11°C bezchmurnie

Kadrowe gry w Powiatowym Centrum Zdrowia

W czwartek 1 lutego 2018 r. w Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury w Otwocku odbyła się XXXI sesja nadzwyczajna V kadencji Rady Powiatu w Otwocku. Została ona zwołana na wniosek siedmiorga radnych zaniepokojonych zmianami na stanowisku prezesa PCZ, czyli szpitala powiatowego.

Główne powody niepokoju: właśnie zaczęła pracę już szósta prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w tej kadencji. Tak częste zmiany rodzą pytanie o ich przyczynę i ogólniej o politykę kadrową w szpitalu, której autorami są wicestarosta otwocki Paweł Rupniewski i przewodniczący Rady Nadzorczej PCZ Andrzej Mazek. Dalej pytanie o nieoczekiwane zakończenie współpracy z prezes Henryką Romanow, która kierowała PCZ przez ostatnie dwa lata. Nieoczekiwane, bo jeszcze w grudniu ub. roku w atmosferze zadowolenia z postępujących pozytywnych zmian w szpitalu padały z obydwu stron - i pani prezes i zarządu powiatu - zapewnienia o chęci przedłużenia współpracy.

Na początek sesji przewodniczący Rady Dariusz Grajda, a następnie kolejni radni - Krzysztof Szczegielniak, dr. Małgorzata Wielopolska i inni zasypali wicestarostę pytaniami o aktualną  sytuację w szpitalu przy ul. Batorego, o konkrety. Tych jednak właściwie nie dostali - p. Rupniewski tłumaczył się, że miał zbyt mało czasu na przygotowanie takich danych. Zapewnił jednak, że dostarczy je na kolejną sesję, która jest zaplanowana na 8 lutego br.

Bardziej szczegółowy obraz zmian, które nastąpiły w ostatnich kilkudziesięciu dniach w kierownictwie szpitala, zaczął się tworzyć od wystąpienia byłej prezes PCZ Henryki Romanow. Nie owijając w bawełnę  zarzuciła ona wicestaroście Rupniewskiemu potajemne prowadzenie rozmów w sprawie powołania innej prezes szpitala, oraz pomówienia i oszczerstwa wobec jej prokurentów (Marcina Ozdarskiego i Anny Gromko). Przygotowany dla niej kontrakt nazwała bublem. Pani Romanow twierdziła również, że jej współpraca z wicestarostą oraz przewodniczącym Rady Nadzorczej układała się źle, głównie z tego powodu, że ona nie jest typem służalczym, a panowie choć jej zdaniem się właściwie nie interesowali szpitalem, ani nie znają się na kierowaniu nim, chcieli nią sterować.

Dr Marcin Ozdarski, który jak się okazało wziął urlop na cały rok na robienie doktoratu, i szykuje się też do udziału w wyborach samorządowych o fotel burmistrza Nowego Dworu Mazowieckiego, zapowiedział pozew sądowy przeciw p. Mazkowi i PCZ. Anna Gromko podkreśliła ogromnie niesprawiedliwe potraktowanie jej osoby - pracownika szpitala od ponad 30 lat.

Postępowanie Zarządu Powiatu z kolei tłumaczył starosta Mirosław Pszonka. Przedstawił on pisma, które pokazywały, że jeszcze w połowie grudnia były prowadzone z p. Romanow rozmowy na temat przedłużenia jej kontraktu. Następnie dokładnie przedstawił zapisy proponowanego jej kontraktu. Zarzucił byłej prezes po pierwsze zbyt wygórowane żądania finansowe (m.in. proponowano jej pensję w wys. 12 tys. zł - ona chciała 20 tys. plus dodatki). Kolejny ważny zarzut, to że zostawiając swoje żądania nie pozostawiła czasu na negocjacje, a na dodatek biorąc wolne 29.12 - a jednocześnie oboje prokurenci - naraziła szpital na groźbę nieotrzymania pieniędzy z NFZ: nie było komu podpisać wniosków, które musiały być podpisane do 2.01.2018 (chodzi o kluczowe dla spółki kontrakty opiewające na niebagatelną sumę ponad 22 mln zł).

