:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  6°C bezchmurnie

Wycieczka objazdowa po Otwocku - Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - NR 47

Jeżdżąc po Polsce, z podziwem obserwuję rozwój komunikacji miejskiej w różnych częściach naszego kraju. U nas - jak to u nas. Czarna dziura. Choć trzeba przyznać, że w Otwocku od kilku lat zaczęto trochę inaczej patrzeć na ten problem i powstało kilka lokalnych linii autobusowych, które współfinansuje miasto. A może i w Karczewie w końcu coś drgnie.

O tym, jak ważna jest komunikacja miejska, nie muszę chyba przekonywać. Dzieci dojeżdżają nią do szkół, studenci na uczelnie, a dorośli do pracy, przychodni czy choćby na targowiska. Dla wielu osób decydujących się na przeprowadzkę pod Warszawę – jest to także jeden z istotnych czynników decydujących o wyborze miejsca zamieszkania.

W związku z powyższym od dawna zabiegam o uruchomienie linii autobusowej, która dojeżdżałaby z Karczewa do stacji kolejowej w Otwocku. Koncepcje, które zakładałem, były przynajmniej dwie:

1. Linia, która realizowana byłaby przez ZTM, dzięki czemu osoby dojeżdżające pociągami do Warszawy mogłyby odbyć całą podróż (autobusem z Karczewa czy Otwocka do PKP i dalej pociągiem do Warszawy) na jednym bilecie. Skorzystaliby na tym także mieszkańcy przemieszczający się wewnątrz naszego powiatu – gminy miałyby wpływ na cenę biletów, a więc ich cena powinna być rozsądna.

2. Linia obsługiwana przez lokalnego przewoźnika. Głównymi zaletami tego rozwiązania byłoby wspieranie miejscowego biznesu, a także  potencjalne wprowadzenie bezpłatnych przejazdów autobusowych dla mieszkańców dzięki temu, że prywatny przewoźnik byłby po prostu tańszy niż ZTM (i można byłoby wówczas zrezygnować z biletów). Przyznam, że byłem zwolennikiem tego rozwiązania i poprosiłem urząd miejski w Karczewie, aby wysondował wśród lokalnych przedsiębiorców zainteresowanie takim przedsięwzięciem. Niestety, wedle informacji uzyskanych z urzędu, nikt nie wyraził zainteresowania.

Pozostała zatem opcja nr 1. Udało się przekonać pozostałych radnych, aby wykalkulować koszty funkcjonowania autobusu ZTM z Karczewa do PKP w Otwocku. Burmistrz Karczewa zaproponował trasę rozpoczynającą się w Karczewie przy ul. Stare Miasto (pętla), dalej w kierunku ul. Mickiewicza, os. Ługi, ul. Karczewskiej przy stadionie w Otwocku, ul. Batorego, ul. Olszowej, ul. Przewoskiej, ul. Hożej, ul. Andriollego aż do ul. Orlej. Przystało na nią ZTM, uznając ją za rozsądną, gdyż zapewnia w miarę szybki przejazd dla mieszkańców Karczewa do PKP, a dla mieszkańców Otwocka – atrakcyjną komunikację wewnętrzną. ZTM zwrócił jednak uwagę na inny aspekt, który i ja uważałem za słabość tej koncepcji – częstotliwość kursowania. W tygodniu - w godzinach porannych i popołudniowych – autobusy miałyby jeździć co godzinę, a w pozostałych porach dnia i w weekendy – co dwie godziny. Dodatkowo, linia nie byłaby w żaden sposób powiązana pod względem godzin przejazdów z kursowaniem pociągów (zaproponowano po prostu pełne godziny odjazdu z Karczewa).

Po zapoznaniu się z tą koncepcją zwróciłem uwagę, że autobusy, które będą kursowały tak rzadko, w dodatku w oderwaniu od odjazdów pociągów ze stacji PKP, będą jeździły puste. Pieniądze wyrzucone w błoto. Rozumiem, że środki w budżecie są mocno ograniczone, jednak nie sztuką jest wydać 100 000 zł na coś, co nie będzie służyć mieszkańcom. Jak to w życiu – często lepiej jest kupić produkt lepszej jakości, który posłuży nam przez dłuższy czas niż kupować tańszy, ale marny i być zmuszonym wymieniać go co chwilę.

