Odlotowy ubaw

11/09/2018 19:38
Bezpieczeństwo, Odlotowy - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 2
  • Fotka nr 1 z 2

W każdą sobotę sznury samochodów mkną w kierunku Wilgi. Jadą od strony Otwocka, Piaseczna, Dęblina, Garwolina, wioząc spragnionych zabawy do Mega Music, gdzie odbywają się, jak twierdzi młodzież, najlepsze dyskoteki na Mazowszu.

Nieobecność jest źle widziana i ostro wytykana na fejsie przez kolegów.

Piotrek zbiera się już od sobotniego ranka. Wyłuskuje z szafy ciuchy, dobiera buty, stylizuje fryzurę, godzinami wystaje przed lustrem. W przerwach wysyła i odbiera SMS-y. Nim wyjedzie, chce wiedzieć, kto będzie w klubie. Od tego zależy przecież, czy noc będzie udana, czy też spędzi się ją przy browarze na sofie. Dziś będzie super. Do klubu wybierają się Zuzia, Olga, Marcel i Komin, a na sali techno gra sety DJ Maniana. Jeszcze tylko wyprosić od "starych" 40 zeta. Piątka na podwózkę, piętnaście na wstęp, dycha na browara i dycha na „koła”. Jeść nie musi. Około dwudziestej wciska się na szóstego do starego opla kolegi.
Do kasy nie ma jeszcze długiej kolejki. Płacą, co kasjer kwituje stemplem na przedramieniu i ustawiają się przed bramką, gdzie ochroniarze kontrolują plecaki, kieszenie, paski, buty, a w przypadku dziewczyn kobieta sprawdza biustonosze i gumki od majtek. Nikt nie wejdzie z alkoholem, a tym bardziej z prochami.
- Zdarza się, że komuś uda się przemyt, ale w większości przypadków jest za jakiś czas, gdy narkotyk zacznie działać, wyrzucany przez ochronę i dostaje "czarny bilet" - wyjaśnia właściciel klubu. - Nie chcę, by klub kojarzony był z narkotykową stajnią. Wiele nas to kosztuje zachodu i pieniędzy. Zatrudniam profesjonalną, licencjonowaną ochronę i na stałe współpracujemy z garwolińską policją.- podkreśla.

W sali techno już jest kilkadziesiąt osób. Z głośników rąbie niskotonowa muzyka, którą miksuje  DJ Maniana, a po oczach walą stroboskopy. Niewiele widać. Przebłyskują tylko ekrany komórek z tekstami SMS-ów, bo tylko w ten sposób można się porozumieć. Nieco ciszej jest w sali dance, choć około północy i tu będzie waliło ponad 10 tysięcy watów z pieca. Największy ruch jest w barze. Cola, wódka i piwo idą niczym woda. Niektórzy posilają się pizzą.
Wspinam się na balkon, do królestwa Maniany, któremu pomaga terminujący u niego Komin. - Będą z niego ludzie - mówi mistrz, wskazując na młodego chłopaka. - Wyłoniłem go po warsztatach, jakie prowadziłem w roku ubiegłym. Musi tylko dużo ćwiczyć i podglądać innych. Niedługo dam mu już zagrać seta (60 minut jednego ciągu muzycznego). Muszę mieć następcę i zastępcę, bo zdarza się coraz częściej, że mam do wyboru kilka dyskotek równocześnie. Nie rozdzielę się. Uczę więc chętnie młodych. Sam też dokształcam się muzycznie na bieżąco, bo w tej sferze sporo się dzieje - podkreśla Maniana i na gramofon rzuca winyla.


Klub ma dwie sale taneczne, trzy bary oraz na piętrze zespół tzw. lóż. W okresie wakacyjnym dodatkowo działa letnia sala taneczna, ogródki, bar, kamienny grill i wędzarnia ryb. Cały ten kompleks utrzymany jest w formie starego warownego grodu krytego trzciną holenderską.
Lokal przystosowany jest do przyjęcia 5000 osób. Parking ma 1000 miejsc. To kolos. Sale taneczne (techno, dance oraz letnia disco-polo) wyposażone są w nagłośnienie o mocy 25 000 WAT oraz wszystko to, co miga, świeci i daje salom jakiś kosmiczny, fantastyczny klimat. Górny poziom dyskoteki ma balkony z widokiem na sale tańca i ogródki.
- Dyskoteka zaczęła funkcjonować w 1997 roku w zabytkowym XVII - wiecznym budynku, który przed wojną należał do hrabiego Zabiegły - wspomina obecny właściciel. - W czasie wojny i po wojnie był on wykorzystywany jako szpital polowy a później jako kuźnia i stajnia.
W 1997 roku budynek został przystosowany do organizowania imprez masowych. W swojej historii dyskoteka Mega Music gościła najsławniejszych polskich i zagranicznych DJ-ów, ale na stałe klub obsługują:  Maniana (Mariusz Skrobisz), Maximus (Łukasz Gajewski), X (Piotr Jankowski).

To oni w głównej mierze są magnesem, który przyciąga młodzież żądną wyszalenia się. No i młodzież szaleje. Około dwudziestej drugiej wszyscy są już rozluźnieni. Jedni ,,klepnięci” są piwem, drudzy ,,kołami”, a inni jeszcze speedem. Mija mnie Piotrek. Za nim idzie małolata. Widać, że są ,,klepnięci” i wychodzą do lasu, bo ich przyparło. Wdaję się w rozmowę z ochroniarzem. – I my, i policjanci po cywilnemu wyłuskujemy ,,klepniętych”, czyli tych, którzy coś zażyli. No, ale nie zawsze się nam to udaje, bo umieją się kryć. Rewizja przy wejściu nic nie daje. Małolaty dogadują się z dilerami wcześniej i nim przekroczą bramkę już są po pod wpływem narkotyku. Najczęściej z opóźniaczem. ,,Klepie” ich dopiero po godzinie czy dwóch, ale na sali jest ciasno i kryją ich koledzy. Najtańsze są ,,koła”, czyli pastylki ecstasy. Jedna kosztuje 10 zł. Chodzi też speed w gramowych działkach po 40 zł, ale nie każdego stać ją kupić, choć mota najlepiej. To polska nazwa amfy. A skład ecstasy to: 20% amfy, 20% ecstazy, 10% trutki na szczury, 10% tłuczonego szkła i 40% proszku do prania – wylicza fachowo ochroniarz, a widząc moje zdziwienie dodaje: - Amfetamina!! Szkło jest potrzebne, by wciągany nosem narkotyk szybciej dostał się do krwioobiegu przez okaleczone naczynka. Na imprezach nikt nie wciąga, bo to widać, a świadków nikt nie potrzebuje. Speed biorą w postaci bomb. To samo, tyle że owinięte w cienką bibułkę z chusteczki i skręcone niczym cukierek. Po połknięciu bibuła rozpuszcza się i narkotyk zaczyna hulać. Krąży też haszysz, marycha i koks.

Dyskoteki są cool. Do czwartej rano. Później zaczyna się gorączka SMS-owa, by zapewnić sobie powrót do domu. Przy parkingu pokaźny tłumek osób, które liczą na podwózkę.
- Wszyscy didżeje mają obowiązek już od północy zapowiadać, by nie siadać za kierownicą po piwie, a także dosiadać się, gdy kierowca wydaje się nam podejrzanie wesoły - stwierdza właściciel. Niestety, nie wszyscy biorą sobie takie uwagi do serca...

Samochody zapakowane na ful ruszają z piskiem opon, ale czadu dają dopiero na asfalcie. Kierowca, mając za sobą kumpli, obok laskę, a w głowie nieustający jazgot muzyki, migotanie stroboskopów i nierzadko hulającą jeszcze po głowie fazę ecstazy - dociska pedał gazu. Nie honor dać się wyprzedzić. Grzeje, ile fabryka dała, nie bacząc na migające na poboczach znicze, ślad po rówieśnikach, którzy zginęli podczas powrotów z dyskoteki. Piotrkowi i jego kolegom też się nie udało. Następnego dnia na poboczu stanęły nowe znicze.

Andrzej Kamiński

Reklama

Odlotowy ubaw komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

"WBB" PAŚNICZEK IRENEUSZ JÓZEF z siedzibą w Otwock 05-400, WSPANIAŁA 35 B.,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"