Badanie historii składowisk nie jest trudne. Znacznie trudniejsze jest czytelne przedstawienie zagadnienia. Dlatego skrócę dla tych co nie chcą czytać. W okresie 2006-2008 zwiększono pojemność składowiska z 1200 000 Mg do 2 248 122 Mg. W okresie 2005-2006 zamknięto kwaterę nr 1.która w nieuzasadniony sposób urosła do wymiaru 24 m wysokości. Wzrost rzędnej składowania przyczynił się do wzrostu zasięgu emisji oraz wzrostu jej intensywności. Więcej substancji wydostaje się z wyższej góry. Odcieki zwierają w sobie wyższe stężenia zanieczyszczeń. Jeśli dodać do tego rozpraszanie części odcieków ponownie po składowisku to emisje są nieperiodyczne i uciążliwe.
Co jest ich przyczyną - pełen wywód poniżej.Niemniej wydaje się że mamy w Otwocku "wirtualne składowisko".
Działając w oparciu o matematykę oraz dane w WPGO jak również dane z inwentaryzacje geodezyjną składowiska odpadów w Otwocku wiele razy zdawałem pytanie - jak to jest, że na tak małej działce powstała tak duża góra.
Mając na uwadze fakt wniosku o pomniejszenie wymiaru pojemności składowania w nowym WPGO o jakim pisano w linii Otwockiej chciałbym przekazać wam swój punkt widzenia. źródło - https://linia.com.pl/2018/02/23/zawyzyli-pojemnosc-satera/
Poczynione przez radnego obliczenia wydają się był prawidłowe. 40 000 ton rocznie to 40 000 m3 roczenie. Przyjmując limity dla obiektu pojemność składowania powinna być policzona - 40 000 x liczba lat przyjmowania x 1m3.
Spółka powołana na 30 lat x 40 000 x 1 m3 = 1. 200 000 m3
Taka pojemność funkcjonowała w raporcie o składowiskach
http://www.wios.warszawa.pl/ftp/dokumenty/monitoring_odpadow/4sdmz_2006.pdf
Obserwując pliki z WIOŚ na przełomie 2007 i 2008r ( plik z 2007r nie istnieje ) pojemność składowiska podniesiono z nieznanych powodów z 1 200 000 Mg do 2 016 692,3 Mg. Dowodów podstaw podniesienia pojemności "brak". Prawdopodobnie podstawą takiego podniesienia było oddanie do użytkowania kwater 2a i 2b. Wzrost pojemności byłby wtedy liczny z wrostu powierzchni kwater oddanych do użytkowania.
Problem z takim myśleniem jest jeden - przyjęta pojemność wynikała z ekonomii tj. 30 lat i 40 000 Mg co roku limitu. Podstaw do podniesienia tego parametru nigdy nie było. Umowa spółki nie przewidywała wydłużenia czasu przyjmowania odpadów na składowisko po 2028r. Niestety prawdopodobnie ktoś źle odczytał dane i przyjął wstępnie że składowisko będzie działać 50 lat. Pomnożył 50x40 000 i wpisał 2 000 000 z górką.
Błąd się utrwalił. Prawdopodobnie stało się to w okresie wydania dla składowisko pierwszego pozwolenia zintegrowanego w którym dane z 2006r zostały "pominięte" lub "celowo" zmienione.
Mając na uwadze publikacje - https://iotwock.info/artykul/od-20-lat-problem-z-saterem/36406
Wydaje się, konieczne odnalezienie dokumentu, który przyczynił się do podjęcia takiej "irracjonalnej decyzji" lub identyfikacji osoby, która zapisała że składowisko ma działać 50 lat jako aktywne a nie jak to wynika z umowy tylko lat 30.
