9°C bezchmurnie

Mają wystrzelać dziki na Mazowszu

Zwierzęta, Mają wystrzelać dziki Mazowszu - zdjęcie, fotografia

Od pewnego czasu rośnie w Polsce liczba przypadków afrykańskiego pomoru świń wśród dzików. Aby ograniczyć rozwój tej choroby, Ministerstwo Środowiska wprowadziło przepisy umożliwiające całoroczne polowanie na dziki w całym kraju. Ostatnio wydana przez wojewodę mazowieckiego zgoda na sanitarny odstrzał tych zwierząt ma na celu jak najszybsze ograniczenie występowania ognisk tej choroby.

Wirus ASF stanowi obecnie niezwykle realne zagrożenie dla polskich hodowli trzody chlewnej. Zdaniem ministerstwa, tylko poprzez utrzymanie niskiej liczebności dzików można doprowadzić do wygaszenia choroby w środowisku naturalnym. W tym celu zdecydowano się podjąć radykalne kroki mające doprowadzić do zmniejszenia gęstości populacji dzików do 0,1 osobnika na kilometr kwadratowy na wschód oraz do 0,5 osobnika na zachód od Wisły.

Sanitarny odstrzał dzików przez myśliwych przeprowadzony zostanie na terenie całego Mazowsza do 31 marca 2019 roku i będzie się odbywać wyłącznie poza terenami zamieszkanymi. 19 maja 2018 r. wojewoda mazowiecki, działając na wniosek Mazowieckiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, wydał rozporządzenie (nr 9) w tej sprawie obowiązujące na terenie wszystkich 37 powiatów na Mazowszu.

Do końca marca przyszłego roku, planuje się zmniejszyć w ten sposób populację dzików na terenach mazowieckich obwodów łowieckich o        7 460 osobników. Co ważne, odstrzał sanitarny jest trzebieżą dodatkową, a więc wykonywaną przez myśliwych poza tzw. planowanymi odstrzałami. Podczas akcji nie będą organizowane polowania zbiorowe, a jedynie odstrzały indywidualne z zastosowaniem wszelkich dostępnych środków ostrożności i w taki sposób, aby nie stanowiły jakiegokolwiek zagrożenia dla ludzi. Mięso odstrzelonych osobników, u których podczas badania laboratoryjnego nie zostanie stwierdzona obecność wirusa ASF, zostanie przeznaczone na użytek własny myśliwego lub będzie podlegać utylizacji. Tusze zwierząt z dodatnim wynikiem badania na obecność wirusa ASF będą bezwzględnie niszczone.

- Jedynym sposobem zahamowania liczby zachorowań na afrykański pomór świń jest ograniczenie populacji dzika - mówi Stefan Traczyk z wojskowego Koła Łowieckiego „Bażant” z siedzibą w Garwolinie - dzierżawiącego obwód 434 na terenie powiatu otwockiego - nikt do tej pory nie wymyślił nic mądrzejszego. Trzeba po prostu ograniczyć liczbę osobników żyjących na wolności, co spowoduje, że choroba będzie rozprzestrzeniać się wolniej. Przy mniejszej liczbie dzików prawdopodobieństwo ich kontaktu ze zwierzętami hodowlanymi będzie również zdecydowanie mniejsze. Musimy jednak mieć świadomość, że całkowite wyeliminowanie choroby tą drogą jest właściwie niemożliwe. Wirus ASF jest bardzo żywotny i mimo że nie może doprowadzić do zachorowania człowieka, to jednak przez kontakt z zarażonym osobnikiem może być przez niego przenoszony.

Populacja dzika w Europie i w Polsce w ostatnich latach rosła dość dynamicznie. Obecnie w naszym kraju mamy ponad 220 tys. tych zwierząt, z czego niespełna 18 tys. w samym województwie mazowieckim. To o ponad 35 proc. więcej niż zakładano na 2017 r. Mamy więc do czynienia z małą eksplozją demograficzną tego gatunku, na którą wpływa wiele czynników. Przede wszystkim coraz większe areały kukurydzy i rzepaku uprawiane nie tylko na karmę i cele spożywcze, ale również na biomasę i biopaliwa. Uprawy te stanowią dla dzików nie tylko doskonałą, wysokoenergetyczną karmę, ale i znakomitą kryjówkę na terenach uprawnych, na których - ze zrozumiałych względów - trudno prowadzić polowania. Dzik jest typowym wszystkożercą i prawdziwym utrapieniem rolników. Ryjąc w ziemi, potrafi poczynić wielkie szkody, zwłaszcza w uprawach roślin bulwiastych. Nie zmienia to faktu, że jest także istotnym elementem biocenoz leśnych, które w znaczny sposób oddziałują nie tylko na leśny, lecz również polny ekosystem.

Czy ekstremalne działania podjęte przez Ministerstwo Środowiska w celu zażegnania epidemii odniosą spodziewany skutek? Trudno powiedzieć. Przykład Białorusi pokazuje, że podjęta próba wyniszczenia całości populacji dzika nie powstrzymała afrykańskiego pomoru świń. Również na Podlasiu działania myśliwych przyniosły skutek odwrotny od zamierzonego; nowe przypadki zachorowań na ASF w Puszczy Białowieskiej odnotowano już kilka miesięcy po intensywnym odstrzale dzików. Co więcej, bardzo prawdopodobne wydaje się zastąpienie zwolnionych siedlisk przed zainfekowane dziki z Białorusi. Dziś już wiadomo, że - zakrojone na szeroką skalę - polowania na dziki na terenie powiatu hajnowskiego nie przeszkodziły w rozprzestrzenieniu się ASF. Jak będzie u nas - czas pokaże.

Andrzej Idziak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mają wystrzelać dziki na Mazowszu komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się