27°C bezchmurnie

Nowe oznaczenia na stacjach paliw

Komunikacja - drogi , oznaczenia stacjach paliw - zdjęcie, fotografia

Jeden z moich znajomych zwykł powtarzać, że w życiu stałe są tylko zmiany. I coś jest na rzeczy, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że pewne znaki identyfikacyjne, które stosujemy przez lata, nagle przestają obowiązywać. Mam tu na myśli nowe oznaczenia paliw pojawiające się na stacjach benzynowych w Polsce. Jest to efekt unijnej dyrektywy, która zacznie obowiązywać na dobre w październiku 2018 roku.

Nowe etykiety zostaną umieszczone na wszystkich stacjach tankowania pojazdów i to nie tylko na dystrybutorach i pistoletach, ale też przy wlewach paliwa i instrukcjach obsługi nowych pojazdów zarejestrowanych po 11 października br. Nalepki na dystrybutorach mają mieć przynajmniej 30 mm średnicy, a te na pistoletach i wlewach paliwa nie mniej niż 13 mm. Zdaniem unijnych urzędników wprowadzane oznaczenia mają ułatwić kierowcom w całej Unii Europejskiej wybór odpowiedniego paliwa i pomóc uniknąć problemów, których można doświadczyć po wlaniu do baku czegoś niewłaściwego.

Na razie nowy system identyfikacyjny pojawi się tylko jako alternatywa. Nie zastąpi on od razu znanych od lat skrótów ON i Pb, a jedynie będzie stanowić dodatkową informację. Dla benzyny - E5, E10 i E85 - oznaczenia będą przedstawione w kółku. Informacje wewnątrz znaku będą odnosić się zawartości biokomponentów w paliwie, np. w przypadku „Exx” - „E” będzie oznaczać etanol, a „xx” jego maksymalną ilość, jaką można zastosować w pojeździe. Dla oleju napędowego nowe oznaczenia to: B7, B10 i XTL. Będą one przedstawione w kwadracie. Litera „B” oznacza biodiesel, a liczba obok litery - maksymalną ilość biodiesla dopuszczalną w przypadku danego pojazdu. XTL natomiast to nierafinowany olej napędowy. Oznaczenia dla paliw gazowych to: H2, CNG, LPG i LNG. Będą przedstawione w rombie. H2 to wodór, CNG - sprężony gaz ziemny, LNG - skroplony gaz ziemny, a LPG - gaz płynny.

Nad wzorem etykiet pracował zespół złożony z ekspertów branży samochodowej i paliwowej, przedstawicieli organizacji pozarządowych, rządów i Komisji Europejskiej. Czy nowe oznaczenia sprawdzą się w praktyce, trochę za wcześnie wyrokować. Nie zmienia to jednak faktu, że będziemy musieli się do nich przyzwyczaić i nauczyć na pamięć. Najważniejsze to zapamiętać, jak po zmianach będzie określana benzyna, diesel i gaz. Teoretycznie to proste… Dla benzyn - to koło, dla oleju napędowego kwadrat, a dla paliw gazowych - romb.

Co ważne, oznakowanie będzie obowiązkowe nie tylko w Unii Europejskiej, ale też w Islandii, Liechtensteinie, Macedonii, Norwegii Serbii, Szwajcarii i Turcji. Oznacza to, że wyjeżdżając za granicę, kierowcy nie będą musieli znać lokalnych oznaczeń na dystrybutorach. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem, wymóg etykietowania dotyczy również nowo wyprodukowanych pojazdów, w tym: motorowerów, motocykli, pojazdów trój- i czterokołowych; samochodów osobowych; lekkich samochodów dostawczych; pojazdów ciężarowych oraz autobusów i autokarów. Obecni właściciele pojazdów nie muszą dodatkowo wyposażać ich w specjalne naklejki, nie ma takiego obowiązku.

Na otwockich stacjach paliw nowych oznaczeń póki co  nie widać, zarówno na Orlenie na ul. Kołłątaja 61, jak i BP przy Majowej 34 - jeszcze wszystko po staremu. Na stacji benzynowej Shell przy ul. J. Bema 1 w Karczewie - podobnie. Pracownicy stacji, zapytani o ewentualny termin ich wprowadzenia, nie potrafili udzielić odpowiedzi… No cóż, do października pozostało jeszcze sporo czasu. Nie zmienia to postaci rzeczy, że już za półtora miesiąca większość z nas poruszających się na co dzień samochodami czekają zmiany, do których będziemy musieli przywyknąć. I nie ma się co zżymać… W końcu urzędnicy unijni robią to w trosce o nasze dobro, a przypadki, kiedy ktoś wlał do baku swojego pojazdu niewłaściwe paliwo, o dziwo - wcale nie są takie rzadkie. Przynajmniej tak twierdzą pracownicy stacji paliw.

Wśród otwockich kierowców wiedza na temat nowych znaków identyfikacyjnych paliw jest raczej znikoma. Większość zapytanych przeze mnie osób, co prawda o dyrektywie unijnej gdzieś tam słyszała lub czytała, ale zapytani o szczegóły już nie do końca jasno potrafili objaśnić, jak nowe oznaczenia mają wyglądać. Widać oswojenie się z tymi kwestiami jeszcze przed nami.

Andrzej Idziak

 

Nowe oznaczenia na stacjach paliw komentarze opinie

  • jdrwal - niezalogowany 2018-09-18 13:28:55

    Ja się tak raz pomyliłem i wlałem złe paliwo do baku.. wtedy nie pozostało mi nic innego jak zrobić płukankę i tutaj fajnie sprawdził się produkt K2 https://bit.ly/2BDDwRl

Dodajesz jako: Zaloguj się