:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C całkowite zachmurzenie

Recepta na góry śmieci w otwockich lasach

Ekologia, Recepta góry śmieci otwockich lasach - zdjęcie, fotografia
  • Most przy plaży miejskiej
    Most przy plaży miejskiej
  • Pojemniki nad Świdrem po stronie Józefowa
    Pojemniki nad Świdrem ...
  • Tereny nad Świdrem
    Tereny nad Świdrem
  • Skwer przy skrzyżowaniu ulicy Szkolnej i Mazurskiej przed uprzątnieciem
    Skwer przy skrzyżowani...

Kwestia nieudolności władz miasta, brak kultury mieszkańców, a może zła polityka gospodarowania odpadami w kraju? Nie ma jednej odpowiedzi na powyższe pytania. Pewne jest jednak, że chociaż wszystkim leży na sercu czystość otwockich lasów czy plaż, wędrując po zalesionych terenach wciąż napotykamy góry śmieci.

Kwestia naszych rodzimych odpadów wzbudza zainteresowanie nie tylko otwocczan, ale także dziennikarzy i publicystów z krajowych mediów. O ile w samym centrum miasta sytuacja jest całkiem dobra, o tyle, gdy się trochę oddalimy, pójdziemy na spacer, pojedziemy na rowerze, wybierzemy na plażę miejską albo odwiedzimy skwery leśne - na przykład ten u zbiegu ulicy Szkolnej i Mazurskiej - natychmiast natykamy się na puste butelki, zgubione buty, opakowania, odkurzacze, wózki z marketów, czy – o zgrozo – kanapy!

 

Akcje sprzątania sprzed roku

Rok temu głośno było o akcji, zainicjowanej przez znanego dziennikarza i publicystę – Szymona Hołownię, sprzątania terenów nad rzeką Świder. Niestety, bliskość plaży miejskiej- będącej atrakcją dla mieszkańców - wyzwala w niektórych plażowiczach inwazyjne skłonności zagarniania terenów zielonych dla siebie i pozostawiania na nich pustych opakowań po alkoholu, plastikowych talerzyków, torebek foliowych, czyli po prostu śmieci.

W tym roku sytuacja nad Świdrem wygląda trochę lepiej. Plaża i jej bliskie okolice są regularnie sprzątane przez nowego gospodarza, zaś  przy brzegu rzeki, od strony Józefowa, stoją metalowe beczki na odpady. Jest gdzie wyrzucać śmieci, ale trzeba mieć nawyk korzystania z koszy. Przykład? Przechodząc starym mostem, napotkałam dwóch mężczyzn, którzy wypili przyniesione przez siebie piwa i zostawili butelki w tym samym miejscu, w którym „biesiadowali”.

Według radnych tereny nad Świdrem to tylko kropla w morzu problemu śmieciowego. – „Jeśli chodzi o zaśmiecanie terenów zielonych, to nie dotyczy ono jedynie okolic plaży - mamy z nim do czynienia praktycznie wszędzie tam, gdzie do lasu można dojechać samochodem” – pisze Przemysław Bogusz, radny z Otwocka. – „To bardzo poważny problem, bo jeśli chcemy być popularnym zapleczem turystyki weekendowej dla Warszawy, a taki powinien być według mnie kierunek rozwoju Otwocka, to lasy, czyli nasze największe bogactwo, powinny być czyste”.

 

A co w tym roku?

Szymon Hołownia także i w tym roku zastanawia się nad powtórzeniem akcji sprzątania. – „We wrześniu ubiegłego roku uczciłem czynem moje urodziny, sprzątając tę okolicę razem z setkami Otwocczan, Józefowian a nawet Płocczan. W tym roku też zamierzam to zrobić. Ale gdy patrzę, jak odkąd zrobiło się cieplej, każda plaża nad Świdrem każdego wieczora (a zwłaszcza w weekendy) zarasta g...nem (organicznym i nieorganicznym) - trafia mnie szlag” – pisze dziennikarz na swoim fanpage’u na Facebooku.

Rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Józefowie, Magdalena Janczewska, deklaruje chęć przyłączenia się do akcji.  –„Jesteśmy bardzo otwarci na inicjatywy oddolne i bardzo chętnie będziemy w nich uczestniczyć, jeśli ktoś się do nas w tej sprawie zgłosi” – zapewnia. – „W naszym odczuciu to właśnie akcje społeczne odnoszą najlepszy skutek i cieszą się największym zainteresowaniem. My oczywiście chętnie pomożemy w logistyce oraz zaopatrzymy zbierających w worki oraz rękawice”.

