PILNE

Miejska inwestycja TBS niszczy charakter powojennego osiedla

Interwencja, Miejska inwestycja niszczy charakter powojennego osiedla - zdjęcie, fotografia
Andrzej Idziak - blog 18/09/2019 20:08

- „Kiedy ponad rok temu, kupowaliśmy razem z moim narzeczonym - mieszkanie na otwockim osiedlu przy ul. Poniatowskiego - opowiada jedna z mieszkanek, wiedzieliśmy że obok działki, na której usytuowane są bloki mieszkalne o numerach: 33, 35, 37 i 39, miasto planuje nową inwestycję. Nie wiedzieliśmy jednak, że sprawy przybiorą taki obrót…”

Czy Otwock będzie miastem-ogrodem?

Plan zagospodarowania przestrzennego z 18 sierpnia 2010 roku, przygotowany na zlecenie miasta przez pracownię projektową mgr inż. Marty Filek-Wachnik uwzględniał wybudowanie w tym miejscu nowych, wielorodzinnych i jednorodzinnych budynków mieszkalnych. Budynki wielorodzinne miały być wyposażone w garaże podziemne, a dla mieszkańców pozostałych budynków, przewidziano naziemne miejsca postojowe. W opisie do projektu zagospodarowania osiedla, można przeczytać że: „Istniejące budynki mają ciekawy wygląd i malownicze usytuowanie. W związku z tym, w celu zachowania tego miejsca, nowe budynki powinny nawiązywać swoim wyglądem do istniejących oraz mieć zbliżone gabaryty”.

Osiedle przy Poniatowskiego należące do dzielnicy Soplicowo, wybudowane w latach 50., było jednym z pierwszych, które powstało na terenie Otwocka. Usytuowane nieco dalej od centrum, w pięknym sosnowym lesie i odgrodzone od głównej ulicy osobnym parkanem, przez wiele lat stanowiło enklawę spokoju dającą żyjącym tutaj mieszkańcom: spokój, ciszę i komfort życia. Dzisiaj, z racji wieku, jest elementem planowanej strefy ochrony konserwatorskiej „Soplicowo”, która czeka na wpisanie do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Ta koncepcja urbanistyczna oznacza zachowanie leśnego charakteru miasta-ogrodu sprzyjającego tworzeniu korzystnych warunków mieszkaniowych i wypoczynkowych dla całej społeczności miejskiej.

Soplicowo to prawdziwe otwockie płuca. Rośnie tu starodrzew sosnowy i liściasty, mieszkają wiewiórki oraz wiele gatunków ptaków leśnych, a szczególnie upodobały go sobie, będące pod ochroną - jerzyki. Funkcjonowanie, w promieniście rozplanowanej siatce ulic dużych zalesionych działek z rozproszoną zabudową, idealnie wpisuje się w leśny krajobraz i modernistyczny charakter osiedla. W świetle ostatnich decyzji dotyczących tego terenu podjętych przez władze miasta, realizacja koncepcji miasta-ogrodu, już wcale nie jest taka pewna…

W 2011 roku, Wojewódzki Konserwator Zabytków odpowiadając na wniosek czterech wspólnot mieszkaniowych osiedla przy ul Poniatowskiego dotyczący „wyrażenia opinii w sprawie przedstawionego projektu zagospodarowania i zabudowy nieruchomości położonej przy ul. Poniatowskiego 33,35, 37 i 39 w Otwocku” odpowiedział, że: „widzi możliwość realizacji nowej zabudowy (…), jednak w bardziej ograniczonym zakresie niż zakłada (przedstawiony przez miasto - przyp. red.) projekt zagospodarowania terenu. Projektowana lokalizacja dwóch budynków wielorodzinnych o gabarytach zbliżonych do tych już istniejących na działce jest dopuszczalna ze względów konserwatorskich, gdyż nie zaburza istniejących relacji przestrzennych. Nie wydaje się jednak zasadne wprowadzenie (…) dodatkowych budynków jednorodzinnych w głębi działki na granicy kompleksu leśnego”. Zgodził się też z opinią pracowni architektonicznej, że: „Właściwe ze względów konserwatorskich jest rozwiązanie problemu parkingu w formie garażu podziemnego w przypadku nowych obiektów oraz miejsc postojowych dla mieszkańców budynków istniejących”.

