20°C bezchmurnie

Spotkanie z kulturą w pałacu Rudno

To już prawie tradycja, że co roku w lipcu, Fundacja „Być Więcej" zaprasza do pałacu Rudno k. Kołbieli różnego autoramentu artystów oraz ludzi sztuki. Zjeżdżają się tłumnie, aby w zabytkowym parku otaczającym ten piękny, klasycystyczny obiekt, zaprezentować szerszej publiczności swoje prace oraz rękodzieło. Tegoroczny wernisaż artystyczny połączony z koncertem odbywał się już po raz siódmy.

Pałac w Rudnie to architektoniczna perełka kołbielskich okolic. Został wzniesiony około 1800 roku według projektu Hilarego Szpilowskiego, z przeznaczeniem dla Marcina Chrzanowskiego, chorążego warszawskiego. Zbudowano go z cegły, na starych piwnicach pochodzących prawdopodobnie z XVIII wieku. Budynek, położony w zabytkowym parku o powierzchni ponad 9 hektarów, otoczony jest od strony północnej kompleksem stawów oraz rzeczką i lasem olchowym. To niesłychanie urokliwe miejsce, które zachwyca klimatem i naturalnym pięknem przyrody. W 1956 roku pałac wraz z parkiem został wpisany do rejestru zabytków. Od 2001 roku, kiedy stał się własnością prywatną, został rozbudowany o oranżerię oraz dokonano jego całkowitej renowacji.

1 lipca br. w tych pięknych „okolicznościach przyrody", z inspiracji właścicielki obiektu - Moniki Gawrylak, odbyło się plenerowe, nietuzinkowe spotkanie ze sztuką i muzyką, podczas którego osoby odwiedzające tego dnia rudzieński zespół pałacowo-parkowy miały możliwość bezpośredniego kontaktu z artystami uprawiającymi różne style i formy twórczości.

W ciekawym i wielopłaszczyznowym wernisażu artystycznym najliczniej reprezentowane było malarstwo. Publiczność mogła podziwiać -  wykonane różnymi  technikami malarskimi i graficznymi - prace takich twórców jak: Agnieszka Adamczewska, Barbara Czajkowska, Edward Gałustow, Monika Gawrylak, Iwona Gąsowska, Ewa Godlewicz, Maja Jaglińska, Bogusława Kwiatkowska, Anna Lipińska, Marzena Mazurek, Zofia Nowakowska, Wiesław Płaczek, Agnieszka Przygoda, Małgorzata Rojewska, Maria Stojanowska, Krzysztof Trzaska i Jadwiga Wolska.

Małgorzata Zakrzewska, autorka stworzonej w parku - specjalnie na potrzeby tegorocznej imprezy - symbolicznej „Bramy samoświadomości" prezentowała wyroby z mozaiki artystycznej, wyroby z filcu i skóry - Mariola Kalińska i Elżbieta Pubudkiewicz, zaś wyroby ceramiczne - Beata Iwińska, Ewa Atkinson i Wiesław Płaczek.

Na stoiskach można było znaleźć również różnego rodzaju przedmioty dekoracyjne autorstwa Ingi Dobrowolskiej, np. zegary i szkatułki wykonane techniką decoupage'u oraz cieszącą się sporym zainteresowaniem oglądających - biżuterię artystyczną takich twórców rękodzieła artystycznego jak: Ewa Atkinson, Edyta Konarzewska, Elżbieta Pubudkiewicz czy Dariusz Szcześniak. Prace ze szkła i metalu prezentował Zbigniew Oleszyński, wyroby z lnu - Krzysztof Kowalski, rzeźbę - Arkadiusz Goźliński, Bartosz Kurzeja oraz Wiktor Piasecki. W wielobarwnej, artystycznej palecie dzieł artystów eksponowanych na stoiskach i w parkowych alejkach nie zabrakło również wyrobów szytych przez Ilonę Sabak oraz prac Pauliny Żak i Jadwigi Nasiłowskiej-Bąk wykonanych szydełkiem. Haft krzyżykowy reprezentowała Janina Król, a środowisko poetów: Monika Gawrylak, Krystyna Janik, Andrzej Krzysztof Malesa, Katarzyna Marciniuk i Dorota Nowak.

Komplementarną ofertę wernisażu zamykały zabawki drewniane Zbigniewa Jagielskiego, wyroby rękodzielnicze Moniki Goliszewskiej oraz odciski dłoni Chopina - Piotra Grodzickiego.

Forma tego artystycznego happeningu to doświadczenie obcowania ze sztuką. Taki rodzaj kontaktu pozwala nie tylko rozwijać wyobraźnię i wrażliwość plastyczną oglądających, ale wyrabia w nich umiejętność wnikliwej obserwacji i analizy rzeczywistości. Zdaniem Moniki Gawrylak, prezesa Fundacji „Być więcej" - „(...) Sztuka tkwi w duszy każdego człowieka, tylko czynniki zewnętrzne powodują, że u jednych ludzi czynnik potrzeby tworzenia się uaktywnia, a u innych nie. Niektórzy czekają całe życie, aby usłyszeć ten wewnętrzny głos w sobie i zacząć pisać czy malować. Sztuka jest ponad wszystkim i można ją interpretować na wszelkie sposoby. Jeden w żółtej plamie na czarnym tle widzi słońce, drugi światło, a inny po prostu żółtą plamę. Na tym właśnie polega fenomen sztuki." Być może właśnie dlatego sama również pisze wiersze, maluje i założyła fundację, o której mówi, że „powstała z miłości do sztuki i człowieka, z tęsknoty za tym, co piękne i nie do końca zrozumiałe". Fundacja ma w założeniu tworzyć pomost pomiędzy artystami a odbiorcami ich sztuki. I chyba rzeczywiście to robi, bo patrząc na zainteresowanie osób, które w pierwszą niedzielę lipca uczestniczyły w tym artystycznym projekcie, trudno odnieść inne wrażenie.

Przed południem w doskonały nastrój wprowadziły zgromadzoną publiczność hiszpańskie rytmy w wykonaniu  uczennic ze szkoły flamenco La Puerta del Baile. Niezwykła fuzja tańca i śpiewu, pełna ognia i żaru, której towarzyszył stukot kastanietów, w ten wyjątkowo chłodny, lipcowy dzień była propozycją trafioną w dziesiątkę. Publiczność rozgrzewała też 57 - osobowa grupa z Giżycka, która prezentowała tańce ludowe i klasyczne oraz przyśpiewki biesiadne.

Punktem kulminacyjnym tegorocznej imprezy w Rudnie był  popołudniowy koncert piosenek Agnieszki Osieckiej zatytułowany „Uciekaj moje serce", na którym znane przeboje tej znakomitej poetki i autorki tekstów przypomnieli m.in.: Katarzyna Brzozowska, Anna Burger, Volodymyr Bilokur, Mariusz Dekiel,  Agata Gałach, Julia i Maria Kępisty, Marta Orchard, Justyna Panfilewicz, Magdalena Przybysz, Anna i Adam Tkaczyk oraz Joanna Wątor. Ostatnim punktem programu był koncert Andrzeja E-Molla Kowalczyka ze swoim gościem Tomaszem Hryciukiem.

A że poezja Osieckiej, jak żadna inna, pasuje do osób o artystycznej duszy i wrażliwości, było więc w pałacowych ogrodach klimatycznie i nieco nostalgicznie. Najwyraźniej też dobry duch Agnieszki Osieckiej czuwał nad wszystkim i robił to doskonale, bo wszyscy bawili się znakomicie.

Andrzej Idziak

 

 

Spotkanie z kulturą w pałacu Rudno komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się