:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C pochmurno z przejaśnieniami

Zdarzają się awarie, ale na co dzień OPWiK dostarcza wyborną wodę

Eko System , Zdarzają awarie dzień OPWiK dostarcza wyborną wodę - zdjęcie, fotografia

Tak w skrócie można podsumować kolejną wycieczkę po OPWiK, podczas której naszym przewodnikiem był Stanisław Lasocki od ponad 20 lat pracownik firmy, odpowiedzialny za technologię produkcji wody. Z tej relacji dowiesz się m.in.: kiedy w wodociągu powstaje tsunami i w czym otwocka woda jest podobna do truskawek?

Dobra woda to skarb, który warto docenić. Według rygorystycznych ocen laboratorium woda w miejskim wodociągu otwockim jest klasy źródlanej. Skąd bierze się jednak tak dobra jej jakość? Wyjaśnia nam to dokładnie Stanisław Lasocki - fachowiec z prawie 30-letnim doświadczeniem.

 

Głębokie studnie

Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. (OPWiK), które dostarcza wodę do miejskiego wodociągu, ma trzy ujęcia wody i w sumie 10 studni głębinowych. - Wodę czerpiemy z pokładów czwartorzędowych z głębokości 40-60 m - opowiada Stanisław Lasocki. - To duża różnica w porównaniu do ujęć własnych, które najczęściej sięgają tylko do warstw podskórnych, czyli od kilku do kilkunastu metrów. W okolicy Otwocka, przy bardzo przepuszczalnym piaszczystym podłożu, te warstwy podskórne wody łatwo mogą być skażone, np. zanieczyszczeniami z samochodów, z szamb, z powietrza itd.

Zaletą wód głębinowych jest to, że praktycznie nigdy nie są skażone bakteriologicznie. Ich głównym zanieczyszczeniem są związki żelaza i manganu. Dzięki temu znacznie łatwiejszy, w porównaniu do wód powierzchniowych, jest proces uzdatniania wody. Woda z płytkich źródeł wymaga stosowania dużej ilości środków chemicznych,takich jak chlor czy ozon. - My możemy sobie pozwolić na minimum ingerencji w skład wody - podkreśla p. Lasocki.

 

Minimum chemii

Uzdatnianie wody głębinowej polega przede wszystkim na usunięciu nadmiaru wspomnianych związków żelaza i manganu, które są w niej rozpuszczone. - Aby je wydobyć stosujemy napowietrzanie (w tzw. deszczowniach), wtedy zmieniają formę i stają się zawiesiną. Tę zawiesinę separujemy na filtrach z piasku kwarcowego, których jest na stacji uzdatniania 10, każdy o wydajności 45m3 na godzinę. Potem tzw. pompy mamutowe odseparowują popłuczyny i odprowadzają je na zewnątrz. Dodatkowo, aby tracić jak najmniej wody, te popłuczyny są zawracane i powtórnie filtrowane. W końcu zagęszczone osady zostają odprowadzone do separatorów.

Ponieważ cały system wodociągowy jest wolny od skażeń bakteryjnych - jak mówi p. Lasocki ( przez ponad 20 lat jego pracy nie zdarzyło się, aby sanepid zamknął jakąś część wodociągu z powodu występowania bakterii) - OPWiK nie stosuje dezynfekcji, czyli chlorowania wody płynącej w wodociągu. Wykorzystuje jednak dodatkowe zabezpieczenie przed rozmnożeniem groźnych drobnoustrojów w wodzie - są to lampy UV zainstalowane w hali filtrów stacji uzdatniania, które działają destrukcyjnie na organizmy żywe. Bakteria lubi spokój, stojącą, ciepłą wodę, wtedy się rozmnaża, a w wodociągu nie ma dla niej korzystnego środowiska, bo tam woda stale płynie i zawsze jest chłodna.

 

Nowa sieć wodociągowa

Lata 2006-2010 to okres największej inwestycji infrastrukturalnej w historii Otwocka. Dzięki Funduszowi Spójności za prawie 230 mln zł rozbudowana została sieć wodociągowa i kanalizacyjna. Obecnie system wodny ma blisko 250 km długości i jest dostępny dla 98 proc. mieszkańców Otwocka. Ale praca wciąż nie jest zakończona.  - Własnymi siłami rozbudowujemy tą sieć, spinamy w pierścienie, żeby woda krążyła - opowiada Stanisław Lasocki.