Miejska inwestycja niszczy charakter powojennego osiedla

Kiedy więc w jednej z lokalnych gazet ukazała się informacja o planowanej przez miasto budowie czterokontygnacyjnego budynku w systemie TBS, mieszkańcy osiedla poczuli się zaniepokojeni. Zaczęliśmy bliżej interesować się tą sprawą - kontynuuje mieszkanka osiedla i słać pisma do prezydenta miasta oraz konserwatora zabytków w celu uzyskania jakichkolwiek wyjaśnień na ten temat. W piśmie z maja tego roku, skierowanym do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków - Jakuba Lewickiego pytają m.in. czy „plan zabudowy jest aktualny i czy nie podlega zmianie”, prosząc jednocześnie o opinię „czy planowana nowa zabudowa oraz prace budowlane nie wpłyną na stan i wartość budynków, w tym również roślinności i żyjących tam zwierząt. Mieszkańcy osiedla obawiają się, że planowane prace budowlane nie będą dotyczyć jedynie sąsiadującej działki, ale i przyległego terenu w otulinie lasu, który będąc własnością miasta będzie wykorzystywany do przechowywania sprzętu budowlanego, jako miejsce postoju maszyn i droga dojazdowa do budowy, co może stwarzać zagrożenie zarówno dla mieszkańców, jak i bawiących się dzieci.

Nie chcemy być „hamulcowymi”

Mieszkańcy Poniatowskiego podkreślają, że NIE SĄ i NIE CHCĄ być postrzegani jako przeciwnicy inwestycji mieszkaniowych na terenie miasta. Są jednak mocno zbulwersowani faktem, że nikt z nimi niczego nie konsultuje oraz planami budowy, które w znaczący sposób odbiegają od znanego im planu zagospodarowania zamieszkiwanego przez nich osiedla.

Inwestycja w Towarzystwa Budownictwa Społecznego jeden z głównych punktów programu prezydenta Margielskiego, z którym startował w wyborach samorządowych. Nic więc dziwnego, że już w styczniu br. zapowiadał, że mieszkania te będą wizytówką budownictwa wielorodzinnego w Otwocku. Ich budowę ma realizować Otwocki Zakład Energetyki Cieplnej, który na mocy uchwały rady miasta z 24 kwietnia br. przejął na ten cel działkę przy ul. Poniatowskiego. Ma na niej powstać czterokondygnacyjny budynek, w którym będzie kilkadziesiąt mieszkań. Moloch, z przyległym wybrukowanym terenem przeznaczonym na parking naziemny, zdolny pomieścić 50 samochodów, przytłaczający pobliską, rezydencjalną zabudowę. Nie dość, że wyższy od budynków stojących obok, to jeszcze bez garaży podziemnych, których wybudowanie sugerowała pracownia architektoniczna oraz wojewódzki konserwator zabytków. Dlaczego? Bo tak wychodzi taniej! Miasto chce budować ekonomicznie, nie oglądając się przy tym na jakikolwiek interes mieszkańców. A że przy okazji zostanie zniszczony sosnowy drzewostan zapewniający bezpieczeństwo, spokój i harmonię mieszkańców, to już zupełnie inna bajka. Pytanie tylko, czy zabetonowanie sporej połaci terenu leśnego wpisuje się w koncepcję urbanistyczną miasta-ogrodu? Raczej nie…

Ludzie czy środowisko?