Dane o dacie zamknięcia składowiska jakby celowo zniknęły. Patrz plik - http://wios.warszawa.pl/ftp/dokumenty/zalaczniki/skladowiska_na_31_12_2009_spr_na_strone.xls
Jak wiadać znika pozycja określająca datę zamknięcia. Ponieważ składowisko miało funkcjonować po 2014r i było wstępnie przewidziane do składowisk regionalnych wydaje się że nie było wyjścia jak nadać mu możliwość bezterminowego użytkownia.
Pomiędzy 2010r a 2011r pojemność składowiska jest powtórnie modyfikowana. Z wymiaru 2 016 692,3 Mg zamienia się w 2240769,21 Mg. Podstawą prawną modifikacji może być tylko i wyłącznie nowa decyzja o pozwoleniu zintegrowanym ( jak otrzymam przeanalizuje czy to w jej treści nastąpiła zmiana ). Dowody poniżej.
http://wios.warszawa.pl/ftp/dokumenty/zalaczniki/skladowiska_na_31_12_2010_sprawdzone_na_strone.xls
A teraz kilka słów o matematyce tych obliczeń.
Drugą z dróg liczenia pojemności składowiska jest policzenie go na podstawie wymiaru.
Powierzchnia wszystkich kwater to 11,69 ha. Tak wynika z publikacji WIOŚ i danych o składowisku.
Przyjęta pojemność składowiska na 2012r to około 2 240 796,2 m3.
Według WPGO obecny projekt pojemność to 2 248 122 m3 ( niewielka różnica - prawdopodobnie w wystąpieniu WIOŚ popełniono błąd ).
Jaka to wysokość składowania w przeliczeniu na powierzchnię składowania ( całkowitą ) - 19m.
( podstawowy dowód - jeśli rozłożymy na całym składowisku odpady na poziomie 19 m ). Z uwagi na kształt składowisko byłoby deko wyższe - przyjmując wzór - Ax0,8x h=V ( podężny zapas dla skarp h=V/( 0,8xA ). Rzędna wychodzi na poziomie 24m.
Jak wiadać uproszczony wzór się sprawdza i prowadzi do parametrów składowiska tj. wysokości składowania 24m.
Według danych z publikacji WIOŚ z 2012r szacowana możliwość przyjęcia odpadów całego składowiska to 2 016 000 Mg,
Podzielmy tą wielkość przez 201600/ 40 000 = 50.
Mamy więc przypadek w którym założono funkcjonowanie składowiska na lat 50 czyli cały okres umowy. A przecież społeczeństwo umówiło się, że składowisko zostanie zamknięte po 30 latach funkcjonowania a potem tylko będzie "odgazowywane" kolejne 20 lat aż przestanie odczuwalnie szkodzić emisjami.
Jak widać wiele rzeczy da się obliczyć bez wiedzy o szczegółowych elementach umowy, celów działania. Nie potrzebne są do tego zbyt liczne dane poza wiedzą o powierzchni kwater, pojemności w Mg, powierzchni całowitej i świadomości gdzie szukać danych.
Do swoich obliczeń związanych z prezentacją WIOŚ w 2012r przyjęto gęstość na poziomie 900 kg/m3 choć zalecana to 1000 kg/m3
Idąc tą drogą składowisko aby przyjęło 2 240 796,2 m3/ 11 960 000 m2 = 18,7m.
Podstawy wyliczeń projektu pierwotnego.
Założmy następujący scenariusz - co by się stało gdyby dla całego składowiska przyjać pojemność według limitów rocznych?
1. 200 000 m3/ 11 960 000 m2 = 10 m.
W pkt. 2.2.5 warunków zabudowy wartość 10 m została wskazana jako jedna z granicznych. Jest oczywiste że skarpa nie może być prostopadłościanem więc lokalnie będzie miała wysokość wyższą. Po to w warunkach zabudowy podano widełki 10-15m.
Mamy więc prostą sytuacje - w 2005r tj po 7 latach funkcjonowania kwatera nr 1 zamknięta na wysokości 24 m składowania.
