PILNE

Rzeczniczka otwockich sosen

Ekologia, Rzeczniczka otwockich sosen - zdjęcie, fotografia
Sławomir Wasowski - blog 23/06/2017 21:57

Zasoby przyrodnicze są największym walorem Otwocka. Zabezpieczenie ich powinno być priorytetem w polityce władz miasta - uważa Sylwia Kozłowska, architekt krajobrazu, która podczas tegorocznej edycji „Święta Sosny” - w ramach obchodów Dnia Ziemi - otrzymała z rąk prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka odznaczenie „Srebrnej Sosny”.

- Skąd to wyróżnienie?

- Tego nie wiem (śmiech). Święto organizujemy od kilku lat jako Polski Klub Ekologiczny Koło „Otwockie Sosny” przy współpracy z Urzędem Miasta i Nadleśnictwem Celestynów. Pomyślałam, że większość sosen na naszym terenie jest w podobnym wieku. Ciągle się starzeją, żyją na mało żyznym siedlisku, więc przyjdzie czas, że zaczną chorować i obumierać. Tak więc co roku prowadzimy akcję sadzenia sosen, starając się angażować dzieci i młodzież szkolną oraz pozostałych mieszkańców miasta. Pomaga nam pan Jan Seremet, emerytowany pracownik Nadleśnictwa, wyszukując miejsca na nowe nasadzenia.

 - A więc „Święto Sosny” jest Pani pomysłem?

- Tak. Chyba w 2005 r. zaproponowałam Otwockiemu Centrum Edukacji Ekologicznej przy Wydziale Ochrony Środowiska, aby w ten sposób uczcić doroczny Dzień Ziemi. Propozycja została przyjęta. Co roku więc sadzimy drzewa, a jedna sosna, na terenie UM, otrzymuje patrona – osobę zasłużoną dla lokalnego środowiska. Czasem organizowane są konkursy dla dzieci i młodzieży, a mieszkańcom rozdajemy sadzonki sosny.

 - Czym się zajmuje Koło ,,Otwockie Sosny”?

- Głównym zadaniem jest ochrona przyrody i krajobrazu. W ostatnich latach zgłaszaliśmy swoje uwagi do dokumentów planistycznych, między innymi Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego oraz Miejscowych Planów Zagospodarowania. Chodziło o zachowanie ciągłości przyrodniczej Mazowieckiego Parku Krajobrazowego z doliną Świdra i doliną Wisły oraz dostosowanie odpowiedniego rodzaju zabudowy, np. jednorodzinnych domów, na danym terenie. Zależało nam, aby ten drzewostan chronić.

- Brano pod uwagę Państwa sugestie?

- W pewnym stopniu. Jak wiemy, każdy ma swoje racje. Przykładem może być zaplanowana budowa oczyszczalni ścieków przy plaży miejskiej w Józefowie. Modernizacja otwockiej oczyszczalni umożliwia obsługę okolicznych gmin, ale ambicją burmistrzów czy wójtów jest budowa własnych. Dotyczy to nie tylko Józefowa, ale także Celestynowa, Kołbieli, Wiązowny, a nawet pobliskiego Karczewa. Protesty na nic się zdają. Niektórzy twierdzą, że opłaty za te usługi będą niższe, ale czasem są rzeczy ważniejsze. Może należy zmienić tę politykę i naliczać opłaty w ten sposób, aby nie trzeba było budować kolejnych oczyszczalni. Każda z nich stanowi zagrożenie dla środowiska. Powinniśmy chronić to, co mamy cennego, a więc lasy sosnowe i rzekę Świder. To teren atrakcyjny wypoczynkowo. W okresie letnim możemy korzystać z plaż przy ujściu do Wisły. Zasoby przyrodnicze są największym walorem tego miejsca, więc szacunek dla nich i zabezpieczenie ich powinno być priorytetem w polityce miasta.

 - Jak wyglądałby Otwock bez sosen?

- (śmiech) Dzisiaj, nawet gdy ktoś wybuduje brzydki architektonicznie dom, to i tak dla estetyki miasta nie ma znaczenia. Osnową naszego miasta są drzewa i one spajają krajobraz. Mieszkam w Otwocku od 17 lat. Kiedy tu zamieszkałam, byłam zachwycona. Chodziłam i fotografowałam „świdermajery”. Natomiast dla osób pamiętających przedwojenny Otwock, jak moja prababcia, powrót tutaj był dramatem: widziała tylko stare rozwalające się rudery, a w nich „podejrzanych” ludzi oraz ciągłe kradzieże. Przykładem dla nas może być Jurmała koło Rygi na Łotwie, gdzie również znaczną część zabudowy stanowi architektura drewniana, nie tylko stara. Budowane są nowe domy z wykorzystaniem tego samego charakteru. U nas też można byłoby budować domy w nowej technologii z elementami starej architektury. Dobrym pomysłem jest rekonstrukcja willi Górewicza, ale to inicjatywa prywatna. Myślę, że władze powiatu czy miasta nie dają dobrego przykładu mieszkańcom. Są właścicielami starych obiektów i nie remontują ich z zachowaniem naszego stylu, a leśne działki dzielą na małe, aby je sprzedać. Poza tym, Urząd Miasta mógłby stworzyć kilka projektów nowych domów w stylu „świdermajer”, które byłyby bezpłatne dla budujących się tutaj. To znaczące dla naszego krajobrazu.