Koło „Otwockie Sosny” Polskiego Klubu Ekologicznego w piśmie z 13 sierpnia br., tak pisze do prezydenta miasta: „Działki nr 4/3 i 4/4 okalające budynki stanowią integralną część osiedla i obiekty tam powstające winny być do nich dopasowane zarówno kubaturą jak i stylem architektonicznym i kolorystyką. Niedopuszczalne jest aby powstająca inwestycja degradowała środowisko przyrodnicze i krajobraz miasta, zwłaszcza, iż inwestorem ma być Urząd Miasta. Inwestycje realizowane przez miasto powinny być modelowe i stanowić wzór do naśladowania dla lokalnych deweloperów. Nowe budynki, które są oczekiwane przez potrzebujących są potrzebne ale nie mogą pogarszać wizerunku miasta i warunków życia jego mieszkańców. (…) Tak duża inwestycja będzie miała również wpływ na sąsiadujące działki. Osiedle stanowi część kompleksu leśnego rozciągającego się aż po ulicę Armii Krajowej, który ma znaczenie nie tylko dla przyrody, ale również dla jakości powietrza w mieście”.

Zrealizowanie planowanej inwestycji polegające na wybudowaniu budynku wielorodzinnego wzdłuż działki 4/3, parkingu na działce 4/4 oraz drogi dojazdowej wzdłuż ogrodzenia oznacza zniszczenie ok. 85 proc. istniejącego drzewostanu, w tym całego starodrzewu. Czy naprawdę uważa Pan - Panie Prezydencie takie działanie za właściwie pojęty interes społeczny? Jednorazowa oszczędność polegająca na zamianie parkingu podziemnego na naziemny jest niewspółmierna do ponoszonych kosztów: przyrodniczych, społecznych i zdrowotnych, które przecież będą trwać nie rok i nie dwa, a całe dekady. Czy na tym ma polegać ożywienie budownictwa mieszkaniowego w Otwocku, które zapowiadał Pan w kampanii?

Mieszkańcy się skarżą

W piśmie skierowanym do prezydenta Margielskiego z 11 sierpnia br. mieszkańcy osiedla piszą: „Na swojej stronie internetowej pisze Pan, że aby miasto dobrze funkcjonowało musi być właściwie zarządzane, tak jak dobrze prosperujące przedsiębiorstwo, z taką tylko różnicą, że przedsiębiorstwa działają dla generowania zysku, a rolą miasta jest zapewnienie odpowiedniego poziomu usług świadczonych jego mieszkańcom”. Taki powinien być też Otwock”. Co do zasady, pełna zgoda, dlaczego w takim razie kieruje się Pan w tej sprawie wyłącznie politycznym i ekonomicznym interesem?

W kolejnym z 29 sierpnia br., którego adresatem jest Monika Kwiek, przewodnicząca rady miasta oraz otwoccy radni, mieszkańcy Poniatowskiego żalą się m.in., że: „czują się zbagatelizowani i zignorowani przez Prezydenta Miasta oraz Zarząd Otwockiego Zakładu Energetyki Cieplnej i że mimo usilnych prób kontaktu, zarówno osobistych jak i listownych z prezydentem Jarosławem Margielskim oraz innymi ważnymi osobami (np. konserwatorem zabytków - przyp. red.) - nadal nie wiedzą, co dokładnie zostało zaplanowane wobec terenu przy ulicy Poniatowskiego 33, 35, 37, 39. A przekazywana im wiedza stanowi jedynie marne tło, co do faktycznych decyzji. Skarżą się, że uzyskiwane odpowiedzi są lakoniczne, zdawkowe i niejednokrotnie rozbieżne z już posiadanymi i żądają przedstawienia planów wobec wspomnianej inwestycji.

Kto jest prawdziwym gospodarzem?

