Ponad milion złotych wydany na projekt i infrastrukturę, wiele lat planów i osiem głosowań „za” w tej kadencji, a mimo to droga KDL1*) za józefowskim PSZOK-iem wciąż nie powstała. Na sesji Rady Miasta 17 lipca 2026 roku większość radnych po raz kolejny zablokowała finansowanie potrzebne do jej dokończenia. Burmistrz mówi o marnowaniu publicznych pieniędzy, radni – o bezpieczeństwie mieszkańców.
Dokładniej utwardzona droga koło PSZOK już jest zrobiona, ale urywa się zaraz za nim. Spór dotyczy głównie realizacji dalszej części drogi - w stronę Jarosławskiej i Piłsudskiego.
Na sesji Rady Miasta Józefowa radny Paweł Sędek złożył formalny wniosek o wykreślenie z budżetu 14 tysięcy złotych przeznaczonych na opracowanie projektu Stałej Organizacji Ruchu dla drogi KDL1. To dokument, który miał formalnie potwierdzić, że proponowany układ ruchu ograniczy natężenie ruchu w rejonie terenów rekreacyjnych nad Świdrem.
Sędek argumentował, że jakiekolwiek zwiększenie ruchu na drodze rekreacyjnej między PSZOK-iem a pumptrackiem zagraża bezpieczeństwu mieszkańców i żadna kwota nie jest warta takiego ryzyka. Wniosek poparli inni radni opozycji, m.in. Aleksander Horbik, który wskazywał, że koncepcję przedstawioną na komisji trzeba jeszcze zestawić z opinią Inspektora Ruchu Drogowego.
Ostatecznie ośmiu radnych stanowiących większość w piętnastoosobowej Radzie zagłosowało za usunięciem tych środków z budżetu.

[Koncepcja stałej organizacji ruchu zaprezentowana przez burmistrza. Źródło: UM Józefów]
Burmistrz Marek Banaszek przekonywał, że przygotowany projekt organizacji ruchu – zaakceptowany wstępnie przez Powiatowego Inżyniera Ruchu – miał być odpowiedzią na obawy radnych o bezpieczeństwo. Według niego rozwiązanie zakłada m.in. ruch jednokierunkowy na dwóch odcinkach, co realnie ograniczyłoby, a nie zwiększyło, natężenie ruchu w tym rejonie.
Burmistrz przypomniał też, że w obecnej kadencji Rada ośmiokrotnie głosowała za kolejnymi etapami inwestycji – od budowy sieci wodociągowo-kanalizacyjnej po zabezpieczenie środków na dokumentację. Jego zdaniem odmowa finansowania ostatniego etapu, gdy inwestycja jest już praktycznie gotowa do dokończenia, jest niekonsekwencją.
Podobnego zdania byli radni popierający burmistrza – Barbara Kaczorek i Jakub Bajtler. Kaczorek zwracała uwagę, że decyzje trzeba podejmować na podstawie wiedzy, a nie z góry przyjętego sprzeciwu. Bajtler podkreślał z kolei, że sporne 14 tysięcy złotych miało posłużyć wyłącznie do formalnego zatwierdzenia projektu przez inżyniera ruchu, co ucięłoby wszelkie spekulacje.
Jak wynika z informacji opublikowanej przez Urząd Miasta Józefowa, koncepcja drogi nie jest pomysłem obecnej władzy. Jej przebieg przewidziano już w Studium uwarunkowań z 2001 roku, a w 2003 roku wpisano go do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W 2013 roku Rada Miasta uchwaliła zmianę układu komunikacyjnego zaproponowaną przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich.
Kolejne etapy to decyzja ZRID z 2018 roku, przejęcie gruntów pod inwestycję oraz budowa sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, na którą miasto wydało niemal milion złotych. Łącznie przygotowanie drogi do budowy – projekt i uzbrojenie terenu – kosztowało dotąd ponad 1,016 mln zł.
Zwrot w podejściu radnych nastąpił we wrześniu 2024 roku. Jeszcze 16 września połączone komisje jednogłośnie pozytywnie zaopiniowały zaliczenie drogi do kategorii dróg publicznych, a cztery dni później, 20 września, ośmiu radnych zagłosowało już przeciw.
Według Urzędu Miasta brak realizacji inwestycji niesie konkretne ryzyka finansowe i prawne. Jeśli budowa drogi nie ruszy do 21 grudnia 2026 roku, a sama droga nie zostanie ukończona do 21 grudnia 2029 roku, miasto może być zobowiązane do zwrotu przejętych nieruchomości poprzednim właścicielom na podstawie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Wiązałoby się to też z koniecznością ustanowienia służebności przesyłu dla wybudowanych już sieci – kosztem sięgającym nawet kilkuset tysięcy złotych.
Szacowany koszt dokończenia budowy to około 1,4 mln zł, z czego miasto liczy na dofinansowanie zewnętrzne rzędu 900 tys. zł. Oznaczałoby to wydatek około 500 tys. zł z budżetu miasta.
Spór wokół drogi KDL1 to kolejna odsłona napięć między burmistrzem Markiem Banaszkiem a ośmioosobową większością w Radzie Miasta, na której czele stoi przewodnicząca Anna Masik. Obie strony zapowiadają dalsze rozmowy – m.in. podczas spotkania z udziałem inżyniera ruchu.
Na razie brak zatwierdzonego projektu Stałej Organizacji Ruchu wstrzymuje dalsze prace nad dokończeniem inwestycji, a losy blisko milionowej inwestycji pozostają niepewne.

*) KDL1 to skrót myślowy -chodzi o drogi KDL1, KDL2 i KKD1
#Józefów #KDL1 #RadaMiasta #PSZOK #Otwock #powiatotwocki #samorząd #inwestycjedrogowe #Świder
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze