziny, wychowawcę wielu pokoleń młodzieży, wspaniałego pedagoga i przyjaciela. Odszedł od nas człowiek pełen wewnętrznego ciepła, wymagająca, kochająca młodzież, serdeczna koleżanka.

Do Celestynowa pani Różacka przybyła w 1954 r. Pracę z młodzieżą rozpoczęła na stanowisku nauczyciela polonisty w Liceum Nr 3 im. Romualda Traugutta. Za swoją pracę była wyróżniana kilkakrotnie nagrodą kuratora oświaty i dyrektora zespołu za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej.

Podczas wielu rozmów o sprawach wychowawczych młodzieży wykazywała dużą ufność, cieszyły ją sukcesy młodzieży, martwiły sprawy trudne.Umiała słuchać  i rozmawiać. Czuła się zawsze odpowiedzialna za rodzinę, uczniów, szkołę.

Jako matka o swoich najbliższych, najdroższych Twemu sercu – mówiłaś zawsze z ogromną miłością, czułością, szacunkiem i godnością. Jako polonistka – widziałaś w swoim otoczeniu piękno i estetykę.  Swoim życiem, swoimi marzeniami i tęsknotami pokazałaś, co jest w życiu najważniejsze i jaki system wartości jest skarbem największym.

Pokazałaś, jak być cichym i pokornym i jak dzielnie, i pięknie można cierpieć. Swoim życiem, niekiedy dramatycznym pokazałaś, ile jest wart dla człowieka drugi człowiek, jakim jest dla niego darem jego przyjaźń, jego więź i spotkanie z nim. Pokazałaś, co jest miarą człowieczeństwa. Dziękujemy Ci za to…- stwierdziła łamiącym się głosem Janina Skrzypiec Nowak. Z kolei była uczennica Maria Gudro, dziś po mężu Homicka powiedziała: “ Szanowna Pani Profesor, nasza Droga Przyjaciółko, kolejny raz odbywamy zjazd absolwentów dla Pani. Tym razem jest to spotkanie pełne smutku i zadumy, bowiem zebraliśmy się, by pożegnać nasza ukochaną nauczycielkę. Zaznaczyła się Pani w naszej społeczności wychowanków 3 LO w Celestynowie w szczególny sposób. Była Pani i pozostanie w naszych sercach nauczycielką języka polskiego, przewodniczką po meandrach polonistycznej wiedzy, mistrzem nie tylko w czasach naszej nauki, ale do ostatniego spotkania w tym roku. Przybliżyła nam Pani wartości takie jak piękno, prawda, odpowiedzialność za słowo, etyka, wartość nauki, pracy, honor. Nigdy nie powiedziała Pani o ludziach nic złego. W każdym dorosłym i dziecku dostrzegała dobro. Dlatego brakuje pięknych słów, by wyrazić podziw dla Pani i Jej misji w wykuwaniu talentów swoich wychowanków. (…) Droga Pani Profesor, niech dobry Bóg pozwoli Pani usiąść obok siebie i posłucha Twoich wspaniałych opowieści o kolegach z pracy, o których tak pięknie nam Pani opowiadała, o mieszkańcach Celestynowa, o synach, wnukach, swojej rodzinie, a także o nas, dawnych uczniach, których znała Pani z imienia i nazwiska. Nie wątpimy też, że spotka tam Pani wszystkich swoich kolegów, których wcześniej żegnała. A także naszych kolegów, którzy odeszli do innego świata. Dziś, z lekko przyprószonym siwizną włosem, z ciężarem życia na ramionach, ale w sercu ci sami uczniowie z ławki pierwszej, trzeciej, ostatniej, z klasy ósmej a, b , z klasy dziewiątej, dziesiątej, jedenastej celestynowskiego liceum spłacamy dług za polski język, za wsparcie, za przygotowanie nas do dorosłego życia. Żegnamy Panią z żalem, z bólem, z nadzieją, że pozostanie Pani w pamięci swoich wychowanków”.

Z chóru spłynęła melodia “Ave Maria”, a następnie “Litania” Schuberta zagrana tkliwie przez skrzypaczkę Izabelę Taraszkiewicz i organistę Sławomira Wąsowskiego. Wielu osobom łzy popłynęły z oczu, czego nikt nie krył. Przecież żegnali na zawsze swoją Panią Profesor, która odeszła do niebiańskiej klasy, by tam kontynuować swoją misję pedagogiczną.

Andrzej Kamiński (były uczeń)

Celestynów pożegnał Nauczycielkę - profesor Halinę Różacką komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info