Mieszkania budowane w systemie TBS dla osób przeciętnie zarabiających, które nie mogą sobie pozwolić na zakup nieruchomości od dewelopera są potrzebne. Tego nikt nie neguje. Szkoda tylko, że robiąc coś dla jednych, zapomina się o drugich. To jakaś pokrętna logika, która - prawdę powiedziawszy - nie ma nic wspólnego z równym traktowaniem. Czym bowiem wytłumaczyć fakt, że służby miejskie na osiedlu przy ul. Poniatowskiego od lat nie robią NIC. Nie dbają o teren, nie inwestują w drogi i chodniki, nawet zainstalowanie furtki w altanie śmietnikowej, by ta zamykała się uniemożliwiając podrzucanie śmieci przez osoby spoza osiedla, jest sprawą przekraczającą ich możliwości. Prośby o zainstalowanie na osiedlu chociaż jednej latarni od lat już trafiają w próżnię. Gdyby nie cztery wspólnoty mieszkaniowe, które na własną rękę podejmują niezbędne kroki by ratować wygląd osiedla, skutek byłby więcej niż opłakany. Nie jest to jednak łatwe. Udało się im - co prawda – zaciągnąć kredyt i z pozyskanych środków przeprowadzić, zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków, remont dachów, ale już z odnowieniem elewacji jest problem, bo miasto nie daje zgody na postawienie rusztowań wokół budynku. A cały teren osiedla, za wyjątkiem budynków, to przecież własność miasta. Własność, o który dobry gospodarz powinien dbać.

- Mimo, że ten teren należy do miasta, my staramy się o niego, jak o swój - mówią mieszkańcy osiedla. Pielęgnujemy roślinność, sadzimy kwiaty, troszczymy się by wokół budynków było ładnie i estetycznie. By milej i sympatyczniej się mieszkało. Proszę sobie wyobrazić, że ostatnio nawet to zaczęło władzom miasta… przeszkadzać. W piśmie podpisanym przez sekretarza miasta Piotra Bartoszewskiego wzywa się nas do niezwłocznego usunięcia na działkach 4/4 i 4/5 z obr. 147 wygrodzenia i naniesień, ponieważ naruszają one prawo własności gminy Otwock.

Miasto w tej całej sytuacji zachowuje się jak typowy „pies ogrodnika”, który sam nie dba o teren i nie pozwala dbać o niego innym. A szkoda, bo miejsce jest piękne i ma niesamowity potencjał, który przy racjonalnym wykorzystaniu mógłby spowodować, że to powojenne osiedle stałoby się prawdziwą wizytówką Otwocka.

Andrzej Idziak


Komentarz radnego Ireneusza Paśniczka do artykułu A. Idziaka pt. „Miejska inwestycja TBS niszczy charakter powojennego osiedla”

Na sesji rady miejskiej, kiedy omawiano inwestycję, o której mowa w artykule, wszyscy radni głosowali na TAK. Stało się tak, ponieważ tego typu projekty inwestycyjne są miastu niesłychanie potrzebne. W Otwocku wciąż brakuje mieszkań, a budynki wielorodzinne budowane w systemie TBS, to koncepcja sprawdzona w praktyce, gdzie udziałowcem może być także gmina.

To również wygodne rozwiązanie dla osób średniozamożnych, które z jakichś powodów nie mogą, bądź nie chcą kupić własnego mieszkania. Lokal w systemie TBS można wynajmować przez wiele lat, nie martwiąc się np. tym, że jego właściciel, niespodziewanie wypowie nam umowę najmu. W każdej chwili, kiedy zechcemy przeprowadzić się do innego miasta, możemy z niego zrezygnować i odzyskać wpłacone pieniądze. Istotna korzyść to również wysoki standard takiego mieszkania, lokal bowiem oddawany jest “pod klucz”, a najemca może wprowadzić się do niego od zaraz. Zupełnie inaczej sprawa przedstawia się w przypadku mieszkania kupionego od dewelopera, gdzie przyszły właściciel sam musi zadbać o jego wykończenie. W przypadku mieszkania z TBS, koszty jego wykończenia są wliczone w opłaty, a przyszli lokatorzy sami mogą zdecydować o jego wyglądzie. Wysokość czynszu, jest też znacząco niższa od raty kredytu hipotecznego.Jeśli więc chodzi o zasadność decyzji podjętej przez radnych, to wszystkie argumenty przemawiają na jej korzyść. Nie może być jednak tak, że myśląc o jednej grupie mieszkańców, w rażący sposób naruszamy interes drugich, a co za tym idzie - zakłócamy architektoniczną harmonię miejsc wpisujących się w urbanistyczny charakter miasta...

