6°C bezchmurnie

Pieniądze sypią się z nieba - Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - NR 58

Finanse, Pieniądze sypią nieba Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - zdjęcie, fotografia

Pieniądze sypią się z nieba

Budżet Karczewa otrzymał nieoczekiwany zastrzyk gotówki w postaci 2.700.000 zł, które wpłynęły do naszej kasy. Pieniądze pochodzą z Urzędu Skarbowego, aczkolwiek przyczyna ich otrzymania nie jest do końca znana. Wiadomo jedynie, że wiąże się to z otrzymaniem zwiększonych wpływów z podatku od czynności cywilnoprawnych osób fizycznych.

 

Jak na nasze realia, w tegorocznym budżecie przewidziano stosunkowo dużo inwestycji. Wiele z nich było niestety uzależnionych od sprzedaży gminnego majątku. A plany sprzedaży były dość ambitne. Dzięki uzyskaniu dodatkowych środków jest już praktycznie pewne, że zaplanowane działania zostaną zrealizowane w tym roku. Wszystko jednak zależy ostatecznie od ofert, jakie gmina uzyska w ramach przetargów. Pierwsze sygnały nie napawają optymizmem – propozycje ze strony przedsiębiorców dot. wykonania planowanych inwestycji znacznie przewyższają założenia Urzędu. Mimo to, Rada Miejska w ramach posiadanych środków stara się uzupełniać brakujące kwoty, tak aby wszystkie zapisane prace udało się przeprowadzić jeszcze 2018 r.

 

Tegoroczne plany zakładają m.in.:

Położenie nawierzchni na ul. Brzozowej

Budowę chodnika ul. Podlaska (od ul. Akacjowej do ul. Brzozowej w Karczewie)

Budowę chodnika ul. Zatylna (prawa strona w kierunku Westerplatte) w Karczewie

Remont nakładki asfaltowej na drodze gminnej w Kosumcach

Remont nakładki asfaltowej na drodze gminnej w Nadbrzeżu

Remont ul. Ciepłowniczej w Karczewie

Remont ul. Gen. Bema

Remont ul. Przechodniej w Karczewie

Modernizację miejsc postojowych na Osiedlu Ługi

Budowę fragmentu ul. Ordona, fragmentu ul. Prądzyńskiego i fragmentu ul. Mochnackiego w Karczewie

Budowę chodników w ul. Boh. Powstania Styczniowego i ul. Traugutta w Karczewie

Budowę ul. Ochotników w Karczewie

Remont chodników w ul. Maczka 8 i 10

 

Pensja burmistrza ostro w dół

W związku z decyzją rządu o zmniejszeniu wynagrodzeń m.in. prezydentów, burmistrzów i wójtów, Rada Miejska w Karczewie podjęła uchwałę w sprawie ustalenia wysokości miesięcznego wynagrodzenia Burmistrza Karczewa. Od nowego miesiąca burmistrz będzie zarabiał 10620 zł brutto (tj. ok. 7500 zł netto). Czy to wystarczająca kwota na tym stanowisku? Uważam, że nie. Już teraz w samorządach jest duży problem z obsadzaniem stanowisk włodarzy. 7500 zł to dla większości z nas duże wynagrodzenie i wiele osób zapewne powie, że rząd bardzo dobrze zrobił obcinając wynagrodzenia burmistrzów. Warto w tym miejscu pokazać pewien kontrast - średnia płaca podstawowa dyrektora czy prezesa firmy wyniosła w ubiegłym roku (wg. Raportu Płacowego Sedlak & Sedlak) 20 tys. zł. Na podobną stawkę mogli też liczyć dyrektorzy pionów. Oznacza to, że włodarz gminy będzie zarabiał średnio trzykrotnie mniej niż prezes firmy. Jak zatem przyciągnąć do samorządu ludzi kompetentnych, gdy dysproporcje są tak duże? Obawiam się, że sama pasja i zamiłowanie do pracy na rzecz ludzi nie wystarczą. Pokazują to niestety kolejne wybory, w których wśród kandydatów przeważają ludzie o miernych bądź zerowych kompetencjach do kierowania gminą. A przecież od tego, kto zasiądzie na stanowisku wójta czy burmistrza zależy całe nasze otoczenie. Od umiejętnego zarządzania gminą uwarunkowane jest czy nasza ulica będzie utwardzona i skanalizowana czy też czy nasze dzieci będą miały dostęp do żłobka i przedszkola w okolicy.

Tymczasem płace w samorządzie nie zachęcają do wytężonej pracy. Ani w roli "głównego szefa", ani na pozostałych stanowiskach.

W jednostkach samorządu terytorialnego dochodzi zresztą do kuriozalnej sytuacji, w której burmistrz często zarabia mniej od swoich zastępców.

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez PAP, jedynie w 4 na 14 miast na prawach powiatu, najwyższe wynagrodzenie pobierał prezydent. W pozostałych przypadkach najlepiej zarabiającymi pracownikami urzędów byli skarbnicy, sekretarze i wiceprezydenci.

Nie ma co się dziwić włodarzom, że lepiej opłacają swoich zastępców niż samych siebie – w przeciwnym wypadku znalezienie kogoś kompetentnego graniczyło by z cudem.

Rząd swoje plany cięć wynagrodzeń ogłosił w związku z aferami dotyczącymi płac w sferze publicznej. Część działań jest zapewne słuszna, aczkolwiek te związane z pensjami włodarzy gmin, powiatów i województw uważam za szkodliwe. Będą one niestety pogłębiały bylejakość w samorządach. Jeśli szukamy oszczędności – zacząć należy od spółek skarbu państwa.

 

Piotr Kwiatkowski,

Radny Rady Miejskiej

w Karczewie

[email protected]

Pieniądze sypią się z nieba - Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - NR 58 komentarze opinie

  • Kosumiak - niezalogowany 2018-07-03 14:32:40

    Panie Radny można coś, więcej na temat remontu nakładki asfaltowej na drodze gminnej w Kosumcach? Chodzi o informację, która droga w Kosumcach będzie remontowana (numer działki etc.)? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Dodajesz jako: Zaloguj się