10°C pochmurno z przejaśnieniami

Mieszkańcy Rudki sprzeciwiają się budowie centrum logistycznego

Interwencja, Mieszkańcy Rudki sprzeciwiają budowie centrum logistycznego - zdjęcie, fotografia

- Jeszcze nie tak dawno można było spotkać w tym miejscu spacerujące sarny i dziki lub poobserwować zimorodka. To był prawdziwy kontakt z naturą. Dziś nie ma już nic… Zostały pieńki po wyciętych drzewach i mnóstwo chwastów - opowiada jeden z mieszkańców. Za jakiś czas będzie jeszcze gorzej. Czeka nas odór spalin i hałas tirów rozjeżdżających okolicę przez 24 godziny na dobę.

Na prawym brzegu Świdra tuż przy Szosie Lubelskiej leży osiedle Rudka. Większość domostw należących do wsi położonych jest w pobliżu krajobrazowego rezerwatu przyrody Świder, który rozpościera się w otulinie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Malowniczo ukształtowany teren, przez który płyną rzeki Świder i Mienia, obejmuje powierzchnię 238 ha, pociętą licznymi przełomami i zakolami. Pasy nadbrzeżnej roślinności o szerokości 20 m, które znajdują się po obu stronach koryt rzecznych, są teoretycznie chronione, chociaż jak pokazuje życie, czasem bywa z tym… różnie. Walory krajobrazowe i turystyczne tej krainy doceniają nie tylko mieszkańcy, ale i przyjezdni, amatorzy pieszych wycieczek i pasjonaci kajakarstwa. To idealna przestrzeń do uprawiania sportów wodnych i rekreacji.

Mieszkańcy Rudki kochają swą okolicę. Dobrze się w niej czują i nie wyobrażają sobie innego miejsca do życia. Cześć z nich to rdzenni mieszkańcy tutejszych ziem, inni - w poszukiwaniu ciszy, spokoju i kontaktu z naturą  - przywędrowali tutaj z Warszawy lub jeszcze dalszych rejonów kraju. I jak to zwykle bywa w małej lokalnej społeczności, znają się prawie wszyscy. Nic więc dziwnego, że łączą ich szczególne, sąsiedzkie relacje, zbudowane na codziennym obcowaniu z naturalnym środowiskiem i harmonii z przyrodą.

W lutym tego roku, w związku z budową drogi ekspresowej S17 biegnącej w kierunku Lublina, w okolicy osiedla Rudka część gruntów została przejęta przez państwo. Niektórzy na tym skorzystali. Właściciele nieruchomości przylegających bezpośrednio do pasa drogi, która ma połączyć aglomerację warszawską z Lubelszczyzną, otrzymali od skarbu państwa duże odszkodowanie. W gronie tym był również właściciel funkcjonującego w tym miejscu jeszcze do niedawna, ośrodka „Rudka”, posiadacz dużej, bo liczącej 9 hektarów działki zlokalizowanej bezpośrednio przy drodze.  

Jakiś czas temu mieszkańców osiedla  obiegła wieść, że złożył on do Urzędu Gminy Wiązowna wniosek o zmianę na swojej działce warunków zabudowy, która ma doprowadzić do przekształcenia jej charakteru: z wypoczynkowo-turystycznego na… przemysłowy. Mieszkańcy dowiedzieli się też, że na działce ma powstać centrum logistyczne, w ramach którego zaplanowano wybudowanie 4-5 hangarów (kontenerów) po 4-5 tys. m kw. każdy. W dodatku z drogami dojazdowymi dla tirów.

