26°C bezchmurnie

Jak otwocki Dom Pomocy Społecznej pomaga niepełnosprawnym

Stowarzyszenia - Fundacje - NGO, otwocki Pomocy Społecznej pomaga niepełnosprawnym - zdjęcie, fotografia
  • Podopieczni Ośrodka
    Podopieczni Ośrodka
  • Szatnia podopiecznych ze zdjęciami każdego właściciela szafki
    Szatnia podopiecznych ...
  • Warsztaty
    Warsztaty
  • od lewej Kazimierz Półtorak
    od lewej Kazimierz Pół...

O co chodzi protestującym w sejmie? Z tym pytaniem udaliśmy się do Domu Pomocy Społecznej Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Otwocku *).

Rozmowa z Joanną Bieńkowską- przewodniczącą Stowarzyszenia, Elżbietą Borowiec - skarbnikiem, Danutą Szufranowską - pracownikiem socjalnym oraz Kazimierzem Półtorakiem - dyrektorem Domu Pomocy Społecznej na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

Czym zajmuje się Stowarzyszenie?
Joanna Bieńkowska: Prowadzimy stowarzyszenie osób niepełnosprawnych różnego stopnia (upośledzenie umysłowe umiarkowane, średnie i głębokie) prawie 30 lat. Mamy 9 pracowni, w których niepełnosprawni uczą się m.in. gotowania, szycia, korzystania z komputerów, tworzą przedmioty z gliny lub wikliny. Mamy pracownię życia codziennego -  do niej uczęszczają tylko 4 osoby w ciężkim stanie, które wymagają pomocy we wszystkich czynnościach. Opiekuje się nimi pielęgniarka oraz opiekunka. 
Obecny zarząd działa 11 lat, podczas których wykonaliśmy kawał dobrej roboty. W 2007 roku przejęliśmy stowarzyszenie, na którego budżet składały się niewielkie pieniądze zebrane z 1% podatku. Uzyskaliśmy więcej funduszy, dzięki czemu powiększyliśmy działalność o 4 pracownie. Jest to praca, której poświęcamy życie i  pracujemy społecznie.
Od państwa dostajemy grosze, o wszystko musimy się wystarać sami. Kupiliśmy samochód, którym za darmo przewozimy podopiecznych. Zebraliśmy na niego pieniądze, stojąc przed kościołem od rana do wieczora przez cztery niedziele.

W sejmie trwa protest osób zajmujących się osobami niepełnosprawnymi [w momencie rozmowy; zakończył się 27.05.2018 - przyp. red.]. Niektórzy nazywają go politycznym, inni merytorycznym. Jak Pani to postrzega?
Danuta Szufranowska: Uważam, że zdecydowanie jest to protest merytoryczny - niepełnosprawni mają problemy z rehabilitacją. Rodziny chcą na to 500 zł. Dla nas jest to równie ważne, ponieważ od 3 lat staramy się o dofinansowanie turnusów rehabilitacyjnych. Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej, w którym jestem pracownikiem socjalnym, tylko raz byli na takim wyjeździe dofinansowanym przez PEFRON. Uzyskujemy pieniądze od darczyńców, od miasta, OPWiK, spółdzielni mieszkaniowej i osób indywidualnych, dzięki czemu organizujemy turnusy wakacyjne. Pieniędzy na rehabilitację nie ma. Jeżeli osoby niepełnosprawne nie skorzystają choćby raz do roku z takich turnusów, będą one w coraz gorszym stanie fizycznym i psychicznym.
Nasi podopieczni mają renty socjalne w kwocie około 800 zł, teraz będzie to 1000 zł,  z czego 70% idzie na utrzymanie w Domu Pomocy Społecznej. Owszem, nasi podopieczni wyjeżdżają, ale dzięki instytucjom samorządowym oraz ludziom dobrej woli, a nie dzięki instytucjom rządowym. Załatwiamy też innego rodzaju rehabilitacje np. przez szpital MSWiA, przychodzi do nas fizjoterapeuta. Ale to wszystko za mało.
Wspieram ten protest niezależnie od polityki (do żadnej partii nie należę), bo uważam, że jest to grupa osób, która wymaga specjalnego traktowania i opieki ze strony państwa.

Co protestującym proponuje rząd?
Danuta Szufranowska.: Rząd proponuje podniesienie rent do 1020 zł brutto, co oznacza podwyżkę o ok. 60-70 zł więcej niż obecnie. Proponują również rehabilitację społeczną, ale nie bardzo rozumiem, co się pod tym pojęciem kryje.

Jaka jest sytuacja niepełnosprawnych, którzy weszli w dorosłość i muszą być pod stałą opieką? Z czego żyją oni i ich opiekunowie?

Joanna Bieńkowska: Jako matka obecnie 40-letniego syna, miałam to szczęście, że można było przejść na wcześniejszą emeryturę, czyli po 20 latach pracy. Kilka lat po mnie matki, które miały również niepełnosprawne dzieci, nie mogły już z tego skorzystać. Niestety, po 20 latach pracy emerytura była bardzo niziutka, a mój syn po ukończeniu 18 roku życia dostawał ok. 300 zł renty. Dobrze, że miałam męża, dzięki czemu jakoś nam udało się przetrwać, choć było ciężko.

Danuta Szufranowska: Zasiłek pielęgnacyjny w kwocie 153 zł jest niezmieniany od 25 lat. Wszystkie zasiłki poszły w górę, tylko dla ludzi niepełnosprawnych utrzymuje się tę samą kwotę.

Jak powinna wyglądać pomoc państwa dla osób niepełnosprawnych? Jak wspomóc rodzinę, a jak instytucje?
Kazimierz Półtorak: Chodzi o to, żeby niepełnosprawni mogli się utrzymać, gdy rodziców już nie będzie. Żeby mogli funkcjonować w społeczeństwie. Nie mają pieniędzy, więc siedzą w domu. Dobrze, że istnieją stowarzyszenia, do których mogą przyjść, chociaż szkoda, że o nich nie mówi się zbyt dużo. Państwo zamiata pod dywan problemy osób niepełnosprawnych. 500 zł, o które walczą ludzie w sejmie, jest jak najbardziej potrzebne.
Bardzo zależało mi na tym, aby nasi podopieczni znaleźli pracę. Udało mi się – 6 osób pracuje w McDonaldzie. Dzięki temu czują się docenieni, a dodatkowo mają pieniądze na własne potrzeby. Niestety, państwo w tym nie pomaga -  Zakłady Aktywizacji Zawodowej zamykają się, bo nie mają, jak się utrzymać.
Jeżeli znaleźli 500 zł na każde dziecko i dostają je zarówno biedni jak i bogaci, to z pewnością rząd może znaleźć 500 zł dla niepełnosprawnych.
Danuta Szufranowska: Oczywiście, powinno to zależeć od dochodu rodziny. Są rodziny bardzo zamożne, a są i biedne. Myślę, że te 500 zł powinno być dla ludzi, którzy mają najcięższe warunki.

Jak wygląda wasza współpraca z władzami miejskimi oraz powiatowymi?
Kazimierz Półtorak: Jeżeli chodzi o te instytucje, to różnie nam się współpracuje. Ostatnio chciałem zrobić w Otwocku marsz niepełnosprawnych i pokazać, że jest nas dużo. Pisałem w tej sprawie do placówek zajmujących się osobami niepełnosprawnymi. Nie dostałem odpowiedzi.
Wicestarosta Paweł Rupniewski, który z zawodu jest architektem, zaoferował, że pomoże przygotować projekty mieszkań chronionych oraz pomieszczeń do rehabilitacji dla DPS i WTZ.
Danuta Szufranowska: Władze miasta i powiatu interesują się nami. Przychodzą na wydarzenia organizowane przez stowarzyszenie, wspomagają nas finansowo. Nie, nie mogę powiedzieć, że nam nie pomagają.

Czym są mieszkania chronione?
Kazimierz Półtorak: Są to mieszkania wspomagane, w których osoby niepełnosprawne mogą funkcjonować przy naszej pomocy. Dzięki temu ci ludzie mogą żyć samodzielnie: płacić rachunki, robić zakupy, gotować. Nasi specjaliści (psycholog, pracownik socjalny itp.) jedynie nadzorują, a jeżeli jest potrzeba, pomagają. Jednak jest to zupełnie inny komfort życia dla niepełnosprawnych.

Ilu podopiecznych ma wasze Stowarzyszenie?
Kazimierz Półtorak: Dom Pomocy Społecznej jest całodobowy, ma 21 mieszkańców. Tylko tyle mamy miejsc, a codziennie dostajemy telefony z zapytaniem o dostępność.
Joanna Bieńkowska: Warsztaty Terapii Zajęciowej trwają 8 godzin dziennie. 41 osób korzysta z 9 sal warsztatowych, do tego mamy 4 niepełnosprawnych korzystających z pracowni życia.

Jakie są wasze priorytety?
Kazimierz Półtorak: Mieszkania chronione, ewentualnie powiększenie powierzchni naszej placówki oraz dopłaty do rehabilitacji. Ziemię pod budowę mamy, tak samo jak pozwolenie na budowę. Jeżeli wicestarosta Rupniewski pomoże nam narysować projekt, to wtedy będziemy starać się o dofinansowanie unijne. Powinien w Otwocku powstać Środowiskowy Dom Samopomocy typu B, czyli dla niepełnosprawnych intelektualnie. Zwłaszcza, że zapotrzebowanie jest coraz większe.
Danuta Szufranowska: Dom Pomocy Społecznej naszego Stowarzyszenia jest jednym z tańszych. Pobyt tutaj kosztuje ok. 3000 zł za osobę,  inne ponad 5000 zł. Pobyt w znacznej mierze opłaca państwo. Dodatkowe 500 zł odciążyłoby DPS-y, ludzie mieliby większą szansę sami się utrzymać. Ekonomia mówi sama za siebie.
Kazimierz Półtorak: A gdyby były mieszkania chronione, to my pilnowalibyśmy, żeby nasi podopieczni się usamodzielniali.

Organizujecie jakieś wydarzenia, w których można wziąć udział?
Joanna Bieńkowska: Tak, organizujemy m.in. ogniska, spotkania świąteczne itp., na które przychodzą przedstawiciele wielu otwockich instytucji. Najbliższe wydarzenie to „Dzień Rodziny” 20 czerwca, na który serdecznie wszystkich zapraszamy. Zachęcamy do poznania naszego ośrodka.

Bardzo dziękuję za rozmowę

Zuzanna Sikora

*) Wywiad przeprowadzony parę dni przed zawieszeniem protestu w sejmie
 

Jak otwocki Dom Pomocy Społecznej pomaga niepełnosprawnym komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się