czytaj dalej :  O miejskiej inwestycji TBS - zdaniem radnego

Reklama

Miejska inwestycja TBS niszczy charakter powojennego osiedla komentarze opinie

  • Marta - niezalogowany 2019-09-18 22:38:00

    Zdjęcia w tym artykule ładnie pokazują zieloną stronę tego osiedla przy Poniatowskiego. Ale z drugiej strony tych ciekawych i malowniczych budynków też jest wybetonowany (a może wyłożony płytami, nie pamiętam) kawał placu i droga dojazdowa.

  • gość 2019-09-19 09:53:03

    Czy dobrze rozumiem, że mieszkańcy ogrodzili nie swój teren, tak żeby tylko oni mieli dostęp do tego lasku na terenie miejskim, a teraz są zdziwieni, bo miasto poprosiło ich o usunięcie ogrodzenia? "Proszę sobie wyobrazić, że ostatnio nawet to zaczęło władzom miasta… przeszkadzać". No akurat to to łatwo sobie wyobrazić.

  • gość 2019-09-19 13:42:14

    W artykule nie chodzi o ogrodzenie terenu (bo ten był ogrodzony prawie "od zawsze"), ale o wygrodzenia zieleni i klombów kwiatowych na terenie osiedla, które mają utrudniać dostęp psom.

  • Gość - niezalogowany 2019-09-19 19:03:01

    Jestem mieszkanka tego osidla i nie zgadam sie nie podoba mi sie to ze akurat w tak pieknym za lesionym miejscu ma powstac moloch gdzie zostani zniszczone tyle pieknuch drzew miejsc do zabawy dla dzieci zniszczenie tak peknego terenu miasto nie zrobilo noc przez tyle lat mieszkancy o to dbaja jete to bardzo przykte

  • gość 2019-09-19 21:30:57

    Odpowiadając na komentarz: "Czy dobrze rozumiem, że mieszkańcy ogrodzili nie swój teren, tak żeby tylko oni mieli dostęp do tego lasku na terenie miejskim, a teraz są zdziwieni, bo miasto poprosiło ich o usunięcie ogrodzenia? "Proszę sobie wyobrazić, że ostatnio nawet to zaczęło władzom miasta… przeszkadzać". No akurat to to łatwo sobie wyobrazić." informuję , że mieszkańcy ogrodzili małymi płotkami kwietniki żeby psy nie niszczyły kwiatów. Są też trzy większe ogródki i altana, ogrodzone ale o ile wiem ludzie płacą dodatkowo za te kawałeczki, miastu . Piękna altanka wybudowana została przez mieszkańców na ich koszt. Ogrodzone mini ogródeczki nie są lasem przywłaszczonym tylko dla siebie. Zapraszam na osiedle na spacer, wszystko można zobaczyć i ocenić obiektywnie.

  • gość 2019-09-20 20:07:45

    Niestety, każda budowa nowego bloku wywołuje niezadowolenie sąsiadów. Tak było na osiedlu Kmicica, gdzie Spółdzielnia w końcu zrezygnowała z budowy, bo mieszkańcy chcieli zachować kameralny charakter osiedla. Tak jest nie tylko w Polsce. Z angielska to zjawisko zostało nazwane NIMBY, i jest to jedna z przyczyn wysokich cen mieszkań. Jeżeli ten blok na 50 mieszkań nie zostanie zbudowany, to o 50 mniej rodzin będzie miało samodzielne mieszkanie. Podejrzewam, że miasto nie ma lepszej działki na budowę. Ładny, zielony teren zostanie zabetonowany, ale w przeliczeniu na jednego nowego mieszkańca to nie jest tak dużo terenu. Proszę to porównać z 50 domami jednorodzinnymi.