 - Mówimy o działalności społecznej, a czym się Pani zajmuje zawodowo?

- Jako architekt krajobrazu projektuję ogrody, ale głównie zajmuję się przygotowywaniem inwentaryzacji dendrologicznych, tworząc dokumentację: spisuję gatunki, rozmiary drzew i krzewów na danym terenie, a także prowadzę warsztaty wikliniarskie w dwóch warszawskich domach kultury.

 - Co Pani sądzi o stanie i sposobie zarządzania zielenią miejską w Otwocku?

- Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej, ponieważ „zieleń miejska” przeszła pod zarządzanie Wydziału Ochrony Środowiska, gdzie zatrudnieni są wykwalifikowani i kompetentni pracownicy. Jesienią będzie głosowany nowy budżet, więc jako PKE zgłosiliśmy, aby na terenie starej cegielni w Teklinie, w okolicach ul. Grunwaldzkiej i Świerkowej, założyć nowy park. To duży teren z aleją kasztanowców i wieloma drzewami, które mogą zostać pomnikami przyrody. Przez środek przechodzi czerwony szlak turystyczny. Zgłosiliśmy ten teren, ponieważ w całym mieście, o dużej przecież powierzchni, jest tylko jeden park. Są „małe laski”, ale pozostają bez pielęgnacji. Co prawda wokół jest las, ale brakuje infrastruktury: wiat, ławek, urządzeń do zabawy dla dzieci czy koszy na odpady. Stamtąd byłyby odbierane śmieci, aby nie generować dzikich wysypisk, szczególnie nad Świdrem i Wisłą. Trzeba urządzić miejsca wypoczynku, z których korzystać będą nie tylko rodziny z dziećmi, ale również seniorzy. Starsi ludzie nie wybiorą się na Torfy, bo to dla nich za daleko. Chcemy, aby zagospodarowano małe przestrzenie zieleni na terenach osiedli. Dzisiaj wszystkie takie miejsca zamienia się na parkingi, których i tak będzie zawsze za mało. Uważam, że należy wprowadzić płatne strefy parkowania. Jeśli chodzi o zieleń miejską, to potrzebna jest w urzędzie konkretna osoba, która koordynowałaby wszystkie prace: opiniowała projekty nasadzeń, zlecała prace i kontrolowała realizację zleceń przez firmy zewnętrzne.

- Słyszałem o propozycji zamiany nasadzeń jednorocznych roślin na wieloletnie. Według Pani to dobry pomysł?

- Są takie miejsca reprezentacyjne, gdzie kwiaty powinny pozostać, natomiast w mieście musi być pewna spójność. Są zieleńce, gdzie powinny być krzewy, a kiedy projektuje się nową drogę lub remontuje starą ulicę, to wzdłuż powinien być ciąg drzew.

- Tak zrobiono przy ulicy Narutowicza w Otwocku.

- Po wycince starych topoli i protestach mieszkańców. Ale już, np. wzdłuż drogi z Otwocka do Karczewa, kiedyś było nasadzenie lip. Karczew uzupełnił nasadzenia w granicy swojego miasta, czego Otwock już nie zrobił. Standardem powinno być to, że przy budowie lub remoncie drogi, pojawiają się drzewa. A u nas wycina się stare drzewa i buduje nowe parkingi. Tak było przy ul. Poniatowskiego i ul. Armii Krajowej w Otwocku. Chciałabym też zaapelować o rozsądek do prywatnych właścicieli, którzy, szczególnie przed sprzedażą działki, „lekką ręką” wycinają stare drzewa: proszę pamiętać, że nawet przy nowych nasadzeniach, na takie okazy trzeba będzie czekać kilkadziesiąt lat. Obecnie, kiedy inwestorzy wycinają drzewa, to w połowie zwalniani są z opłat, a w połowie wykonują nasadzenia rekompensacyjne. Jako Koło chcemy, aby opłaty były pobierane i przeznaczane na tereny zieleni.

Sławomir Wąsowski

* Tegoroczny budżet na utrzymanie zieleni to ok. 450 tys. zł. (przyp. redakcji)

 

 

Reklama

Rzeczniczka otwockich sosen komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MEDIA-INFO sp. z o.o. z siedzibą w Otwock 05-400, Wawerska 1 lok. 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"