PILNE
Edukacja - nauka, Przedszkolny armagedon - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 2
  • Fotka nr 1 z 2
Andrzej Idziak - blog 24/08/2019 19:28

To już nawet nie jest prowizorka. To przedszkolny… armagedon, który otwockie władze zgotowały dzieciom i ich rodzicom na kilka dni przed nowym rokiem szkolnym. Oddziały przedszkolne w Szkole Podstawowej Nr 12, do których od września miała trafić prawie setka dzieci, powstaną dopiero w… grudniu. I to pod warunkiem, że po drodze uda się pomyślnie przeprowadzić postępowanie przetargowe i wyłonić wykonawcę, który terminowo wykona konieczne prace remontowo-adaptacyjne.

O konieczności zmiany planów, a co za tym idzie, przeniesieniu dzieci na czas remontu do innych placówek przedszkolnych poinformował na spotkaniu z rodzicami 20 sierpnia br. odpowiedzialny za oświatę wiceprezydent Otwocka Sławomir Sierański.

Władza wie lepiej!

Problem z niedostateczną liczbą miejsc w placówkach przedszkolnych na terenie Otwocka, zdaniem wiceprezydenta, wziął się z powodu „nadwyżki” dzieci, jaką zdiagnozowano przy tegorocznej rekrutacji. Ulokowanie kilkudziesięciu maluchów w przedszkolach publicznych od samego początku było dla miasta, jako organu prowadzącego, nie lada wyzwaniem. Brano pod uwagę różne opcje rozwiązania problemu, m.in. otwarcie nowych oddziałów przedszkolnych w Szkole Podstawowej Nr 9 w Świerku, ale z powodu usytuowania placówki z dala od centrum ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu. Finalnie wybór padł więc na Szkołę Podstawową Nr 12, która jako jedyna, według ludzi odpowiedzialnych za miejską oświatę, zdolna jest zapewnić funkcjonowanie dodatkowych trzech oddziałów przedszkolnych w pełnym standardzie. To nic, że budynek już dzisiaj pęka w szwach, że zaproszenie na jego teren kolejnej gromadki dzieci oznacza jeszcze większą ciasnotę i pogorszenie warunków funkcjonowania szkoły, a pomysł otwockich władz od początku budzi obawy i niepokój ze strony rodziców. Władza wie lepiej i pozostaje głucha na wszelkie argumenty!

Impas na własne życzenie

Wiceprezydent Sierański tłumaczył zgromadzonym na spotkaniu rodzicom, że ogłoszony 30 maja przetarg na wyłonienie wykonawcy prac remontowo-adaptacyjnych pod nowe oddziały przedszkolne nie przyniósł rezultatu. Podobno do komisji przetargowej nie wpłynęła ani jedna oferta! Pozostaje wierzyć mu na słowo, bo w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Otwock, trudno znaleźć jakąkolwiek wzmiankę na ten temat. Takiej sytuacji nie można było przewidzieć - wyjaśniał  wiceprezydent - albo inaczej mówiąc, można było przewidzieć, ale nie zmienia to faktu, że było to dla nas zaskoczeniem. Przypomnę, że dwa dni wcześniej rada miasta podjęła decyzję (Uchwała Nr XII/90/19 Rady  Miasta  Otwocka z dnia 28 maja 2019 r. w sprawie wprowadzenia zmian w Uchwale Budżetowej na 2019 rok - przyp. red). o zabezpieczeniu środków na tę inwestycję w kwocie 500 tys. złotych. W efekcie mamy dzisiaj taką sytuację, że posiadamy środki potrzebne na realizację tego przedsięwzięcia, a nie mamy wyłonionego wykonawcy, który podjąłby się tego zadania. W tych okolicznościach początkowo myśleliśmy o zrealizowaniu inwestycji własnymi siłami w formie in-hausu przez miejską spółkę OZEC. Po przygotowaniu projektu okazało się jednak, że istnieje zagrożenie związane z dotrzymaniem terminu oddania inwestycji do września br., dotyczące spełnienia wymogów bezpieczeństwa sanitarnego oraz ochrony przeciwpożarowej. Ponieważ nie mogliśmy się zgodzić na takie ryzyko, podjęliśmy decyzję o ponownym ogłoszeniu przetargu. Po szczegółowej analizie uważamy, że musimy dać sobie więcej czasu. na zrealizowanie tej inwestycji Naszym zdaniem możliwy termin jej zakończenia to połowa grudnia br.

