:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C bezchmurnie

Celestynów: Bomba ekologiczna w rurze ściekowej

Linia kanalizacji sanitarnej przesyłająca nieczystości płynne z Celestynowa do Otwocka zakorkowała się, jak się później okazało, w kilku miejscach na odcinku sześciu kilometrów.

17 grudnia pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej w Celestynowie zaniepokoili się znacznym spadkiem ciśnienia pomp tłoczących. Oznaczało to, że w kanałach ściekowych jest zator. Natychmiast przystąpili do próby usunięcia „korka”. Nie spodziewali się jednak, że tych zatorów jest kilka i są one tak wielkie.  - Przyczyną awarii okazały się niedrożne dwa kanały tłoczne o średnicach  160 i 180 mm, które zostały "zapchane" na odcinku od Celestynowa (teren pompowni ścieków przy ul. Św. Kazimierza) do Pogorzeli – informuje dyrektor ZGK Lucyna Komorowska. - Do uszkodzenia kanałów sanitarnych doszło na skutek niewłasciwego korzystania z urządzeń kanalizacyjnych przez niektórych użytkowników a dokładnie przez wrzucenie do tych urządzeń odpadów stałych. Podczas usuwania awarii stwierdzono w instalacji kanalizacyjnej kostki granitowe, tłuczeń o gr, 6 mm ( blokowane szmatami), gruz, żwir, popiół, asfalt, chusteczki do higieny osobistej i inne trudno rozpuszczające się w wodzie materiały, zbijające się w rurach w zwartą masę.  Powyższe spowodowało zmniejszenie przepustowości przewodów kanalizacyjnych oraz liczne zatory rur, co w ostanich dniach grudnia 2017r. zaskutkowało cofnięciem ścieków  w  ww. instalacjach i ich piętrzeniem w studzienkach kanalizacyjnych i na stacjach  podciśnienio-tłocznych. To z kolei przyczyniło się do uszkodzenia urządzeń kanalizacyjnych (pomp i automatyki).

Przy szukaniu zatorów na sieci uczestniczyli pracownicy Zakładu oraz kilka wyspecjalizowanych firm zewnętrznych  używające sprzętu mechanicznego (koparki, systemy wysokociśnieniowe WUKO, kamery, wozy asenizacyjne). Ekipy od rana do późnych godzin nocnych robiły wszystko, aby zlokalizować zatory i usunąć awarię. Sprawę komplikowała długość samego kanału, która wynosi około 6 km, nietypowa średnica jednego z przewodów -  180 mm, którą w wyniku przecięcia można łączyć tylko poprzez zgrzewanie elektrooporowe oraz mała ilość komór kontrolnych na trasie kanałów.

Z uwagi na powyższe zostały podjęte niezbędne kroki w celu zapewnienia bieżącego usuwania ścieków gromadzących się w nieczynnych studniach tj. podwojono ilość taboru asenizacyjnego. Ze względu na liczne zatory kanalizacji nie było technicznej możliwości mechanicznego odprowadzania ścieków poprzez system kanałów. Ścieki z terenu całej miejscowości Celestynów wywożone są ze zbiorników na stacji  podciśnienio-tłocznej oraz ze studzien zaworowych na posesjach szambiarkami celem zapewnienia ciągłości w odprowadzeniu ścieków. Oprócz tego okres  świateczno-noworoczny, w którym wystąpiły awarie spowodował dodatkowe trudności w ich usuwaniu.

Przy zrzucie ścieków do pompowni w ilości około 500 m3/dobę wozy ascenizacyjne technicznie i logistycznie nie nadążały w odbieraniu ścieków (ścieki transportowane były do oczyszczalni w Otwocku  lub na pompownię ścieków w Glinie). Skutkowało to chwilowymi wyciekami ścieków z pompowni  na teren przy ul. św. Kazimierza w Celestynowie. W innym przypadku nieczystości zalegałyby w studniach kanalizacyjnych, zlokalizowanych na terenie całej miejscowości Celestynów, co z pewnością doprowadziłoby do gorszego w skutkach zagrożenia ekologicznego, na przykład pojawienie się nieczystości w wannach, umywalkach, sedesach, a też na działkach mieszkańców – podkreśliła dyrektor ZGK Komorowska.