Tak samo jest i tutaj. Mimo ograniczonych środków, lepiej jest przesunąć więcej pieniędzy na linię do PKP w Otwocku, która będzie stanowić realną wartość dodaną niż wydać połowę tej kwoty na „bubel”. Mieszkańcom zapewniono by w ten sposób sensowny dojazd do Otwocka (a mieszkańcom Otwocka – atrakcyjną komunikację wewnętrzną), z kolei osobom, które rozważają przeprowadzkę do Karczewa czy Otwocka – kolejny argument przemawiający za przeniesieniem się w nasze strony.

 

ZTM podzielił ten argument, stwierdzając: „Mając na uwadze konieczność zapewnienia atrakcyjnej dla pasażerów oferty, proponujemy modyfikację przedstawionego przez Państwa rozkładu jazdy. Założona częstotliwość kursowania nie jest w stanie zachęcić nowych pasażerów do korzystania z przesiadkowego połączenia pomiędzy linią L42 a pociągami KM/SKM w podróży do centrum Warszawy.”

Niestety, to nie jedyny problem, który pojawił się na etapie uzgodnień dotyczących uruchomienia linii. Otwock, który miałby ją współfinansować, przedstawił stanowisko zakładające przedłużenie trasy od ul. Olszowej aż do ronda na skrzyżowaniu ulic Batorego i Kraszewskiego. Jednocześnie miasto odrzuca na tym etapie sugestie ZTM co do zwiększenia częstotliwości kursowania autobusów i dopuszcza taką możliwość w przyszłości, po zweryfikowaniu rzeczywistych potrzeb przewozowych. Zastanawia mnie tylko, na jakiej podstawie byłoby to weryfikowane. W przedstawionej formie autobusy jeździłyby rzadko i trasą kompletnie krajoznawczą. Z punktu widzenia pasażerów z Karczewa i tych wsiadających na początkowych przystankach w Otwocku taka linia jest zupełnie nieatrakcyjna. Wedle wyliczeń karczewskiego urzędu czas przejazdu z Karczewa do PKP kształtowałby się na poziomie ok. 30 minut… Kosmos! Już teraz mogę przedstawić prognozę obłożenia trasy – minimalne!

Rozumiem dążenia partnerów z Otwocka do zapewnienia komunikacji miejskiej również dla mieszkańców odleglejszych rejonów miasta. Są one jak najbardziej słuszne. Jednak nie tędy droga, jedną linią nie obsłużymy takiej trasy. To nierealne.

Po wysłuchaniu sugestii prezydenta Otwocka i ZTM w Warszawie, Karczew wystąpił do Zarządu Transportu Miejskiego z zapytaniem dotyczącym wyceny nowej trasy (tej wydłużonej) z następującym rozkładem jazdy w tygodniu:

Godziny odjazdu z Karczewa:

5.35, 6.00, 6.30, 7.10, 8.10, 8.40, 10.05, 11.30, 13.00, 14.00, 15.00, 16.10, 17.00, 18.10, 19.10, 20.00, 21.10;

Godziny odjazdu z PKP Otwock:

5.30, 6.00, 6.30, 7.00, 7.30, 8.00, 9.30, 10.50, 12.05, 13.30, 15.30, 16.05, 16.40, 17.00, 17.40, 18.05, 18.45, 20.30.

Wskazane godziny są zdecydowanie bardziej realne – w godzinach szczytu autobus jeździłby częściej i przede wszystkim kursowałby zgodnie z odjazdami pociągów SKM. Wielkim minusem jest natomiast brak przejazdów w weekendy, a także wyjątkowo długa trasa po Otwocku, która skutecznie zniechęci większość potencjalnych pasażerów.

W poniedziałek, 6 listopada br., w karczewskim urzędzie zbierze się komisja, która podejmie decyzję o przyszłości linii Karczew – PKP Otwock. Na posiedzenie zostali zaproszeni radni Rady Miasta Otwocka oraz prezydent Otwocka. Mam nadzieję, że goście skorzystają z możliwości wspólnej rozmowy i razem dojdziemy do porozumienia.

Uważam, że należy rozmawiać o zwiększeniu kwoty finansowania linii. W przeciwnym wypadku utopimy pieniądze na autobus, który będzie dla większości mieszkańców bezużyteczny. Podstawa to także jak najczęstsze kursy powiązane z KM/SKM i jak najkrótsza trasa, która mieszkańcom Otwocka i Karczewa zapewni sprawny i komfortowy przejazd.

 

Piotr Kwiatkowski,

Radny Rady Miejskiej

w Karczewie

Wycieczka objazdowa po Otwocku - Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - NR 47 komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info