Na czym wiceprezydent Sierański opiera swój optymizm - trudno zrozumieć. Skąd przeświadczenie, że jeśli coś już raz miało miejsce, nie może wydarzyć się po raz drugi? Wszak i tym razem może się okazać, że jest kłopot ze znalezieniem… wykonawców. Poza tym przeprowadzenie samej procedury przetargowej zmierzającej do wyłonienia wykonawcy inwestycji, wykonanie przez niego pełnego zakresu prac remontowo-adaptacyjnych i w końcu ich odbiór przez służby sanitarne i przeciwpożarowe do połowy grudnia nie do końca wydaje się realne.

Czy władze Otwocka zostawią rodziców „na lodzie”?

Co mają jednak zrobić rodzice, których pociechy już od nowego roku szkolnego powinny trafić do placówek przedszkolnych? Władze miasta proponują im w tej sytuacji plan „B” polegający na czasowym ulokowaniu jednego oddziału przedszkolnego w Szkole Podstawowej Nr 1 na Karczewskiej 14/16 i drugiego - w Przedszkolu Niepublicznym „Sówka Mądra Główka” przy ul. Legionów 2. Optymistycznie zakłada się, że od 2 stycznia przyszłego roku dzieci uczęszczające do tych placówek powrócą do wyremontowanych i gotowych do użytku oddziałów przedszkolnych w Szkole Podstawowej Nr 12.

Zaproponowane rozwiązanie trudno nazwać inaczej niż… zastępczym. Nic więc dziwnego, że cała ta sytuacja już nie tylko bulwersuje rodziców przedszkolaków, ale i zwyczajnie złości, czego jaskrawym przejawem były emocjonalne reakcje osób obecnych na spotkaniu. Rodzice mają świadomość, że proponuje im się wyjście tymczasowe, na którym ucierpią nie tyle oni sami, co ich dzieci. O tych ostatnich zaś osoby odpowiedzialne za oświatę w naszym mieście zdają się nie myśleć wcale, chociaż w każdej swojej wypowiedzi zaręczają, że jest inaczej. A przecież pierwsze kroki dziecka w przedszkolu to sytuacja trudna dla całej rodziny. Jak będą się czuć dzieci i ich rodzice, kiedy po kilku miesiącach procesu adaptacyjnego w placówce będą musieli go przerwać i zaczynać wszystko od początku?  Postawienie małego dziecka w takiej sytuacji to trauma, której nie zapobiegnie nawet powołana wcześniej przez dyrekcję „dwunastki” kadra przedszkolna, rozpoczynająca pracę z dziećmi w wytypowanych przedszkolach zastępczych.

A co z rodzicami, którzy nie zgodzą się na ulokowanie swych pociech we wskazanych przez miasto przedszkolach zastępczych? Czy nie lepiej dać im możliwość wyboru, porozumieć się z placówkami przedszkolnymi o charakterze niepublicznym  i dopłacać  do tych, które przyjmą dzieci do siebie? Pytań jest wiele, odpowiedzi już niekoniecznie.

Według informacji przekazanych przez dyrektor oświaty miejskiej Edytę Rosłaniec od września w Przedszkolu Niepublicznym „Sówka Mądra Główka” znajdzie miejsce 35 dzieci, zaś w Szkole Podstawowej nr 1 - 25. Czworo dzieci w wieku 5 lat zostanie skierowanych do oddziału przedszkolnego działającego przy Szkole Podstawowej nr 5. Przy wskazaniu miejsc dla konkretnych przypadków dyrektor oświaty deklaruje pełną elastyczność, nie wiadomo tylko dlaczego odnosi się wrażenie, że cały proces logistyczny związany z lokowaniem dzieci w przedszkolach bardziej przypomina chaos niż planowane i skoordynowane działania.

Znów winni poprzednicy

Na XII Sesji Rady Miasta, która odbyła się 28 maja br. prezydent Jarosław Margielski, który zabierał głos w sprawie sytuacji otwockich przedszkoli powiedział: „Pomysł utworzenia oddziałów przedszkolnych w Szkole Podstawowej Nr 12 to sytuacja wymuszona przez warunki, jakie zastały władze Otwocka po ostatnich wyborach samorządowych. Aktualny stan infrastruktury przedszkolnej w mieście jest krytyczny, czego dowodem jest konieczność zamknięcia jednej z istniejących placówek przedszkolnych w wyniku negatywnej opinii przeciwpożarowej. Zgoda, kondycja otwockich placówek oświatowych nie jest najlepsza, ale przecież nie wzięła się z niczego. Wiadomo nie od dziś, że zapewnienie kształcenia, wychowania i opieki w przedszkolach jest jednym z głównych zadań organu prowadzącego. Dbanie o odpowiedni stan przedszkolnej infrastruktury jest więc obowiązkiem miasta i jego władz oświatowych. Jeżeli sytuacja wygląda źle, to ktoś powinien ponieść za to konsekwencje.

