11°C bezchmurnie

Smog nas zabija - część 1 - Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - NR 52

Eko System , zabija część Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - zdjęcie, fotografia

Smog nas zabija – część 1

Temat smogu jest ostatnimi czasy, niestety, „na czasie”. Problem jest poważny, a i nasz powiat bije niechlubne rekordy pod względem przekroczenia norm smogowych. W związku z tym, wystąpiłem do burmistrza o wdrożenie rozwiązań, które opisze Państwu poniżej.

Przede wszystkim powinniśmy ograniczać czynniki wpływające na zły stan powietrza, ale jeśli zanieczyszczenie, tak jak w przypadku naszego powiatu, jest znacznie przekroczone, z pomocą mogą przyjść nam także rośliny, które potrafią usuwać zanieczyszczenia. Proces ten nazywany jest fitoremediacją.

Pyły zawieszone mogą unosić się w powietrzu przez wiele dni, a nawet tygodni. Rośliny potrafią jednak zatrzymać część tego pyłu w nalocie woskowym, pokrywającym ich powierzchnię.

Roślinami najbardziej pochłaniającym smog są: brzozy, jesiony, lipy drobnolistne, topole chińskie, klony polne, jawory, i cisy. Sprawdzają się też krzewy i pnącza, m.in.: pęcherznica, tawlina jarzębolistna, lilaki, berberysy, hortensje, tawuły, bluszcz pospolity czy winobluszcze.

Musimy także zadbać o zdrowie najmłodszych mieszkańców naszej gminy, którzy są najbardziej podatni na zanieczyszczenia. Dobrze, aby w przedszkolach znalazły się rośliny, które z powodzeniem oczyszczają powietrze. Wedle badań NASA są to m.in. : chryzantema wielkokwiatowa, dracena odwrócona, skrzydłokwiat, bluszcz pospolity, sansewieria gwinejska, rapis wyniosły, gerbera Jamesona oraz dracena wonna. Polecam również i Państwu zakup którejś z powyższych roślin do swojego domu, aby zadbać o stan powietrza w swoim otoczeniu.

Wskazane jest także, aby w placówkach przedszkolnych w naszej gminie znalazły się oczyszczacze powietrza, które zostały już zakupione przez wiele samorządów w całej Polsce. Chronią one nie tylko przed smogiem, ale także przed grzybami, bakteriami i większością wirusów. Oczyszczacze powietrza radzą sobie m.in. z roztoczami, zarodnikami pleśni, drobnoustrojami i pyłkami. Oznacza to nie tylko walkę ze smogiem, ale także z infekcjami, które w krytycznych okresach „dziesiątkują” przecież przedszkola.

Jedna z mieszkanek przesłała mi również informacje (za co serdecznie dziękuję, bo przekazywane mi przez Państwa pomysły często rozwiązują problemy lub dają nadzieję na ich ograniczenie, z którymi samorządowcy bezskutecznie walczą od lat, jak choćby w przypadku środka na odstraszanie dzików) odnośnie instalacji  systemu czujników, pozwalających na bieżąco mierzyć poziom zanieczyszczenia powietrza na zewnątrz. Odczytują one serię parametrów takich jak PM1, PM2.5, PM10, temperaturę, ciśnienie i wilgotność. Co więcej, dzięki zastosowanym algorytmom, możliwe jest także tworzenie prognozy jakości powietrza na najbliższe 24 godziny. Z takich pomiarów, oczywiście poza mieszkańcami, mogą także korzystać pracownicy jednostek oświatowych i podejmować decyzje o nieprzebywaniu przedszkolaków i uczniów na świeżym powietrzu, gdy normy smogowe są przekroczone.

Cena takiego czujnika to ok. 1.500 zł, co w skali budżetu gminy jest niewielkim wydatkiem, szczególnie, że zdrowie jest przecież bezcenne. A smog potrafi wyrządzić naprawdę wiele szkód. Pył PM 2,5 jest rakotwórczy, a PM 10 może doprowadzić do chorób układu oddechowego.

Zakup czujnika, poza wymiarem prewencyjnym i ostrzegawczym, miałby także wymiar edukacyjny. Można byłoby na bieżąco informować o zagrożeniu w okolicy. Bo nic tak nie działa na wyobraźnię, jak wskazywanie zagrożenia w bezpośredniej, znanej nam okolicy. Załączona mapa wskazuje, że pomysł instalacji takich sensorów jest w naszym otoczeniu (poza powiatem otwockim) dość powszechny.

W felietonie skupiłem się na wydatkach związanych z walką ze smogiem, ale trzeba także pamiętać o korzyściach płynących z takich działań. Osoby rozważające zamieszkanie pod Warszawą, decydują się na to m.in. ze względu na (w tym momencie niestety pozornie) lepsze powietrze i możliwość odpoczynku od spalin i smogu. Jeśli gmina postawi na zdecydowaną walkę ze smogiem, automatycznie zyska wśród potencjalnych mieszkańców i będzie postrzegana jako miejsce przyjazne i dbające o ludzi. A to oznacza realne wpływy do budżetu.

Druga część felietonu zostanie opublikowana w kolejnym numerze iOtwock.info.

 

Piotr Kwiatkowski,

Radny Rady Miejskiej w Karczewie

 

Źródło: agrofakt.pl, NASA.

Źródło zdjęcia: www.map.airly.eu

Smog nas zabija - część 1 - Karczew okiem radnego Kwiatkowskiego - NR 52 komentarze opinie

  • gość 2018-02-08 21:18:48

    dobrze, że informacje o poziomie zanieczyszczeń są powszechnie dostępne. Ja już na wszelki wypadek zakupiłem specjalne siateczki na na okna od Fakro.

  • Piotr Kwiatkowski 2018-02-09 16:59:56

    Ja posiłkuję się oczyszczaczem powietrza ;-)

Dodajesz jako: Zaloguj się