  • Gość - niezalogowany 2019-09-21 11:22:09

    Nie mieszkańcy ogrodzili ten teraz tylko miasto mieszkańcy dbali o teren grabili sadzili drzewka kwiaty i trawę z tego co wiadomo na tym osiedlu ma zostać wycięte około 100 drzew żeby powstał tbs i parkin piękne zdrowe rośliny to jest przykre stanie wielki kolos z gdzie będzie mieszkało 50 rodzin nie odgrodzony od starego pięknego osiedla i 40 rodzin na starym osiedlu nie wiem gdzie będą bawić się dzieci i ludzie gdzie będą parkować osiedle soplicowo zostanie zniszczone

  • A. - niezalogowany 2019-09-21 16:15:52

    Nikt nie mówi w tym artykule o blokowaniu inwestycji przez mieszkańców. Tylko jak można w dobie współczesnego budownictwa zniszczyć, wyciąć drzewa, roślinność w imię betonowego parkingu, który można wybudować pod blok - parking podziemny. Dopasować budynek do obecnych tj. kształtem, kubaturą. Zrobić coś, co będzie stanowić wizytówkę miasta... Proszę czytać ze zrozumieniem! Pierwotny projekt zabudowy terenu taki był. Czy dziś liczy się tylko pieniądz? Nie można działać z poszanowaniem interesów obecnych mieszkańców i dla dobra nowych? Budynek, nowe mieszkania? Tak. Szanujmy jednak, coś co jest i wkąponujmy w to coś nowego szanując przyrodę. Tylko tyle!

  • gość 2019-09-22 00:39:55


    Osiedle “Osada Szczęście” przy Poniatowskiego 33/39 w Soplicowie powstało na początku lat 50 zeszłego stulecia lecz architektura nawiązuje do okresu międzywojennego (podobne budynki można spotkać na Starym Żoliborzu, Ochocie, Mokotowie wszystkie wybudowane w latach 30). Osiedle doskonale wpisało się w koncepcję rezydencjalną miasta-ogrodu Soplicowo (założenia urbanistyczne pochodzące z lat 20).
    W Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Otwocka z 2014 roku zostało zaznaczone, że Soplicowo powinno zachować swój dotychczasowy charakter.
    OZEC, któremu miasto przekazało działkę pod budowę TBS nie przejmuje się historią. Budynek, który ma powstać na terenie “Osady Szczęścia” nie ma nic wspólnego ani z architekturą istniejących budynków, ani ze Świdermajerami. Wizualizacja przypomina tasiemiec z ulicy Kijowskiej w Warszawie: przytłaczający i ponury.
    Nie wiem czy mieszkańcy Otwocka życzą sobie powstanie kolejnego osiedla “Ługi”, tylko w pięknym Soplicowie. Przecież wiadomo, że miasto wraz z OZEC idą małymi kroczkami właśnie w tym kierunku. Następne WZ, które zostaną wydane dla TBSów w Soplicowie będą uwzględniały wysokość budynków w kalenicy 15 m (można zawsze dodać kilka).
    Teraz do porównania wycięcia ponad 160 sosen a mieszkaniami dla 50 rodzin. “Jedna 60-letnia sosna w ciągu doby wytwarza tyle tlenu ile zużywa 3 osóby”. Prosty przykład w liczbach:160x3=480 osób.

