:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -3°C bezchmurnie

Kawiarniano – książkowe spotkanie z ks. Bogusławem Kowalskim w Otwocku

„Drodzy parafianie, jak wiecie, jestem wikariuszem, ale chciałbym być już proboszczem. Kiedy proboszcz wyjeżdża próbuję go zastępować. Jednak, chyba jeszcze się nie nadaję, bo ja nie potrafię nic nie robić.” To jedna z anegdot przytoczona przez ks. Bogusława Kowalskiego, który w ostatnią sobotę podpisywał wydaną niedawno książkę „Czarny humor, czyli o kościele na wesoło”.

Spotkanie odbyło się w otwockiej księgarnio-kawiarni „Niebo w mieście”, prowadzonej przez fundację „ZaNim”. W małym, kameralnym wnętrzu zgromadziło się 30 osób (dostawiano krzesła, chociaż był to czas skoków narciarskich naszych olimpijczyków), aby posłuchać byłego otwockiego dziekana, znajomego, przyjaciela, niezwykłego człowieka i nieszablonowego księdza, Bogusława Kowalskiego. Wśród obecnych znalazł się również otwocki prezydent Zbigniew Szczepaniak. Atmosfera była, nie tylko kameralna, ale wręcz rodzinna: ciepłe powitania, mocne uściski, serdeczne uśmiechy – to wszystko stało się udziałem przybyłych. Okazało się, że dwa audiobooki z żartami kościelnymi, nagrane wraz ks. Piotrem Pawlukiewiczem, cieszą się ogromnym powodzeniem, tak, że postanowiono wydać książkę „Czarny humor, czyli o kościele na wesoło.”   

„Błogosławiona Kinga, kilka lat temu, została ogłoszona świętą. Pewien proboszcz, tuż po kanonizacji, pragnął zaznaczyć znamienne wydarzenie i w czasie mszy mówi: drodzy parafianie, obchodzimy dzisiaj wspomnienie św. Kingi, już nie dziewicy, ale świętej.”

Spotkanie prowadziła p. Karolina Krawczyk-Płachta, manager księgarnio-kawiarni, prosząc ks. Bogusława o przytoczenie, wybranych z książki, anegdot. Nie trzeba było specjalnie zachęcać. Przez prawie półtorej godziny, zebrani byli świadkami błyskotliwego monologu, prowadzonego w zawrotnym tempie, przerywanego, co chwila, salwą śmiechu; humor szedł, jak z rękawa.

„Proszę księdza, ostatni raz byłem u spowiedzi rok temu, ale się nie dopchałem.”

Było też trochę osobistych refleksji. Otóż ks. Boguś (jak mówi o sobie), znany jest z otwartości, dystansu do siebie i słabości do piłki nożnej. Wspominał czasy, kiedy był piłkarzem młodzieżowej „Legii” i nie dostał się do pierwszego składu seniorów. Bardzo żałował, ale, jak mówi w swej szczerości: „byłem za słaby; nie wstydzę się tego powiedzieć: po prostu byłem za słaby. Większość kolegów-piłkarzy, którym nie udało się zrobić kariery, mówiła raczej: „byłem dobry, ale, wiesz, kontuzja”, nie mając odwagi uznać swojej słabości.”  W tym kontekście padł też kawał: 

„Bocian pyta wróbla: co ty za ptak jesteś? Wróbel odpowiada: właściwie, to ja jestem orzeł, ale trochę chorowałem.”

Ksiądz Kowalski obecnie sprawuje obowiązki proboszcza parafii katedralnej na warszawskiej Pradze. Chcąc oddać swoisty klimat dzielnicy, przytoczył kilka zabawnych sytuacji z wizyt duszpasterskich, oddających atmosferę ul. Brzeskiej itp. Zacytował też prośbę o wsparcie jednego z jej rdzennych mieszkańców o pustynnej urodzie, poprzedzoną ukłonem: „przepraszam, szlachetna duszo o potężnym umyśle” I jeszcze jedno pozdrowienie warszawskiego księdza przez tubylca spod sklepu: „witaj, mistrzu kropidła.”

 Były też „białe kruki” - dowcipy, które w książce się nie znalazły, ze względu na dość wysoką pikanterię.

„Bardzo zestresowany, młody ksiądz, na końcu mszy prymicyjnej, dziękuje wszystkim zgromadzonym: rodzicom, księżom, kolegom… Na końcu, chcąc wymienić również siostry zakonne, które prowadziły w parafii domy pomocy społecznej, powiedział: dziękuję też siostrom zakonnym, które w okolicy prowadzą większość domów publicznych.”

Na zakończenie kawiarnianego spotkania, ks. Bogusław podpisywał książki „Czarny humor,(…)”, śpiesząc się trochę na uroczystości w katedrze w związku z 370 rocznicą nadania praw miejskich warszawskiej Pradze. Żartował przy tym, że nie może się spóźnić, bo go biskup z parafii wyrzuci. Zaraz potem jednak pojawiła się myśl: „ a może by mnie do Otwocka wyrzucił?” Pomysł został przyjęty owacjami.

Sławomir Wąsowski

Kawiarniano – książkowe spotkanie z ks. Bogusławem Kowalskim w Otwocku komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info