Według danych z 2006r na składowisku było 29 % wypełnienia z 1 200 000 Mg limitu. W 2006r przyjęto 39 456 Mg odpadów. Daje to około 308 500 Mg odpadów w kwaterze zamkniętej w 2005r. Objętość takiego składowisko mogła wynosić 2,88x 10 000m2 x 0,8x23,9 = 550 656 m3.
Przyjmując zdeponowanie w nim 308 500 Mg odpadów uzyskano gęstość na poziomie 0,560 Mg/m3. Jeśli przyjąć że dane o zamknięciu dotyczą 2006r to gęstość wynosi około 0,7 Mg/m3.
A teraz metoda odwrotna. Zamknięcie kwatery w 2005r.
W ciągu 7 lat na składowisko powinno trafić 7*40000x1m3= 280 000 ton odpadów. W okresie 8 lat tj. do 2006r - 32 000 Mg. A jest 9 000 Mg więcej.
W opracowaniu WIOŚ z 2012r kubatura bryły podawana była jako 732 825 m3.
Subtelna różnica - 741 626 - 732 825 = 8 801 m3 wciągu zaledwie 3 lat.
Ilość ton zdeponowanych według prezentacji WIOŚ z 2012r wynosiła 666 205 ton co daje trochę więcej niż powinno być - 14 lat x 40 000 to - 560 000 ton. Różnica to 106 205 ton. ( 2,5 roku składowania ).
Celem kontroli odpalmy plik z 2012r.
Wypełnienie na poziomie 34 % z 2240769,21 Mg - według wyliczeń 761 861 Mg. Podzielmy to na 40 000 Mg na rok - wynik daje 19 lat działania. ( 1998 +19 = 2017 ). Subtelna różnica czyż nie?. Mamy 5 lat składowania do przodu.
Dane źródłowe z pliku. http://wios.warszawa.pl/ftp/dokumenty/zalaczniki/Skladowiska_mazowieckie_2012_z_aktualizacja_30_09_2013.xlsx
Każdy może sobie policzyć.
Co się działo przez te lata z pojemnością składowiska - osiadało trochę albo "bardzo", nigdy nie przekraczano limitów a sumaryczna masa wszystkiego była większa od planowanej o 200 000 ton. Samo się nie zwiozło, samo nie przyjęło. Możliwe że dane z WIOŚ są obarczone błędem niemniej to dane oficjalne i trudno zarzucać autorowi kłamstwo.
Gęstości odpadów w oparcowaniu WIOŚ nie podano ale można zrobić to badając całą historię składowania i okresowe pomiaru pojemności obiektu. Niestety trzeba zrobić sobie zestawienie z danych niejawnych - a tego jeszcze nie mogę Państwu przedstawić.
Porażają jednak słowa Pani inspektor, która twierdzi że to co obecnie w WPGO jest pojemnością obiektu i jest wpisane do pozwoleń zintegrowanych to pojemność całkowita zarówno tego co istnieje jak i tego co ma powstać czyli składowiska na kwaterach 3 i 4 ( w tym czasie kwatery 2a i 2b już działają ).
Zaczynając od podstaw.
1. Istnieją dowody na oddanie do użytkowania kwater 1 i 2 oraz zamknięcie kwatery nr 1.
2. Przyjmując że jedna kwatera to 1/4 kubatury składowiska to dwie kwatery powinny przyjąć połowę.
3. Na 2015r składowisko miało 741 625 m3 /2 240 796,2 =0,33 ( 1/3) objętości granicznej.
Dokument źródłowy.
Jeśli przyjąć, że ta sama pojemność czy to w m3 czy w Mg ( tonach ) miała być zmieszczona w całym obiekcie to trzeba podzielić ten wymiar na dwa i taki wpisywać do WPGO.
