Dziki coraz śmielej wchodzą w przestrzeń miejską Otwocka - niszczą park, przewracają śmietniki i atakują ludzi oraz psy. Po miesiącach oczekiwania starosta otwocki wydał w czerwcu 2026 r. decyzję zezwalającą na odstrzał redukcyjny aż 200 dzików. To odpowiedź na rosnące obawy mieszkańców i naciski radnych powiatu.
21 czerwca 2026 roku, w niedzielne popołudnie, przez otwocki Park Miejski przemaszerowało duże stado dzików: kilka dorosłych osobników i około 20 prosiąt. Zwierzęta ryły w trawniku, tarzały się i niszczyły klomby z kwitnącymi krzewami tuż przy pomniku Józefa Piłsudskiego. Wokół było mnóstwo ludzi - dorośli, młodzież, dzieci - a dziki w ogóle się nimi nie przejmowały.
To nie jest odosobniony incydent. Mieszkańcy coraz częściej nagrywają dziki wędrujące otwockimi ulicami i osiedlami i wrzucają nagrania do sieci.
Kilka dni temu głos zabrała pani Kinga, mieszkanka osiedla Stadion, która na Facebooku opublikowała filmy pokazujące dziki - dorosłe i młode - rozkładające osiedlowe śmietniki. Miejsce nagrania znajdowało się tuż przy furtce Szkoły Podstawowej nr 12.
- Ludzie dorośli, gdy zobaczą stado dzików, przystają, bo nie wiedzą, czy nie zostaną zaatakowani. A dzieci, które biegają po osiedlu i placach zabaw, w drodze do lub ze szkoły? Część z nich nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, a część boi się wychodzić samemu na dwór
Reklama
- napisała mieszkanka.

Sytuacja jest tym bardziej dotkliwa, że otwocki Park Miejski przeszedł gruntowną rewitalizację, oddaną do użytku w 2020 roku. Inwestycja pochłonęła grube miliony złotych. Teraz efekty tej pracy są regularnie dewastowane - przez dziki, które w przeciwieństwie do wandali, nie ponoszą żadnych konsekwencji finansowych.
Problem nie sprowadza się jedynie do zniszczeń w zieleni miejskiej. W interpelacji złożonej do starosty otwockiego 26 maja 2026 r. radny powiatu Dariusz Kołodziejczyk wymienił konkretne przypadki ataków: dzik zaatakował osoby spacerujące z psami w okolicach ulicy Wiejskiej, a na ulicy Mickiewicza zwierzę rzuciło się na dziecko jadące na rowerze.
Historia prób rozwiązania tego problemu jest długa i frustrująca. Już 9 grudnia 2024 roku starosta otwocki wydał decyzję zezwalającą na odstrzał redukcyjny 80 dzików, na wniosek Prezydenta Miasta Otwocka. Decyzja jednak nigdy nie została wykonana - miasto wskazało na brak możliwości sfinansowania odstrzału przez wynajęty podmiot.
W sierpniu 2025 roku analogiczna decyzja - tym razem na 100 sztuk - została wydana dla sąsiedniego Józefowa, a wkrótce potem podobna dla gminy Karczew. Otwock czekał.
Sprawę postanowił przyspieszyć radny powiatu Dariusz Kołodziejczyk. W interpelacji z 26 maja 2026 roku wezwał starostę do niezwłocznego wydania decyzji na odstrzał w Otwocku - na wzór tej wydanej dla Józefowa - albo do wszczęcia egzekucji wobec niewykonanej decyzji z 2024 roku.
Równolegle, 28 maja 2026 roku, Rada Powiatu Otwockiego przyjęła Stanowisko nr 5/2026, w którym wprost zaapelowała o wydanie decyzji na odstrzał w Otwocku. Rada wskazała, że sytuacja stwarza realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców oraz generuje szkody w mieniu publicznym i prywatnym.
Starosta Tomasz Laskus odpowiedział 12 czerwca 2026 roku. W piśmie do radnego poinformował, że 8 czerwca 2026 r. wydał Decyzję Nr 141/2026 zezwalającą na odstrzał redukcyjny 200 sztuk dzika euroazjatyckiego (Sus scrofa) z terenu Miasta Otwocka.
Decyzja została wydana na podstawie art. 45 ust. 3 ustawy Prawo łowieckie, w związku ze szczególnym zagrożeniem dla funkcjonowania obiektów użyteczności publicznej w mieście. Odstrzał mogą przeprowadzić wyłącznie osoby uprawnione do wykonywania polowania.
Wielu mieszkańców pyta, dlaczego dziki nie mogą być odłowione i wywiezione do lasu. Odpowiedź jest prosta: rozporządzenie wykonawcze Komisji Europejskiej z 2023 roku, wydane w związku z zagrożeniem afrykańskim pomorem świń (ASF), zakazuje odłowu i relokacji dzików z terenów miejskich. Chemiczna kastracja jest wciąż w fazie testów. Odstrzał redukcyjny pozostaje jedynym prawnie dostępnym i skutecznym rozwiązaniem.
Decyzja jest wydana. Teraz kluczowe będzie jej sprawne wykonanie — czego zabrakło w przypadku decyzji z 2024 roku. Mieszkańcy Otwocka liczą, że tym razem skończy się na dokumentach.
#Otwock #dziki #odstrzał #bezpieczeństwo #PowiatOtwocki #ParkMiejski #ASF #prawoLowieckie #dzikiWMieście #iOtwock
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pisowcom nawet zwierzeta przeszkadzają
Przynależność partyjna tu nie ma nic do rzeczy, człowieczku. Dziki są niebezpiecznymi i nieprzewidywalnymi zwierzętami które już wielokrotnie atakowały ludzi. Ich miejsce nie jest w mieście. Jak ci kogoś z rodziny zabiją lub wyślą do szpitala, to też będziesz obwiniać "pisowców"?
Brawo Pan Starosta Tomasz Laskus. Facet nie boi się odpowiedzialności w przeciwieństwie do wielu, wielu innych. Dzik ma się bać człowieka i nie zbliżać się do ludzi. Jeszcze 15-20 lat temu dzików w mieście nie było. Dzięki ekoterrorystom mamy problem, który Pan Starosta próbuje rozwiązać.
Dziki są utrapieniem nie tylko w Otwocku. W Karczewie i Józefowie też. Atakują ludzi idących do śmietnika z workami . Częstym jest obrazek " pogoń dzika" za kimś kto niesie reklamówkę. Już w tym roku jest 3 miot ok 25 warchlakow na Ługach- a dopiero czerwiec.Brak reakcji władz, czy musi dojść do tragedii żeby zareagowano?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pisowcom nawet zwierzeta przeszkadzają
Przynależność partyjna tu nie ma nic do rzeczy, człowieczku. Dziki są niebezpiecznymi i nieprzewidywalnymi zwierzętami które już wielokrotnie atakowały ludzi. Ich miejsce nie jest w mieście. Jak ci kogoś z rodziny zabiją lub wyślą do szpitala, to też będziesz obwiniać "pisowców"?
Brawo Pan Starosta Tomasz Laskus. Facet nie boi się odpowiedzialności w przeciwieństwie do wielu, wielu innych. Dzik ma się bać człowieka i nie zbliżać się do ludzi. Jeszcze 15-20 lat temu dzików w mieście nie było. Dzięki ekoterrorystom mamy problem, który Pan Starosta próbuje rozwiązać.