W tej sytuacji Zarząd Powiatu postanowił nie podpisywać z p. Romanow kontraktu, a natychmiast powołać tymczasowo (na styczeń br.) jako prezesa Andrzeja Mazka i następnie szukać odpowiedniej osoby na to stanowisko. Starosta Mirosław Pszonka stanowczo nie zgodził się też ze stwierdzeniem pani Romanow, że Zarząd nie reagował na jej prośby w różnych sprawach szpitala - twierdził, że ma wiele dokumentów potwierdzających, że reagował szybko (w tym także p. Rupniewski).

Kolejne wypowiedzi, m.in. wiceprzewodniczącego rady Nadzorczej PCZ Jarosława Wojtowicza, potwierdziły, że współpraca Zarząd Powiatu, Rada Nadzorcza - z prezes Romanow rzeczywiście nie układała się zbyt różowo.

W czasie sesji z żarliwą obroną dr. Ozdarskiego, jako uczciwego samorządowca, lekarza, pracownika wystąpiły podczas sesji dwie mieszkanki Nowego Dworu  Mazowieckiego. Za powrotem prezes Henryki Romanow do szpitala głośno optowała zebrana grupa pracowników PCZ (choć obok siedzieli kolejni, którzy mieli raczej przeciwne zdania).

Choć dyskusja trwała ponad trzy godziny, nie wyjaśniły się do końca przyczyny tego dość poważnego kryzysu kadrowego szpitala powiatowego. Radni Artur Brodowski, Bogumiła Więckowska, Dariusz Sokół, Mariusz Szostak, Mateusz Rojek i Grzegorz Michalczyk wnioskowali o udostępnienie kolejnych dokumentów, które Zarząd Powiatu obiecał im przesłać.

Grzegorz Michalczyk podsumowując, stwierdził, że jego zdaniem działania Zarządu były niespójne i że cała sytuacja, to była gra. Z aplauzu wydaje się, że to zdanie podzielało większość obecnych na sesji radnych.

Najgorsze jednak, że ta gra - ktokolwiek ją prowadził, czy brał w niej udział - dotyczyła żywego organizmu, instytucji bardzo ważnej dla całej powiatowej społeczności - szpitala.

Na razie kryzys personalny został zażegnany  - jest powołana nowa prezes Ewa Wojciechowska, która przedstawiła się krótko radzie powiatu na koniec nadzwyczajnej sesji. Wydaje się ona osobą dobrze zorganizowaną, która ma już po pierwszym dniu pracy konkretne cele i plan działania. To dobrze wróży szpitalowi - jej i całej załodze należy życzyć jak najlepiej układającej się współpracy.

(Bardziej szczegółowo nową panią prezes przedstawimy wkrótce w kolejnym artykule).

Kazimiera Zalewska



 

Kadrowe gry w Powiatowym Centrum Zdrowia komentarze opinie

  • gość 2018-02-04 22:42:42

    Cóż, wcale mi tej sitwy nie żal, za to poziom dziennikarstwa jest na żenującym poziomie... Pani Kazimiero - najwyższy czas nauczyć się używać poprawnej polszczyzny, bo ta w Pani wydaniu jest bardzo marna...

  • gość 2018-02-08 22:16:34

    Znam nową panią prezes i żałuję, że znam. Nowym pracownikom życzę wytrwałości i mądrości, bo będą wątpić...

  • Z branży - niezalogowany 2018-02-12 10:19:22

    Też znam nową Prezes i jestem spokojny o przyszłość szpitala.

  • gość 2018-02-12 10:50:23

    Paweł Rupniewski i wszystko jasne.

Dodajesz jako: Zaloguj się