  • K k - niezalogowany 2019-09-22 14:57:03

    Z tego co widać osiedle które zostało w latach 60 ogłoszona najładniejszym osiedlem ma zostać zamieszczone współczuje ludzia mieszkającym tam przykre co tu się dzieje pan prezydent powinien postawić podobne budynki do tych ci są zrobić tam ogrodzenie oświetlenie chodniki bo przez tyle lat nic tam nie było robione a płac miasta lidzie dbają i sadza tam kwiaty do karmili ptaki zwierzęta grabią i przycinają żywo płoty co zrobiło miasto do tej pory dla tych ludzi i dzieci nic ludzie na własny koszt zrobił płac zabaw samo kupowali piach do piaskownicy niech i jak można chcieć wycinać tyle pięknych drzewe ma nadzieje ze uda się państwo walczyć o te drzewa i przyrodę do telewizji TVN uwaga gdzie kolwiek to trzeba na głośnic

  • Gość - niezalogowany 2019-09-22 15:05:32

    Moim zdaniem porażka jest to ze prezydent wyraził zgodę na wycięcie tak dużej ilości drzew które są pięknym krajobrazem tego miejsca... druga sprawa jest taka ludzie którzy tam miejszkaja będę mieli nawet kawałka dla siebie tylko wszędzie parkingi... uważam tez ze postawienie takiego molocha obok mniejszych budynków nie jest dobrym rozwiązaniem

  • Basia - niezalogowany 2019-09-22 15:07:10

    Tak pięknie i w stylu zabytkowych budynków ma powstać moloch kto na to wyraził zgodę jak można tak traktować ludzi fajnie że chcecie coś dla innych Ale nie kosztem ludzi dzieci przyrody i zwierząt dramat ale co tu można spodziewać się po radzie miasta liczą się tylko pieniądze

  • gość 2019-09-23 10:33:39

    Idealnym wyjściem byłaby budowa mieszkań tylko dla zdeklarowanych rowerzystów, motocyklistów, i ogólnie ludzi, którzy nie muszą mieć samochodu i miejsca parkingowego. Piszę to trochę z przymrużeniem oka, ale tacy ludzie ciągle istnieją. Ja przez kilkanaście lat jeździłam rowerem i komunikacją publiczną, i najpierw spłaciłam mieszkanie, a dopiero potem myślałam o samochodzie.

  • gość 2019-09-23 20:36:20


    Sława Herostratesa nie daje władzom miasta spokoju. Wygląda na to, że chcą zostawić ślad w historii Otwocka jako radni którzy zniszczyli ład przestrzenny oraz walory przyrodnicze jednej z najładniejszych dzielnic Otwocka.
    W chwili obecnej jadąc ulicą Poniatowskiego od centrum w stronę Soplicowa oddalasz się od miejskiego zgiełku i zbliżasz się do klimatów Otwocka willowego.
    Po zrealizowaniu inwestycji TBS, wśród budynków najwyżej 2-piętrowych wyrośnie 4-kondygnacyjny moloch. Na potrzeby budowy zostaną wycięte sosny o obwodzie pnia sięgającym ponad 2 metry. Tych sosen ma zostać wyciętych ponad 100.

  • Gość - niezalogowany 2019-09-24 21:41:44

    Urodziłam się na tym osiedlu. Jest tylko o 2 lata ode mnie starsze. Od zawsze było ogrodzone. Nie wyobrażam sobie 4- piętrowego kolosa w tym miejscu. Jeśli nasi włodarze dążą do zepsucia pięknego krajobrazu - zrobią to. Tylko czy naprawdę chcą zostawić po sobie taką wizytówkę? Czy nie lepiej pozostać w klimatach niższych domów? Znając dobry smak pana prezydenta wierze że wartości estetyczne, i nie tylko wezmą górę, zdanie społeczności lokalnej i nie tylko lokalnej również. Osoby decyzyjne są przez nas wybrane i powinny liczyć się z naszym głosem. Zdecydowanie mówimy nie dla tego rodzaju blokowisk w tym pięknym miejscu. Zepsuć jest łatwo. Tylko czy trzeba psuć?

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MEDIA-INFO sp. z o.o. z siedzibą w Otwock 05-400, Wawerska 1 lok. 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"