6°C bezchmurnie

Nowe otwockie piwa z tradycją

Rekreacja, otwockie tradycją - zdjęcie, fotografia

Kiedyś, ponad 100 lat temu, Otwock wielu warszawiakom kojarzył się przede wszystkim ze złocistym napitkiem z pianką. Dziś znów może się poszczycić serią znakomitych piw rzemieślniczych produkowanych przez Cerkom, które świetnie się wpisują w dobrą, otwocką tradycję piwną. 

Nic nie wiecie o tej tradycji? To posłuchajcie, czego się dowiedziałam na spotkaniu z historykiem Pawłem Ajdackim i Ireneuszem Paśniczkiem reprezentującym Cerkom, rodzinną firmę, której założycielem jest jego brat Ryszard Paśniczek.

Zaczęło się w XIX wieku...

W samym sercu XIX-wiecznej Warszawy, u zbiegu ulic Marszałkowskiej i Królewskiej, stał Otwock - karczma mieszcząca się obok pałacu Bielińskich. Serwowano w niej piwo otwockie, które było warzone w browarze majątku Otwock Wielki (w tamtych czasach obecny Otwock Wielki nazywano najczęściej po prostu Otwockiem). Według relacji Pawła Ajdackiego i browar, i karczma funkcjonowały długie dziesiątki lat. Karczmę rozebrano dopiero na początku XX w.  Do tej pory natomiast  zachował się budynek browaru w Otwocku Wielkim.

W okresie międzywojennym były w Otwocku dwa duże składy piw, w tym jeden połączony z rozlewnią Haberbusha i Schielego z Warszawy. Jeden, po którym nic do dziś nie zostało, znajdował się na ul. Bazarowej. Natomiast drugi na ulicy Górnej, w którym to  budynku obecnie mieści się archiwum państwowe. Za nim jest parterowy, długi barak, czyli właśnie przedwojenna rozlewnia piwa Haberbusha i Schielego - potenta piwnego tamtych czasów.

Po II wojnie światowej także funkcjonowała w Otwocku  rozlewnia piwa o nazwie,,Królewskie”, a znajdowała się na ulicy Batorego 4. Miało więc nasze miasto z piwem wiele wspólnego - konkluduje Paweł Ajdacki.

Chcemy swojskich smaków

Te historie to był przyczynek, aby stare tradycje ożywić i uruchomić produkcję piwa z nazwami odnoszącymi się do dawnych czasów, ale wzbogaconymi o charakterystyczne cechy naszego regionu - podejmuje opowieść Ireneusz Paśniczek, pomysłodawca stworzenia lokalnych marek piw. Ponadto od pewnego czasu wróciła moda na piwa rzemieślnicze, kraftowe, bo tęsknimy za swojskimi produktami i smakami. 

- Wymyśliłem więc i opracowałem koncepcję odrodzenia naszego lokalnego piwa, stwarzając 3 podstawowe marki: "Otwockie letniskowe", "Rzemieślnicze józefowskie" (ukłon do specyfiki Józefowa, w którym zawsze było wielu rzemieślników) i "Świderskie", które jest też w wersji smakowej - z dodatkiem żurawiny.

Działania te zaowocowały powstaniem wyjątkowych trunków. Nasze  piwa są produkowane tylko z naturalnych surowców. Składają się z trzech podstawowych składników: czystej wody, najwyższej jakości słodu jęczmiennego oraz dodatku aromatycznego chmielu, który podkreśla delikatną goryczkę, pochodzącego ze słynnych lubelskich upraw. Te składniki oraz wiedza połączona z precyzją i zaangażowaniem doświadczonych piwowarów, którym powierzyliśmy przygotowanie naszych piw,  są najlepszą gwarancją smaku oraz jakości. 

Warto podkreślić, że w trakcie produkcji niczego nie przyspieszamy - mówi Ireneusz Paśniczek - Fermentacja przebiega metodą klasyczną i trwa odpowiednią ilość czasu. Nasze piwa szlachetnieją też poprzez leżakowanie, które trwa  ponad 40 dni.

