9°C bezchmurnie

"Otwockie Sosny" jeszcze walczą z rurą zrzutową z józefowskiej oczyszczalni

Eko System , Otwockie Sosny jeszcze walczą rurą zrzutową józefowskiej oczyszczalni - zdjęcie, fotografia

Polski Klub Ekologiczny Koło „Otwockie Sosny” złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska zezwalającą na usytuowanie na terenie rezerwatu Świder rury zrzutowej z budowanej w Józefowie oczyszczalni ścieków - poinformowała sekretarz organizacji Grażyna Stępniak.

Władze Józefowa, mimo protestów wielu mieszkańców tego miasta jak i całego powiatu otwockiego, uparły się, aby budować własną oczyszczalnię ścieków w zwyczajowym miejscu rekreacji. Samo usytuowanie obiektu -  w pobliżu szkoły, hotelu, otwockiej Plaży Miejskiej i galerii handlowej - jest co najmniej dziwne i sprzeczne ze strategicznymi planami miasta 2016-2025. Ponadto zdaniem członków  "Otwockich sosen" zrzucanie ścieków z oczyszczalni na obszarze rezerwatu Świder, w miejscu wykorzystywanym do rekreacji przez setki ludzi jest absolutnie nieakceptowalne i niezgodne z regionalnymi planami dla doliny Świdra. Józefów na takie umiejscowienie rury zrzutowej uzyskał w 2012 roku zgodę Dyrektora Generalnego Ochrony Środowiska, ale  - jak wykazuje PKE "Otwockie sosny" - została ona wydana wbrew obowiązującemu prawu oraz "była niewykonalna w dniu wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały" i jako taka powinna zostać unieważniona.

W uzasadnieniu skargi otwockiego stowarzyszenia do WSA  znajdują się przede wszystkim dwa podstawowe argumenty.

Po pierwsze: Świder jest od 1978 r. rezerwatem przyrody i GDOŚ może wydać zgodę będącą odstępstwem od zakazów dotyczących budowy obiektów publicznych na terenie rezerwatu tylko wtedy, gdy nie ma innych alternatyw. Jak wykazują członkowie z "Otwockich sosen" tak w 2012 r. jak i teraz alternatywą dla ścieków komunalnych Józefowa jest przesyłanie ich do oczyszczalni w Otwocku. 

Jeśli jednak Józefów jest zdecydowany budować własną oczyszczalnię, to powinien pociągnąć rurę odprowadzającą ścieki do Wisły, zamiast do czystego Świdra. Koszt takiego rozwiązania to tylko mały ułamek  kosztów całej kilkudziesięciomilionowej inwestycji - podkreśla Grażyna Stępniak - a uchroniłby kąpiących się w Świdrze ludzi przed kontaktem ze ściekami, oraz zapobiegłby skażeniu w rezerwacie.

[Grażyna Stępniak z dokumentacją PKE Koło "Otwockie sosny" dotyczącą rury zrzutowej z józefowskiej oczyszczalni do Świdra]

Drugim bardzo ważnym argumentem przeciw decyzji GDOŚ z 2012 r. jest ustawa prawo wodne obowiązująca w tamtym okresie, która "zabrania odprowadzania ścieków w odległości mniejszej niż 1 km od plaż publicznych". Nowa, dziś obowiązująca ustawa zabrania odprowadzania ścieków nawet w okolicy okazjonalnych kąpielisk. Ponieważ rura zrzutowa jest umiejscowiona tuż obok otwockiej Plaży Miejskiej, gdzie od dawna rekreacja odbywa się w sposób zorganizowany, odprowadzanie ścieków w tym miejscu jest niezgodne z ustawą prawo wodne. A ponadto jak zauważają autorzy skargi, zrzut jest usytuowany na plaży, a nie w nurcie rzeki, więc ścieki będą spływać po gruncie. "Odprowadzanie i osadzanie się zanieczyszczeń na glebie może stwarzać zagrożenie epidemiologiczne, gdyż istnieje ryzyko bezpośredniego kontaktu ludzi i zwierząt z patogenami".

Grażyna Stępniak jest sfrustrowana obojętnością władz powiatu na problem (brak reakcji na złożoną petycję z 3 tysiącami podpisów mieszkańców) i tym, że dla urzędników wszystkich szczebli najważniejsze jest, czy decyzja została wydana prawidłowo, a nie jak faktycznie wygląda sytuacja. Ale jest otwocczanką z urodzenia, od dzieciństwa do dziś sama, jak i jej dzieci, chętnie korzystała z uroków Świdra i chciałaby je zachować nienaruszone dla wnuków. To rzeka idealna dla rekreacji rodzin - płytka i z wieloma łagodnymi, piaszczystymi miejscami dostępu. A zniszczyć ekosystem, kulturę i ok. 100 letnią tradycję jest łatwo. Zagrożeniem jest, jak uważa nasza rozmówczyni, np. czas rozruchu nowej oczyszczalni albo awaria, albo wpuszczenie przez kogoś do miejskich kanałów ścieków chemicznych. Dlatego z całym Kołem jest zdecydowana raz jeszcze energicznie zawalczyć o zmianę decyzji GDOŚ  i usunięcie rury zrzutowej ze Świdra.

Kazimiera Zalewska
 

"Otwockie Sosny" jeszcze walczą z rurą zrzutową z józefowskiej oczyszczalni komentarze opinie

  • gość 2018-09-24 13:24:30

    "ekolodzy" (pot. ekoterroryści) niech się zajmą na swoim terenie ŚMIERDZĄCYM LEKARO !!!!! Miasto Józefów jest niezależne i suwerenne i jeżeli chce budować oczyszczalnie (za zgodą większości mieszkańców) to sobie zbuduje nawet w centrum miasta z rzutem do ODRY !!!!! Przestańcie utrudniać pracę samorządu. EKOTERROTYŚCI !!!!!!

  • gość 2018-09-25 13:02:31

    Dobra robota Pani Grażyno!

  • gość 2018-09-25 13:17:11

    "Miasto Józefów jest niezależne i suwerenne i jeżeli chce budować oczyszczalnie (za zgodą większości mieszkańców) to sobie zbuduje nawet w centrum miasta z rzutem do ODRY !!!!! Przestańcie utrudniać pracę samorządu. " - wszystko to prawda, tylko z małym wyjątkiem: zrzut do Odry tez by się nie udał. Ani Odra, ani Świder nie należą w całości do Józefowa. Proponuję aby miasto poprowadziło zrzut z oczyszczalni do kranów swoich mieszkańców. Wtedy będzie niezależnie i suwerennie. Gwarantuję, że mieszkańcy innych miast nie będą protestować. Nie mogę za to dać gwarancji za "EKOTERRORYSTÓW" - ci są chyba niereformowalni i przeprowadzą protest w obronie józefowian i środowiska józefowskiego. PS. śmierdzącym Lekaro ktoś się już zajmuje PS2. mam wrażenie, że podjąłem się dyskusji z trollem :-)

Dodajesz jako: Zaloguj się