Rozległość sieci wodociągowej, mimo znacznego stopnia  nowoczesności, jest jedną z przyczyn tego, że czasem do odbiorcy dociera woda, którą uznaje za brudną. Jak w układzie krwionośnym niejednego człowieka powstają złogi cholesterolowe, tak w układzie wodociągowym tworzą się osady minerałów. Efekt brudnej wody jest po prostu tego wynikiem: kiedy woda nie płynie, zaczynają się reakcje wytrącania obecnych w niej minerałów, a szczególnie żelaza, które jako tlenek daje barwę rdzawą i manganu, którego tlenki mają kolor brunatny. Kumulują się one powoli w rurach - jest to naturalne i niezauważalne przy normalnych przepływach. Diametralnie się jednak zmienia w momencie awarii.

 

Tsunami w rurach

Czy wiesz, że woda płynie w rurze wodociągowej z prędkością 1,5 do 2m/sek. Gdy nagle zamknąć jej przepływ, to uderza z całą siłą w przeszkodę (1m3 waży tonę) i zaczyna się odbijać. W rurach powstaje tsunami. Wpadając w mniejszą średnicę, woda zwiększa prędkość i - pędząc -  podrywa osady, jak lawina. Efekt: u kogoś z kranu zaczyna lecieć brudno wyglądająca woda. Nie znaczy to jednak, że dostały się do sieci jakieś zanieczyszczenia zewnętrzne typu błoto, tylko poruszone zostały wewnętrzne osady.

Przepływ wody w sieci trzeba zatrzymać w przypadku awarii. A są to zdarzenia nieuniknione w działaniu wodociągów na całym świecie. W sieci otwockiej zdarza się ich kilkanaście w roku. Tzw. brudna woda jest więc zjawiskiem normalnym dla dystrybucji wody i jeśli wystąpi, trzeba pamiętać, że jest to efekt przejściowy. Co zrobić? Zgłosić do OPWiK i czekać. Specjalne zespoły pracowników przedsiębiorstwa zabierają się wtedy do płukania sieci wodociągowej, które wykonuje się aż do skutku.

Awarie to nie jedyne przyczyny nagłego zatrzymania przepływu wody w sieci, ale rezultaty są podobne - brudno-bura woda lecąca z kranu. Trzeba pamiętać, że natężenie  efektu zależne też jest od stanu rur w danym budynku, od tego, ile w nich skumulowało się osadów.

 

Dobra jak truskawka

Być może odwiedzając zagraniczne miasta, takie jak Wiedeń, piłeś wodę z kranu i słyszałeś, że tam nie zdarza się, aby leciała brudna. Jest na to wytłumaczenie - trik chemiczny. Są firmy, które produkują preparaty maskujące efekt brudnej wody: wciąż są w niej osady, ale dzięki chemii zmieniają one kolor i są niezauważalne. Taką technologię (na amerykańskiej licencji) opartą na na bazie polifosforanów proponowała OPWiK firma z Poznania. Oferta nie zyskała jednak akceptacji, bo - my w OPWiK mamy zasady, aby było jak najmniej chemii, żeby nie psuć wody - podkreśla Stanisław Lasocki.

Z wodą jest podobnie jak z truskawkami: jedne są piękne, duże, bez skazy, ale rzadko smaczne, inne - naturalnie uprawiane, mniejsze i brzydsze, ale za to pyszne. Powoli uczymy się doceniać wartość tego, co brzydsze, ale zdrowsze, bo bardziej naturalne. Jako mieszkaniec Otwocka masz dostęp do nie zepsutej wody. Czy to doceniasz?

Kazimiera Zalewska


 

Zdarzają się awarie, ale na co dzień OPWiK dostarcza wyborną wodę komentarze opinie

  • gość 2017-09-01 14:16:27

    I tu jest problem, co z tego, że u źródła płynie źródlana ,jak u odbiorcy z kranu leci syf , co to za tłumaczenie ze to naturalne zjawisko zachodzące w rurach. Po prostu rury powinny być odpowiednio konserwowane i na czas wymieniane! Tym sposobem mamy wodę, która nie nadaje się do picia. zainstalowałem filtr podszafkowy z przezroczystym kloszem i widzę w jak krótkim czasie jestem zmuszony do wymiany wkładu filtra - inaczej nie da się tej wody spożywać.

  • gość 2017-09-01 16:29:15

    Ta Wasza woda to jeden wielki kamień, twarda jak nie wiem co. Od marca mieszkamy w nowo wybudowanym domu a najczęściej używane garnki wyglądają jak by miały kilka lat, pokryte są osadem z kamienia.

  • Gość - niezalogowany 2017-10-17 19:16:35

    Totalne brednie, zapraszam na whisky prosto z kranu

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info