Wiceprezydent Otwocka Sławomir Sierański powiedział na spotkaniu z rodzicami, że „nie czuje się odpowiedzialny za działania swych poprzedników, a co za tym idzie aktualny stan miejskiej infrastruktury oświatowej”. Najwidoczniej zapomniał, że będąc reprezentantem władz miasta, obowiązuje go ciągłość władzy samorządowej.

Czyżby wiara czyniła cuda?

Nowy przetarg na wykonanie w „dwunastce” prac remontowo-adaptacyjnych zostanie ogłoszony 26 sierpnia br. Wiceprezydent Sierański zapewnia, że tym razem obędzie się już bez problemów i przedszkole wystartuje od przyszłego roku zgodnie z planem. Jeżeli tak się nie stanie, poda się do dymisji. Trzymamy za słowo, chociaż marna to pociecha, gdyby miało się po raz kolejny okazać, że rodzice z dziećmi znów zostali na lodzie. Kamil Mazek, z-ca naczelnika wydziału inwestycji Urzędu Miasta podziela optymizm swojego przełożonego. Na moje pytanie, co będzie, jeśli któryś z wykonawców biorących udział w przetargu złoży odwołanie, wskutek czego procedura wyłonienia wykonawcy ulegnie wydłużeniu, odparł rozbrajająco, iż zakłada, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Pogratulować wiary, choć sensowniej byłoby, gdyby działania urzędników opierałyby się raczej na lepszym planowaniu niż na wierze, że po drodze nie wydarzy się coś niespodziewanego.

Rodzicom w tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwój wydarzeń. Szkoda tylko, że przy okazji realizowanej inwestycji nikt nawet słowem nie zająknął się na temat uciążliwości prac, które będą prowadzone w szkole. Jak również tego, jak ilość decybeli generowana przez ciężki sprzęt  budowlany wpłynie na prowadzenie zajęć lekcyjnych. A będzie to bez wątpienia szczególne doświadczenie, którego nie wyeliminuje nawet zaplanowana ścianka działowa, którą wyłoniony przez miasto wykonawca postawi do 29 sierpnia br. w skrzydle budynku „B”.

 Sukcesu nie ma, więc po co się spotykać?

I na koniec… Miałem nadzieję, że w tak istotnej kwestii, jaką jest wychowanie przedszkolne, z rodzicami spotka się osobiście prezydent Margielski, widać jednak, że od tak „przyziemnych” spraw, ważniejsza jest tocząca się kampania wyborcza. Wizyta premiera Morawieckiego w Otwocku to przecież zupełnie inna ranga wydarzenia niż jakieś tam spotkanie, nawet jeśli dotyczy ono losu kilkudziesięciu dzieci, które staną się elektoratem dopiero za kilkanaście lat.

Andrzej Idziak

 

Komentarz radnego Ireneusza Paśniczka

Przedkładania interesów grupy politycznej nad dobro wspólne nigdy dobrze się nie kończy i raczej pachnie… katastrofą niż sukcesem. Ktoś, kto uważnie obserwuje pracę  samorządu w naszym mieście, z pewnością dostrzega, jak to wygląda w praktyce. Prezydent Margielski zamiast otwarcie stanąć przed rodzicami dzieci, spojrzeć im w oczy i wyjaśnić, na czym polega problem z adaptacją  budynku Szkoły Podstawowej Nr 12 na potrzeby utworzenia w niej oddziałów przedszkolnych, wolał wziąć udział w spotkaniu wyborczym z premierem Morawieckim.. Po co zastanawiać się wspólnie z mieszkańcami nad rozwiązaniem problemu, przecież partyjny interes jest ważniejszy!

Prezydent jednak najwidoczniej zapomina, że to władza jest dla ludzi, a nie odwrotnie. Czas kampanii wyborczej w wyborach samorządowych dawno już minął. Teraz trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty, a nie kreować tło dla propagandowych działań partii rządzącej.  Nawet jeśli jest się jej członkiem.

Dla urzędującego prezydenta w pierwszej kolejności powinno liczyć się miasto i jego mieszkańcy. Jeżeli nie będziemy o nie dbać, czeka je powolna degradacja. Z takim zjawiskiem zresztą mamy już do czynienia… Wystarczy zajrzeć do „Raportu o stanie gminy”. Ludzie nie chcą tu mieszkać, od ubiegłego roku ubyło ich ponad 170. Trudno się dziwić. Otwock, z którego mieliśmy być dumni, wygląda coraz bardziej jak podrzędna, prowincjonalna mieścina i „sypialnia” Warszawy. Brakuje nie tylko nowoczesnej,  estetycznej przestrzeni miejskiej, ale i zwykłej infrastruktury dla codziennego życia i rozwoju. Sytuacja w żłobkach i przedszkolach jest tego rażącym przykładem. Dotyka  szczególnie ludzi młodych. A przecież wolne miejsce dla dziecka w placówce przedszkolnej to dzisiaj żaden luksus. Raczej cywilizacyjna norma. Jeżeli miasta nie stać na budowanie nowych publicznych placówek, wystarczy porozumieć się z placówkami o charakterze niepublicznym i zaproponować im dopłatę do miejsc dla dzieci, które przyjmą  pod swoją opiekę. Jest to rozwiązanie, stosowane w wielu innych gminach, które z powodzeniem zdaje egzamin.

 

Reklama

Przedszkolny armagedon komentarze opinie

  • gość 2019-08-24 21:23:12

    Pan prezydent był przecież w poprzedniej kadencji przewodniczącym rady gminy, a jego ugrupowanie polityczne miało większość w radzie. 5 lat wpływu na los gminy to chyba wystarczający okres. Trudno w takiej sytuacji zgodzić się z winą niezidentyfikowanych "poprzedników".

  • Gość - niezalogowany 2019-08-25 16:54:28

    A co z oddziałem żłobkowym w Sówce? Powstanie, czy zabraknie dla niego miejsca?

  • Marta - niezalogowany 2019-08-26 13:36:09

    Mam dwójkę przedszkolaków w domu i byłam na tym spotkaniu. Najpierw zaskoczyło mnie ile osób wszystko nagrywało. Jak się domyślam lokalna prasa. Przechodząc koło kiosku widzę, że Linia Otwocka zrobiła z tego sensację niczym Fakt.

    W sumie nie mam pretensji do wiceprezydenta, że nie zdążył przed wrześniem. Mam bardziej pragmatyczne podejście. Akademicka dyskusja czy obecny (wice)prezydent jest odpowiedzialny za swoich poprzedników, a taką dyskusję rozpoczął starszy pan na spotkaniu, zupełnie mnie nie ciekawi, zwłaszcza kiedy siedzę na rozgrzanej sali gimnastycznej.

    Mam trochę pretensji że nikt się specjalnie nie przygotował do tego spotkania, i dlatego wszystko trwało ponad godzinę. I oczywiście za to, że nie byliśmy na bieżąco informowani co się dzieje. I za zbycie pytania, dlaczego miasto nie zdecydowało się wykupić miejsc w niepublicznych przedszkolach. Prezydent jakby pierwszy raz usłyszał o takiej możliwości i odparł coś w rodzaju „wiecie, są procedury”. Z drugiej strony, to pytanie padło po iluś dziecinnych pytaniach, w szczególności „ale jaką da nam Pan gwarancję, że wszytko się uda”. Na co prezydent, zamiast po prostu powiedzieć, że tego zagwarantować się nie da, co dla wszystkich powinno to być jasne, palnął, że poda się do dymisji.

    Ostatnia rzecz. Jeżeli spędza się ludzi na spotkanie, to wypadało by przekazać zwięźle jak najwięcej informacji. Razem ze szczegółami: na czym konkretnie polega adaptacja szkoły (plansza z rysunkiem by nie zaszkodziła), kto i kiedy przygotował koncepcję, daty przetargów, kwoty, opinie radnych, rodziców i innych zainteresowanych, dyskutowane alternatywy, itd. Jeżeli Pani Dyrektor Oświaty mówi, że nie da się przewidzieć przed rekrutacją, ile grup przedszkolnych będzie trzeba utworzyć, to też wypadało by podać konkrety: tylu trzylatków jest zameldowanych, tylu się zgłosiło, a w zeszłym roku to było tylu i tylu. To by zajęło dużo mniej niż godzinę i zostawiło lepsze wrażenie.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

MAGAZYNIER

Piekarnia Oskroba S.A. - jeden z liderów branży piekarniczej w Polsce poszukuje pracowników na stanowisko: Magazynier Miejsce pracy: Człekówka,..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

"WBB" PAŚNICZEK IRENEUSZ JÓZEF z siedzibą w Otwock 05-400, WSPANIAŁA 35 B.,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"