Piwo, tak samo jak wino, jest produktem żywym: rodzi się, ma swoją świetność i umiera. Dzisiejsze technologie pozwalają na wydłużenie czasu świetności, czyli terminu przydatności do spożycia nawet do 270 dni. Browar, w którym powstają nasze piwa, zainwestował w nową technologię, która pozwala odsysać powietrze podczas rozlewania i dzięki temu oraz pasteryzacji piwa szybko się nie psują. 

Najważniejsza jakość

Jakość jest dla nas bardzo ważna. Wszak na etykiecie jest sygnaturka "wyprodukowano dla Cerkom", więc  uznajemy naszą odpowiedzialność właśnie za jakość produktu.

W dzisiejszych czasach, niestety, wiele tanich piw jest robionych na bazie kukurydzy. Przepisy regulują skład piwa. Aby nazwać produkt piwem, trunek musi być wyprodukowany ze zboża. Dopuszcza się więc użycie kukurydzy, która jest przecież zbożem. Jednak między ceną słodu jęczmiennego a kukurydzianego istnieje wielka różnica - na korzyść tego drugiego, stąd piwa produkowane na bazie kukurydzy mogą być bardzo tanie.  

Zależało mi na tym - kontynuuje Ireneusz Paśniczek - żeby powstał  produkt, który mógłby się kojarzyć dobrze z Otwockiem. Uważam, że najlepszą promocją miasta, ziemi są produkty regionalne. Nasze piwa sprzedajemy nie tylko u siebie, ale są one dostępne także w sieci hoteli Novotel, gdzie przyjeżdżają obcokrajowcy, którzy zachwycają się naszym napitkiem.

Są lagery, czas na ale

Jest już znaczna grupa piwoszy, którzy chętnie sięgają po  nasze lagery: "Świderskie", "Otwockie letniskowe", "Rzemieślnicze józefowskie". Mogę zdradzić, że w planach mamy kolejnego pilsa - kontynuuje pan Paśniczek. - W tym sezonie jednak zaplanowaliśmy wprowadzić coś nowego, piwo typu "ale", czyli piwo górnej fermentacji. Nazwaliśmy je  "Świderskie pszeniczne"

Co wiadomo o tej nowince? Piwo produkowane jest w otwartych kadziach, co daje dodatkowy atut świeżości. Łączy w sobie delikatny, orzeźwiający, zbożowy smak, który bierze się ze słodu pszenicznego połączonego z aromatami goździkowo-bananowymi, za które odpowiadają drożdze górnej fermentacji. Jest niefiltrowane i naturalnie mętne. Piwo po prostu idealne na lato. "Świderskie pszeniczne" trafi do sklepów już ok. połowy lipca.

Zapowiada się dobry sezon letni dla otwockich i okolicznych piwoszy…

Kazimiera Zalewska

Nowe otwockie piwa z tradycją komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-07-07 10:13:46

    Piwo otwockie warzone w Chełmie. Ale pomysł dobry

  • gość 2018-07-08 18:22:51

    Witam, interesuję się historią browarnictwa i zbieram materiały do strony nt. składów piwa dostępnej BEZ KONIECZNOŚCI LOGOWANIA na facebooku: https://www.facebook.com/SkladyRozlewniePiwa (główna) i https://www.facebook.com/SkladyRozlewniePiwa/photos_stream?tab=photos_albums (albumy wg miejscowości). Mam w związku z tym pytanie dotyczące powojennej rozlewni piwa "Królewskie” przy ulicy Batorego 4 - czy wiadomo coś więcej o okresie jej działalności, asortymencie - choć z nazwy kojarzy się z browarem warszawskim. Czy zachowały się jakieś zdjęcia lub inne pamiątki po tej firmie? Na stronie www.genealogyindexer.org znalazłem informacje, które mogą uzupełnić wiedzę o 2 wymienionych rozlewniach z okresu międzywojennego: Hurt.owy (-owny) skład piwa „Haberbusch i Schlele" prowadzony był przez Popowskich i mieścił się pod ówczesnym adresem Górna 7 - tel. 56 76 (1939/40 r.), natomiast skład z ul. Bazarowej (ówcz. nr także 7) prowadził Gelblum Józef - nr tel. 178 (1932/33 r.) pozdrawiam Lech Albrecht

Dodajesz jako: Zaloguj się