Awaria usunięta została 10 stycznia.  Dzięki działaniom pracowników ZGK i wielu firm, pracujacych kilkanaście godzin na dobę, ponad 1400 gospodarstw domowych mogło bez przeszkód funkcjonować, korzystając z kanalizacji. Warto w tym miejscu dodać, że tak poważna awaria zdarzyła się po raz pierwszy w czasie funkcjonowania kanalizacji, czyli okresie 17 lat.  Koszt jej usunięcia szacuje się wstępnie na kwotę 100.000 zł. Cóż, należy sobie życzyć, by nigdy więcej nie powstawały zatory, a osoby nieodpowiedzialne nie wrzucały do studzienek (bo przecież nie do sedesu, czy umywalki) kostek brukowych, brył betonu, tłucznia…

AnKa

 

 

 

 

 

 

Celestynów: Bomba ekologiczna w rurze ściekowej komentarze opinie

  • ch2 - niezalogowany 2018-01-12 23:40:48

    Zwalacie tak na użytkowników, a może to zaniedbania nadzoru, konserwacji? Ciekawe też kto podjął decyzję o zrzucie ścieków kanałami do lasu? A wybory już w tym roku :-)

  • Gość - niezalogowany 2018-01-13 15:18:01

    Dokładnie zgadzam się z wcześniejszym komentarzem, szkoda że nie potraficie odnieść się do odprowadzania ścieków do lasu kiedyś chodziłem tam tedy codziennie na spacer teraz się po prostu nie da. Ciekawe jak w tym czasie została skażona gleba.

  • mieszkanka Cele - niezalogowany 2018-01-13 15:55:15

    Co do wyborów to jako mieszkanka Celestynowa jestem przekonana i wręcz pewna że wójtem pozostanie Pan Witold. Co do całego zamieszania związanego z awarią Oczywiście nie pochwalam wylewania nieczystości do rowu ( Chociaż wiele budynków nie podłączonych do kanalizacji nadal tak robi) ale oni mieli do wyboru 2 wyjścia- albo do rowu albo wybije nam w mieszkaniach. Myślę że to 2 rozwiązanie było by bardziej negatywne w skutkach. Ja rozumiem że kanały trzeba eksploatować, ale ludzie do kanalizacji nie wrzuca się jedzenia tamponów, wacików, podpasek, kostek brukowych , ubrania... i niech mi nikt nie mówi że to nie było przyczyną awarii

  • Sąsiad - niezalogowany 2018-01-13 20:43:01

    Konserwacja nie ma tu nic do rzeczy. To się zapchało nagle. Może ktoś robił świąteczne pożądliwości na posesji? A nawiedzeni ekolodzy pewnie woleliby wylewające się szambo w swoich domach. Komunikaty mówiły, że główna część nieczystości wywożona jest szambiarka mi do oczyszczalni w Otwocku i zlewni w Glinie. Jednak nie ma fizycznych możliwości wywiezienia wszystkiego. W związku z tym niewielka część w trybie awaryjnym musiała znaleźć inne ujście.Radzę trochę więcej rozsądku, a mojej emocji i demagogii.Po usunięciu awarii teren zanieczyszczony z pewnością będzie poddany rekultywacji. A dla niektórych na koniec apel: jak coś nie mieści się do kibla to nie pakuj tego do studzienki kanalizacyjnej.

  • gość 2018-01-14 02:32:22

    Gdyby nie konserwowali to, zorientowałby się, że coś nie w porządku z kanalizacją , dopiero wtedy,kiedy szambo wybiłoby że studzienek ulicznych. Dobrze, że już naprawione.

  • gość 2018-01-16 09:52:59

    może warto by było zamontować jakeś siatki, aby debile bo inaczej tego marginesu nie można nazwać nie mieli tej przyjemności wrzucania ,i zapychania rur. a udało by się może tych szkodników.A może to ci sami szkodnicy co pozbawili na wiaduktu, łącznie z panem radnym Heniem.A za wiadukt powinni odpowiadać przed sądem i ponieść teraz koszty tej inwestycji -na taczkach wywieść z CELESTYNOWA.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info