9°C bezchmurnie

Lepiej zapobiegać, niż gasić – rozmowa z nadleśniczym Arturem Dawidziukiem

Jak podaje rzecznik prasowy KP PSP mł. kpt. Maciej Łodygowski, tylko w dniach 4-11.06 Straż Pożarna interweniowała 12 razy, gasząc trawy lub niewielkie zarzewia ognia w ściółce leśnej. Na szczęście w żadnym przypadku nie doszło do rozprzestrzenienia się pożaru i wielohektarowych zniszczeń lasu czy domostw. Zwróciliśmy się z pytaniem o działania prewencyjne, dotyczące ochrony lasów, do nadleśniczego Nadleśnictwa Celestynów p. Artura Dawidziuka.

- Na terenie naszego nadleśnictwa znajduje się tzw. PAD (punkt alarmowo – dyspozycyjny), skąd prowadzimy działania prewencyjne, śledząc wszelkie zagrożenia pożarowe. Mamy tutaj wieżę o wysokości 35 m z zainstalowaną kamerą. Druga, podobna, pracuje na Leśnictwie Zbójna Góra w Wawrze, nieopodal ul. Świebodzińskiej. Miesiąc temu w nadleśnictwie został zamontowany nowy sprzęt - są to bardzo czułe kamery pracujące w systemie HD. Każda z nich ma zasięg koła o promieniu ok. 30 km. Odczyty z obu kamer prowadzimy obecnie tylko w Celestynowie. Tutaj przesyłany jest również obraz ze Zbójnej Góry . Do niedawna każda kamera miała osobny punkt alarmowo - dyspozycyjny. Dzięki obu kamerom monitorujemy lasy, które leżą na terenie Nadleśnictwa Celestynów, czyli od Pilawy na południu aż po dzielnice warszawskie. Przy budynku nadleśnictwa znajduje się specjalne pomieszczenie, gdzie nasi pracownicy, dzięki specjalnej aplikacji komputerowej, prowadzą monitoring oraz zarządzają informacją pożarową .

W działaniach prewencyjnych pomaga leśnikom ogródek jordanowski,który jest zlokalizowany przy budynku nadleśnictwa. Urządzenia tam zamontowane odczytują następujące parametry: temperaturę powietrza na różnych wysokościach, wilgotność powietrza, temperaturę gleby, prędkość wiatru, ciśnienie atmosferyczne, opad chwilowy i sumę opadów. Na podstawie tych danych prognozowane jest zagrożenie pożarowe dla sąsiednich nadleśnictw.

- Do działań prewencyjnych zalicza się również codzienne badanie ściółki z wybranych terenów leśnych. Każdego dnia o godz. 9.00 i 13.00, próbki trafiają do specjalnego urządzenia, które sprawdza wilgotność ściółki. To dla nas niezwykle ważna informacja. Na jej podstawie określa się bowiem odpowiedni alert przeciwpożarowy. W trzystopniowej skali 3 stopień wskazuje na najwyższe zagrożenie i właśnie taki mamy dzisiaj (14.06). Wilgotność ściółki wynosi obecnie 18%. Dla porównania podam, że wilgotność drewnianego parkietu w domu to ok. 14-15%. Przy tym parametrze zapłon ściółki odbywa się w temperaturze ok. 300 oC. Papieros pali się w temp. ponad 600 oC, a zapłon zapałki to ok. 900 oC. Jeśli wilgotność spadnie poniżej 10%, to przez kolejnych 5 dni zostanie ogłoszony zakaz wstępu do lasu.

Leśnicy mają na wyposażeniu również wóz bojowy -  terenówkę z napędem 4x4 i niewielkim sprzętem gaśniczym -  który jest wykorzystywany przede wszystkim do fizycznego zlokalizowania pożaru. Zainstalowany sprzęt z 600 litrami środka gaśniczego pozwala też ugasić niewielkie zarzewie ognia. Jak mówi nadleśniczy:

- Pożar szybko zlokalizowany w zarodku daje się łatwo ugasić. Staje się niebezpieczny dopiero wtedy, kiedy zaczyna się szybko rozprzestrzeniać. Wyróżniamy dwa rodzaje pożarów: dolne i górne, a więc ściółki leśnej i koron drzew. Bardzo ważnym zadaniem jest nie dopuścić do sytuacji, w której ogień przedostaje się do górnych partii lasu. Kiedy palą się korony drzew, pożar staje się bardzo niebezpieczny.

W tym roku doszło do ponad 20 pożarów. Na szczęście nie było w tym pożarów górnych, a wszystko dzięki udanej prewencji i szybkiemu reagowaniu. Największy pożar pochłonął powierzchnię ok. 1 ha. Niestety, jak podaje nadleśniczy Artur Dawidziuk, przyczyną 8 z 10 pożarów jest działanie człowieka, w tym aż 4 to działanie celowe. W zeszłym roku został ujęty podpalacz, któremu udowodniono wywołanie kilkunastu pożarów. Został prawomocnie skazany przez sąd na prace społeczne - kilkadziesiąt godzin miesięcznie przez jeden rok. Odpracowuje je obecnie w Nadleśnictwie Celestynów(!), mając okazję poznać skutki swoich piromańskich działań.

Sławomir Wąsowski

 

Lepiej zapobiegać, niż gasić – rozmowa z nadleśniczym Arturem Dawidziukiem komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się