Graniczna pojemność połowy składowiska przy całym błędnym założeniu wraz z modyfikacjami to 120 398 m2 ( dane według WIOŚ na 2012r ). W 2015r składowisko osiągnięto 741 625 m3.
Pytanie - w czym problem?.
Problem jest jeden - to składowisko powinno być oddane jako całe i tylko wtedy organy administracji państwowej mogłyby liczyć jego pojemność z całej powierzchni. Odbiór częściowy oznacza konieczność redukcji wymiaru powierzchni zarówno o dwie skarpy jak i to co pomiędzy skarpy 1 i 2 a 3 i 4 można odpadów dosypać. O pojemności warstwy scalającej i zagęszczającej koronę przed wykonaniem okrywy nie wspomnę.
Skutek zjawiska - pojemność dla połowy składowiska winna być w WPGO proporcjonalnie zredukowana z obowiązujacej do około 2/5 podanej w pozwoleniu dla całego obiektu. A ile to będzie jeśli to tak zredukować ? Mnie wychodzi około 900 000 m3.
W chwili obcnej budowa nowych kwater jest raczej nie możliwa bez oceny oddziaływania obiektu na otoczenie. Jak wiadomo już w sprawie sortowni odpadów której budowę planowała spółka Amest - lokalny sanepid wyraził opinię negatywną. Zarząd spółki czeka więc droga przez mękę.
I teraz sprawa bardzo poważna - jak firma chce przejść tą procedurę w sytucji redukcji pojemności, obowiązku uzyskania pozwoleń, przeprowadzenia procesu inwestycyjnego odpowiadającego obecnym normom przy tak licznych protestach społecznych.
Spec ustawy w zakresie lokalizacji składowisk nie ma - w oczywisty sposób nie ma bo budują takie obiektu spółki prywatne. Praca nad studium i planem miejscowym która właśnie rusza uniemożliwi wystąpienie z wnioskiem przez conajmniej pół roku. Odpisu z planu nie dostaną po wystąpieniu radnych i wezwaniu Prezydenta Miasta Otwocka do usunięcia wad planu miejscowego.
Morał - policzyć ile powinny mieć te góry i wyjaśnić dlaczego są "wyższe" niż powinny. Obecna pojemność kwatery zamkniętej osiągnęła rzędną ponad 24 m.
Policzmy co by było gdyby wszystkie kwatery osięgnęły tą wysokość z współczynnikiem redukcji dla metody uproszczonej dla Simpsona na poziomie 0,8.
Axhx0,8 = 116 900 x 24 x 0,8 = 2,244480.
I teraz morał. Firma miała działać 30 lat. Przyjmować 40 000 ton śmieci z okolicy Otwocka, a nie z Warszawy i jej okolicy.
Na powierzchni całego składowiska firma miała zdeponowane odpady zagęścić do określonego wskaźnika i specjalnie dociążać aby nie uległy odprężeniu. A wszystko po to aby nie nastepował wzrost kubatury obiektu, a co za tym idzie nie następował wzrost wysokości składowiska. Jak wiadomo odpady odprężać będą się w większości ku górze a ściskane i odprężane emitować będą cyrkulujące przy okazji gazy.
Dlaczego zamiast rzeczonych 15 m granicznych - wartości bezpiecznej kwatera nr. 1 urosła do 24 m?
Na to pytanie nikt nie chce odpowiedzieć. Wiadomo tylko że od momentu gdy to się stało pojawiła się nieuzasadniona pojemność składowania której nikt nigdy nie podawał w pozwoleniach. Od tego momentu pojawiła się wartość graniczna wysokości składowania, którą urzędnicy sejmiku wojewódzkiego dopisali z uwagi na to że "brakowało" tej danej w pozwoleniu. Faktycznie wartość ta nie pochodziła z pkt. 2.2.5 WZ.
Zapisy planu miejscowego obowiązującego od 2002r pozostawię "bez komentarza".