Otwoccy włodarze również widzą potrzebę zorganizowania akcji sprzątania. – „Jako radni nie ograniczamy się do zabezpieczania w budżecie środków na sprzątanie, ale też inicjujemy i organizujemy akcje społeczne służące poprawie stanu czystości lasów i podniesieniu świadomości ekologicznej mieszkańców” – deklaruje Przemysław Bogusz.  – „Zapraszamy otwocczan do wspólnego sprzątania terenów zielonych i spotykamy się z coraz większym odzewem. W tym roku, podczas kilkugodzinnego wspólnego sprzątania udało się zabrać z otwockich lasów 64 tony śmieci”.


 

Co może zrobić mieszkaniec?

Oczywiście pierwszą nasuwającą się odpowiedzią jest – nie śmiecić. Kolejną: przyłączyć się do sprzątających i wspierać społeczne akcje, a oprócz tego uczyć swoje dzieci dbałości o środowisko, które jest dobrem wspólnym. Miasto powinno również ustawić jak najwięcej pojemników na odpady, by to mieszkańcom ułatwić. W niektórych miejscach może potrzebne są dodatkowe patrole policji czy straży miejskiej, ponieważ często kara finansowa lepiej przemawia do wyobraźni niż akcje społeczne. Możemy zwrócić się też do Wydziału Gospodarki Komunalnej i poprosić o uprzątnięcie terenu. Wysłałam do radnego Bogusza zdjęcia z niewielkiego lasku przy ulicy Szkolnej, ten zaś przekazał je do WGK i poprosił o podjęcie działań. Po dwóch tygodniach po śmieciach nie było śladu. Sądzę jednak, że okolice szkoły powinny być regularnie sprzątane, a nie tylko po zgłoszeniu.

 

Warto brać przykład z innych miast

Warszawa również boryka się z nadmiernym śmieceniem, szczególnie w okolicach plaży i bulwarów nad Wisłą. Pod hasłem „kultura osobista” ruszyły tam Punkty Wymiany Odpadów, gdzie butelki szklane i plastikowe, czyli podlegające recyklingowi, można wymienić na różne nagrody. Co weekend jest to inna atrakcja, np. kupony i wejściówki na wydarzenia kulturalne ( fundowane przez partnerów kampanii - muzea, kina, teatry) czy bilety na rejs po Wiśle. Ustawiono też specjalne maszyny vendingowe, gdzie można samodzielnie wymienić butelki plastikowe na niegazowaną wodę.

 

Edyta Grykałowska

 

Recepta na góry śmieci w otwockich lasach komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-08-07 20:35:10

    Zaintrygowany tytułem z niecierpliwością czekałem na złoty środek, który Autor artykułu poda mi - czytelnikowi - jak na tacy. Niestety, zawiodłem się, myśl o kolejnej recepcie pękła jak bańka mydlana, resztkami zimnej mydliny skrapiając me naiwne skronie... Idea o krzewieniu kultury wśród użytkowników "przestrzeni wspólnych", wspaniałe akcje dla wolontariuszy itp. piękne czyny są właśnie tym, na co czeka motłoch pozostawiający śmieci w miejscu swego bytowania. "Przecież inni posprzątają", "ktoś to weźmie", "to dla żula" - to jest poziom umysłowy tych matołów. I co? Okaże się, że mają rację? Jedyną metodą uczenia tłuszczy podstawowych zasad kultury jest praca. Dopóki śmierdząca fleja nie dostanie mandatu + obowiązku zebrania śmieci ze 100m2 w okolicy przez niego zaśmieconej, to półgłówek nie zrozumie, że jednak śmieci same nie znikają, ani nie zabiera ich mityczny żul, znikający zapewne na drugim końcu tęczy. Karać, karać i zmuszać do pracy - do sprzątania po sobie i innych sobie podobnych. Jak się gnój nie będzie bał, to będzie gnój zostawiał gnój.

  • gość 2017-08-08 09:59:18

    Brak kultury to główny powód. Zaczyna się od wyprowadzania piesków na "spacerki", postawi klocka i jest ok. Potem pecik i papierek lub butelka przez okno samochodu i też jest ok. Śmieci nie mieszczą się w pojemniku lub jak go nie mam no to do lasu lub na najbliższy przystanek autobusowy i też będzie ok. Ważne, że u mnie i obok mnie jest czysto. Potem gdy są protesty przeciw odorom i innym śmieciowym inwestycjom ci "mieszkańcy" idą w pierwszym rzędzie i najgłośniej krzyczą.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info