Te plany nie podobają się mieszkańcom osiedla. Uważają, że wyrażenie zgody na zmianę warunków zabudowy terenu przez wójta gminy Wiązowna będzie stanowić niebezpieczny precedens, który w przyszłości może doprowadzić do realizacji podobnych inwestycji na sąsiednich nieruchomościach. Obawiają się, że powstanie na terenie dawnych glinianek - zwanych Dołami Goldmana - przemysłowego zaplecza spowoduje spadek wartości ich posesji, zwiększy poziom hałasu i zanieczyszczenia terenu. W konsekwencji doprowadzi to do sytuacji, że miejsce, które do tej pory było atrakcyjne dla turystów i mieszkańców z uwagi na walory zdrowotne i krajobrazowe, bezpowrotnie utraci swój charakter. Petycja w tej sprawie z podpisami 28 mieszkańców trafiła na biurko Janusza Budnego, wójta gminy Wiązowna 6 września br. i czeka na odpowiedź w trybie administracyjnym.

- Część nowych działek po drugiej stronie drogi jest aktualnie przygotowywana do zamieszkania - mówi jeden z mieszkańców. -  Po wprowadzeniu na ten teren przemysłu stracą swoją wartość i przestaną być atrakcyjne dla kogokolwiek. Właściciel działki nie rozumie, że budowa na tym terenie centrum logistycznego zniszczy okoliczną przyrodę i będzie miała wpływ na skażenie środowiska naturalnego. Takie nieliczenie się z nikim i z niczym ze strony właściciela działki budzi nasz zdecydowany sprzeciw, dlatego zamierzamy protestować tej sprawie.

Działania właściciela gruntów, mające na celu przygotowanie terenu pod planowaną inwestycję, nie oszczędzają środowiska już dzisiaj. Na terenie przeprowadzono niedawno ogromną wycinkę drzew, doprowadzając do zniszczenia części otuliny Rezerwatu Ścisłego Rzeki Świder. Ekipa robotników zatrudniona do wycinki, umyślnie czy po prostu przez nieuwagę, zniszczyła sporo drzewostanu leśnego stanowiącego część Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, ewidentnie naruszając 20-metrowy, chroniony pas nadbrzeżnej roślinności osłaniający koryto rzeczne. Ślady dewastacji widoczne są gołym okiem. A to tylko początek…

Teren, o którym mowa, został kupiony przez matkę właściciela od skarbu państwa w latach 90., jeszcze za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego. Chodzą plotki, że podobno za przysłowiowe grosze. Do niedawna znajdowała się tutaj baza noclegowa dla tzw. zielonej szkoły, organizowane były spływy kajakowe, wieczory kawalerskie i panieńskie, można było się przejechać bryczką i westernowym wozem oraz zwiedzić farmę-zoo. Działka, mimo że nie jest ujęta w planach zagospodarowania przestrzennego, z uwagi na bliskie sąsiedztwo Mazowieckiego Parku Krajobrazowego traktowana była jednak do tej pory wyłącznie jako teren mieszkalny i rekreacyjny.

- Nie rozumiem, jak można w ogóle brać pod uwagę przekształcenie tego terenu na przemysłowy,  nawet jeżeli miałoby to być zgodne z prawem. - komentuje jedna z mieszkanek Rudki. -  Przecież ludzie nie po to kupują działki i budują się w tej okolicy, by mieszkać w hałasie i smrodzie. Gmina powinna to rozumieć, w końcu działa w interesie mieszkańców. - Wprowadzanie przemysłu nad Świder to zbrodnia, władze samorządowe powinny to wiedzieć. To miejsce ma mikroklimat, to są płuca dla Otwocka i Warszawy - dodaje.

Podobnie uważa większość mieszkańców Rudki, którym trudno pogodzić się tym, co się dzieje. Nic jeszcze - co prawda - nie zostało definitywnie przesądzone, ale sprawa jest w toku i nie wiadomo, czy wizja dopływu większych podatków do gminnej kasy nie weźmie góry nad interesem mieszkańców. Będziemy się uważnie przyglądać tej sprawie, a zbliżające się wybory samorządowe, miejmy nadzieję pomogą zweryfikować, co jest ważniejsze - interes strony czy interes społeczny.

Andrzej Idziak

 

 

Mieszkańcy Rudki sprzeciwiają się budowie centrum logistycznego komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się