8°C bezchmurnie

Chwała bohaterom z Gozdu

Historia, Chwała bohaterom Gozdu - zdjęcie, fotografia

Po raz kolejny oddano hołd leśnikom, Mieczysławowi Nowakowskiemu i jego synowi, Sławomirowi, którzy zostali zamordowani zimą 1943 r. przez… No, właśnie… Do dzisiaj zbrodnia ta nie została wyjaśniona. Nawet jeśli niewielkie grono ludzi zna prawdę, to na pewno winni nigdy nie zostali ukarani. Wiadomo, że zamordowani leśnicy byli żołnierzami Armii Krajowej. Można stwierdzić z dużą dozą pewności, że zostali zastrzeleni, bo zapragnęli stać na straży nie tylko gozdowskiego lasu, ale i całej ojczyzny.

Bestialski mord

Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, 18 grudnia 1943 r. po zmroku, do gozdowskiej leśniczówki wtargnęło kilku nieznanych mężczyzn. Jeden z nich mówił łamaną polszczyzną, zaciągając po rosyjsku. Wyciągnięto z domu leśniczego Mieczysława Nowakowskiego, jego syna Sławomira oraz bratanka Zbigniewa. Dwóch pierwszych rozstrzelano w lesie, ok. 100 m od leśniczówki, ranionemu Zbyszkowi udało się uciec. W domu zostały przerażone kobiety i dzieci oraz chory syn leśniczego, Leszek. Nigdy nie poznali oprawców i pobudek ich bestialskiej napaści.

Modlitwa w lesie

W piątek (7.09), przy pięknej, słonecznej pogodzie, odbyła się kameralna uroczystość upamiętniająca to tragiczne wydarzenie. Pośród lasu, we wsi Gózd, położonej pomiędzy Celestynowem, a Kołbielą, zebrało się kilkadziesiąt osób, aby modlić się za pomordowanych. Ich dusze polecano Bogu podczas mszy polowej odprawionej pod przewodnictwem kołbielskiego proboszcza, ks. Krzysztofa Abramowskiego. W uroczystości wzięła udział rodzina pomordowanych: Jadwiga, córka Sławomira oraz jego stryjeczny brat, Jan Nowakowski. Obecni byli: wójt Gminy Kołbiel, Adam Budyta, sołtys wsi Gózd, leśnicy, harcerze z pocztem sztandarowym, dyrekcja, nauczyciele i młodzież szkolna z Kołbieli i Celestynowa również ze sztandarami oraz okoliczni mieszkańcy. Eucharystię sprawowano przy obelisku upamiętniającym bestialski mord. Kilka metrów w głąb lasu znajduje się symboliczny grób – miejsce, w którym bohaterowie zostali zastrzeleni. Ich ciała spoczęły na kołbielskim cmentarzu. Podczas sprawowanej eucharystii znamiennym okazał się refren psalmu przypadającego na ten dzień: Zbawienie prawych pochodzi od Pana. Kiedy czyta się historię rodziny Nowakowskich, nie można mieć wątpliwości, że polecani w modlitwie, Mieczysław i Sławomir, byli prawi. Prawdopodobnie, właśnie dlatego musieli zginąć.  

Słowo do młodych

Zarówno ksiądz proboszcz, jak i wójt wykorzystali obecność młodych ludzi, którzy stanowili znaczną grupę wśród zebranych, i w swoich słowach, zwrócili się bezpośrednio do nich. Wybrzmiało, że to właśnie oni są spadkobiercami naszej historii, zobowiązanymi do jej zapamiętania i przekazywania kolejnym pokoleniom. Wyrażono też nadzieję, że my, starsi, będąc kiedyś już po drugiej stronie, będziemy dumni z ich poczynań na rzecz dobra ojczyzny, zaś spuścizna, którą otrzymują, będzie pomnażana i ubogacana przez uczciwą pracę. Po zakończeniu mszy, przedstawiciele poszczególnych środowisk złożyli w ciszy wieńce pod pomnikiem pomordowanych.

Grochówka i smalec

Była część oficjalna, była też nieoficjalna. Organizatorzy spotkania zaprosili wszystkich zgromadzonych na grochówkę. Dużym zainteresowaniem cieszył się swojski smalec z ogórkiem kwaszonym, zaś dla łasuchów, panie przygotowały ciasta. Poszkodowanym był tylko kołbielski proboszcz – jako udzielający dyspensy od spożywania pokarmów mięsnych (piątek!), sam mięsiwa z grochówki skosztować nie mógł. To wyrzeczenie wynagrodził sobie jednak sowicie słodkościami.  Spotkanie na placu zabaw w Goździe dało wszystkim możliwość pobycia jeszcze przez chwilę razem. Kilka mało znanych szczegółów o rodzinie Nowakowskich przekazał też redaktor Andrzej Kamiński, który jest nie tylko autorem ciekawego opowiadania o tragicznym wydarzeniu z 18 grudnia 1943 r., ale, jak sam mówi, jest też dalekim krewnym rodziny Nowakowskich.

Pamięć

Odnoszę wrażenie, że ten skrawek naszej, lokalnej historii jest jeszcze ciągle mało znany. Dobrze, że wśród nas są ludzie, którzy nie pozwalają tej historii umrzeć.

 

Sławomir Wąsowski

Chwała bohaterom z Gozdu komentarze opinie

  • gość 2018-10-08 23:21:10

    To wydarzenie miało miejsce przy pomniku Leśnika we wsi Bocian niedaleko wsi Gózd, a nie jak zostało napisane w artykule we wsi Gózd.

Dodajesz jako: Zaloguj się