Jak widać nikt nie policzył ekonomii działąnia firmy i nie przyjał, że wzrost wysokości składowiska wymaga analiz i badania czy nie powoduje chociążby większej siły porywania śmieci, większego zasięgu emisji itd. Dla każdej firmy uzyskanie 2 krotnego parametru dla nieistniejącego jeszcze składowiska pozwala na uzyskanie karty przetargowej w celu akceptacji dłużeszego życia podmiotu lub dwa razy większej wartości limitu przyjmowanych odpadów.
Z uwagi na fakt że każde ograniczenie jest czasowe więc z uwagi na braki w planiem miejscowym, któremu nikt nie zarzucał totalnej wadliwości - ( no ludzie jak w 3 zdaniach można uwarunkować funkcjonowanie składowiska) można przyjąć .
Dlaczego funkcjonariusze WIOŚ mają tak poważny problem z obiektem? Może dlatego żę nie wie dlaczego i na jakiej podstawie bez analizy oddziaływania na środowisko zwiększono pojemność składowania o ponad 1 048 122 Mg. Przecież to w oczywisty sposób prawie podwojenie ilości śmieci.
Czy z prostego powodu, że ktoś dopisał dwie niegdzie nie ujęte zmienne obiektu pomijając dane o składowisku z 2006r? Pojemność i wynikającą z podzielenia tej pojemności przez powierzchnię wyskość składowania. Do tej wartości zapisano celem zalegalizowania wysokości zamknięcia z 2005r ( kary za przekroczenie rzędnej nie było - ciekawe dlaczego ? ) parametru obecnego składowiska.
Na koniec taki mały apel do Otwockich radnych - wbijajcie na
http://www.wios.warszawa.pl/pl/monitoring-srodowiska/monitoring-odpadow/skladowiska
Zróbcie sobie porównanie. Przyjmijcie że całe składowisko ma pojemność 1200 000 MG co wynika z 30 lat prawidłowego realizowania umowy i przeliczcie ile ton obecnie jest zdeponowane, ile lat zostało do osiągnięcia tego limitu i bez dyskusji - zastanówcie się nad skróceniem okresu "umowy" z uwagi na naruszenia jej postanowień.
Z pliku - http://wios.warszawa.pl/ftp/dokumenty/zalaczniki/Kopia_skladowiska_komunalne_2016.xlsx
Wynika, że składowisko osiągnęło 945 000 Mg. To odpowiednik 23,6 roku funkcjonowania. Drogą limitu 1 200 000 podmitowi zostałoby na dzień obecny jakieś 4 do 5 lat działania.
Jak widać raport swoją drogą w WPGO swoją. W 2016r pojemność w raporcie to 2 100 000 Mg a WPGO 2 248 122 Mg. Subtelna różnica - 148 122 Mg ( takie 3,7 roku funkcjonowania obiektu ).
Jak wiadać Rada Miasta Otwocka męczy się z tematem od początku kadencji a wystarczyło prześledzić historię kontroli i wyłapać dawny limit składowiska oraz odnaleźć dokument świadczący o braku podstaw do takiej zmiany. Wystarczyło zadać niewygodne pytania radnym PSL z sejmiku i wymóc z pomocą Wojewody powrócenie do limitu. A potem zamknąć składowisko po ( w moje ocenie 1200 000-945 000 = 255 000 Mg / 40 000 Mg na rok. Za 6,3 roku od grudnia 2016r czyli w 2022r czyli z połowie planu WPGO. Taką datę również można przeforsować dając limit na połowę składowiska tj. redukując w planie miejscowym jego powierzchnię argumentując brak podstaw dla przeznaczania terenu obiektu pod ekploacje po 2022r. Zamykamy obiekt kilka lat wcześniej bo zarząd nie pilnował limitów rocznych.
Wybór pozostawiam obecnym radnym. Na istotne zmiany macie czas do wyborów samorządowych - potem kłopot pozostawicie następcom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze