Reklama

Carmageddon na osiedlu Ługi

28/10/2019 22:04

W związku z posiedzeniem Komisji d/s Rozwoju Gospodarczego i Ochrony Środowiska, jakie odbyło się 23.10.2019 r w urzędzie gminy Karczew chce przedstawić kilka aspektów związanych z tym, jaki skutek spowodowało przekształcenie dróg wewnętrznych osiedla Ługi w drogi publiczne.

Zaczynając od podstaw - historią wszystkiego zaczyna się od pomysłu spółdzielni na obniżenie kosztów ponoszonych przez mieszkańców osiedla Ługi w związku z koniecznością ponoszenia opłat z tytułu podatku od nieruchomości o charakterze drogowym.

Reklama

Koszt tego podatku obciążał budżetu Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej a ta rozkładała go na członków spółdzielni w czynszu. W celu obniżenia wymiaru czynszu zdecydowano o przekazaniu gruntów pod drogami wewnętrznymi na rzecz gminy Karczew.

Starych biuletynów już nie odkopie, ale sprawę opisywano w sposób wyraźnie pozytywny. Zapomniano jednak o kilku aspektach prawnych sprawy.

U podstaw wszystkiego leżą, bowiem pieniądze, które nie trafiły i nie trafią już nigdy do budżetu gminy z tytułu użytkowania "dróg" przez mieszkańców spółdzielni. Dojdą natomiast obciążenia związane z utrzymanie dróg, które w chwili obecnej wymagają już remontów.

Reklama

Można patrzeć na sprawę z przymrużeniem oka, bowiem "zmiana właściciela" drogi i obniżenie czynszów to pozytywny aspekt sprawy. Zyskiem dla spółdzielni jest również brak konieczności remontu i wzmocnienia zdegradowanych lokalnie nakładek.

Pierwsza próba realizacji nakładki na "drodze wewnętrznej" ze środków gminnych odbyła się tuż przed wyborami i jak widać "czas realizacji" oraz "zastosowana technologia" jak na razie spełnia oczekiwania użytkowników. Niestety. To jedyne pozytywne aspekty sprawy.

Reklama

Po przejęciu dróg wewnętrznych osiedla Ługi z mocy uchwały Nr XXVIII/263/2016 Rady Miejskiej w Karczewie z 30 listopada 2016r oraz jej załącznikiem graficznym stały się one "drogami publicznymi".

http://karczew.biuletyn.net/fls/bip_pliki/2016_12/BIPF542F8713BF0F8Z/XXVIII.263.2016_full_.pdf

Uchwała ta zwiera kilka wad. Między innymi uznaje rozwidlenie drogi ( odcinka ślepego ulicy Sikorskiego) za drogę publiczną.

W uchwale brakuje natomiast istotnych danych o tym, jakie parametry mają przekształcane drogi publiczne oraz których parametrów dróg publicznych "nie spełniają". Brakuje w treści uzasadnienia aktu:

Reklama

1 ) szerokość minimalna pasa drogowego

2 ) szerokość maksymalna pasa drogowego

3 ) szerokość minimalna jezdni

4 ) szerokość maksymalna jezdni

5 ) kategoria ruchu

6 ) klasa drogi,

Uzasadnienie stanowiska rady gminy w sposobie pomysłu przekształcenia jest lakoniczne

"Gmina Karczew zasięgnęła opinii Zarządu Powiatu Otwockiego w sprawie zaliczenia dróg znajdujących się na terenie miasta i gminy Karczew do kategorii dróg gminnych. Zarząd Powiatu Otwockiego pozytywnie zaopiniował zaliczenie nowych dróg znajdujących się na terenie miasta i gminy Karczew do kategorii dróg gminnych. Do kategorii dróg gminnych zostały zaliczone drogi przebiegające po działkach oznaczonych numerami ewidencyjnymi wymienionymi "

Reklama

Niestety cokolwiek zrobiono o ruchu w drogowym na tych ciągach komunikacyjnych decydują dwie rzeczy.

Po pierwsze zasady ruchu wyrażone dokładnie w kodeksie drogowym.

Po drugie oznakowanie "legalne" drogi.

O ile zasada pierwsza mówi dokładnie jak się poruszać to wymaga kilku interpretacji prawnych.

Po pierwsze na osiedlu jest pas drogi w formie nakładki na płytach żelbetowych. Szerokość jezdni, która jest wystarczająca, aby ustanowić na niej dwa pasy ruchu. Co prawda pasy te nie są oddzielone linią poziomą przerywaną niemniej jak stanowi prawo.

Reklama

Fakt, iż pasy nie są wyznaczone liniami nie oznacza, że ich tam nie ma".

"Wynika z tego, iż pas ruchu istnieje nawet wówczas, jeśli nie jest wyznaczony pasami poziomymi czy pionowymi. Jedynym wyznacznikiem jest, by mieścił się na nim rząd pojazdów wielośladowych. Czyli jeśli dwa pojazdy wielośladowe mogą się poruszać obok siebie, to znaczy, że mamy do czynienia z dwoma pasami ruchu."

Podstawa prawna.
art. 2 pkt. 7 ustawy – Prawo o ruchu drogowym mówi, że pas ruchu to każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi.

Reklama

Pojęcie "dróg nieoznaczonych" znakami drogowymi wiąże się z sytuacja, w której organizacja ruchu, która obowiązywała dla dróg wewnętrznych przestaje odpowiadać normom prawa. W szczególności nie odpowiadają tym normom znaki "poświadczenia" funkcji drogi w formie tablic D-46.

I tak w sytuacji istnienia drogi publicznej o dwóch nieoznakowanych, nieoddzielonych pasach ruchu obowiązuje "do czasu ustanowienia na nich innej formy ruchu" zasada poruszania się w kierunku wzajemnie przeciwnym. Do jazdy wprost służy w Polsce prawy pas ruchu.

Reklama

"Jest zasadą, że drogi publiczne są powszechnie dostępne. Artykuł 1 ustawy o drogach publicznych stanowi, że z drogi publicznej „może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem, z ograniczeniami i wyjątkami określonymi w tej ustawie lub innych przepisach szczególnych”.

„Drogi publiczne należące formalnie do jednostek samorządu terytorialnego nie są budowane i utrzymywane w interesie tych jednostek, czy nawet w interesie mieszkańców tych gmin, czy powiatu, województwa, ale w interesie wszystkich użytkowników dróg a więc obywateli danego państwa i nie tylko. Nie można uznawać, że budowa i utrzymanie drogi gminnej, powiatowej, wojewódzkiej służy jedynie interesom danej gminy czy miasta”. ( patrz II SA/Ke 247/11 )

Reklama

"Ustawodawca w art. 3 pkt 2 ustawy, przewiduje istnienie dróg o ograniczonej dostępności. Ograniczenia te mogą być różnego rodzaju. Korzystanie z dróg lub odcinków dróg może być np. odpłatne. Z korzystania z dróg mogą też być wyłączone określone kategorie pojazdów. Ograniczenia te mogą mieć na celu przeciwdziałanie degradacji dróg. Mogą one też wynikać z zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego. Mogą być również stanowione w celu ochrony zabytków usytuowanych przy tych drogach czy też służyć bezpieczeństwu mieszkańców i budowli."

Ograniczaniu dostępności w korzystaniu z dróg służą znaki zakazu. Za ich pomocą można m. in. zamknąć lub ograniczyć wjazd pojazdów, wprowadzić ruch jednokierunkowy, a także ograniczyć lub zabronić zatrzymywania lub postoju pojazdów.

Reklama

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach stanowi, iż:

„znaki zakazu, jako ograniczające swobodę korzystania z dróg powinny być umieszczane po wnikliwej analizie skutków”.

https://prawonadrodze.org.pl/dopuszczalne-i-niedopuszczalne-ograniczenia-w-korzystaniu-z-drog-publicznych/

 

Niestety. Do czasu ustanowienia prawdziwego oznakowania - droga publiczna jest "ogólnodostępna" a co za tym idzie. Prawo poruszania się w kierunku prawidłowym ma na niej każdy użytkownik ruchu.

I tu rodzi się podstawowe pytanie o "przyczynę" braku możliwości poruszania się w obie strony po każdej z dróg publicznych osiedla Ługi.

Zacznijmy, więc od podstaw, bo jak zawsze trzeba sięgać początków wszystkiego.

Osiedle Ługi zaprojektowano i wykonano w oparciu o stan prawny z lat 70tych. Regulacje prawne dotyczące osiedla Ługi nie przewidywały "poważnych" problemów w dostępie do miejsc postojowych z powodu "małego dostępu do pojazdów" oraz zapewnienia na osiedlu wystarczająco dużego parkingu. W związku z zagęszczeniem zabudowy osiedle zaprojektowano, jako "pozbawione indywidualnych miejsc postojowych" z drogami spełniającymi wymogi dróg wewnętrznych.

Drogi nieobsadzone jeszcze wtedy drzewami spełniały wymogi dróg służących prawidłowemu dojazdowi pojazdów ochrony pożarowej. Forma dróg od samego początku była "toporna" i stanowiła pozostałość dróg technicznych budowalnych wykonanych z płyt monowskich z nakładką asfaltową.

Drogi wyposażone zostały w odwodnienie, które stanowi po trochu pozostałość sytemu odwodnienia wykorzystanego w procesie budowlanym za pomocą, którego dokonano obniżenie poziomu wód gruntowych w czasie budowy osiedla ( logiczne domniemanie realizacji kanału burzowego biegnącego od osiedla aż do Wisły)

Tak, więc "drogi wewnętrzne" osiedla Ługi nie służyły nigdy stałemu postojowi pojazdów.

Zajęcie tych dróg przez właścicieli samochodów nastąpiło naturalnie poprzez brak "sprzeciwu" zarządu OSM wobec takiej praktyki. I tak wszyscy przyzwyczaili się latami parkować obok domu.

Zobrazowanie sieci dróg wewnętrznych a raczej "brak zobrazowania sieci dróg publicznych" na osiedlu Ługi znajdziecie w załączniku graficznym do studium

http://www.karczew.pl/Uchwa%C5%82a%20Nr%20XXVII%20225%202012(full).pdf

"Część zagospodarowania gminy obsługiwana jest przez drogi, które nie są zaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych. Są to drogi wewnętrzne na terenach osiedli mieszkaniowych, rolnych oraz zakładowe na terenach PGL Lasy Państwowe." patrz str. 81

Schemat nr. 2 - Kierunki rozwoju układu komunikacyjnego - nie przewidywał na terenie osiedla Ługi realizacji drogi publicznej poza przekształceniem ulicy Bema na całej jej długości ( patrz stron 144 - mapa Kierunki zagospodarowania przestrzennego).

I tak bez analizy przyczyn, dlaczego "system publicznych" został rozbudowany o drogi osiedlowe zaprowadzono na terenie osiedla jakoby "gwałtem" reguły ruchu Kodeksu drogowego.

Wszystko po wielu latach próby realizacji organizacji ruchu dla dróg wewnętrznych, która również wymuszała ograniczenia w postoju na niektórych odcinkach jezdni z uwagi na "brak szerokości" dla przeprowadzenia "drogi pożarowej" przy jednoczesnym zapewnieniu praw postoju.

Wróćmy, więc do sedna sprawy. Prawo postoju na drodze publicznej nie istnieje.

"Żaden przepis Prawa o ruchu drogowym ani też inne ustawy nie przyznaje prawa osobie, która mieszka w budynku lub mieszkaniu przy drodze publicznej, do parkowania na tejże drodze publicznej.

Z art. 46 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym wprost wynika, że zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia. Ocena zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub utrudnienia tego ruchu " ( III SA/Kr 1716/16. oraz I OSK 2397/17 ).

I tak w sposób prawidłowy ocena zagrożenia bezpieczeństwa ruchu na drodze wewnętrznej jednokierunkowej tym różni się od oceny "tamowania" ruchu na drodze publicznej nieoznaczonej od dwóch pasach ruchu, że zastawianie pasa ruchu na jego długości jest "niedozwolone" prawem.

 

Dlaczego wszyscy mieszkańcy jak jeden mąż łamią art. 46 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym wiem i rozumiem niemniej w przypadku gdyby droga nie była publiczna a wewnętrzna to liczba pasów ruchu na "drodze wewnętrznej" wynikałaby tylko i wyłącznie z woli zarządcy drogi i opisu technicznego drogi.

W przypadku dróg publicznych - regulacje ilości pasów wynikają wprost z prawa i definicji, które podałem powyżej.

 

To, co na osiedlu jest ważne i chyba ważniejsze od miejsc postojowych to "droga życia" a dokładniej droga swobodnego przejazdu pojazdu ratunkowego straży pożarnej. Obowiązek ustanowienia takiej drogi wynika wprost z regulacji prawnych

Sytuacji ograniczonego dostępu karetek i straży pożarnej oraz notorycznego zastawiania przestrzeni dróg publicznych deficyt danych "opisowych" prowadzić będzie do błędnych założeń.

( Dz.U.2009.124.1030 - Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 24 lipca 2009 r. w sprawie przeciwpożarowego zaopatrzenia w wodę oraz dróg pożarowych )

Rozdział 6 Drogi pożarowe. § 12. Wymogi dotyczące drogi pożarowej.

1. Drogę pożarową o utwardzonej nawierzchni, umożliwiającą dojazd pojazdów jednostek ochrony przeciwpożarowej do obiektu budowlanego o każdej porze roku, należy doprowadzić do:

1) budynku zawierającego strefę pożarową zakwalifikowaną do kategorii zagrożenia ludzi ZL I lub ZL II;

2) budynku należącego do grupy wysokości: średniowysoki, wysoki lub wysokościowy, zawierającego strefę pożarową zakwalifikowaną do kategorii zagrożenia ludzi ZL III, ZL IV lub ZL V;

I tak - bez wskazania, które budynki wymagają bezwzględnego doprowadzenia do nich dróg pożarowych, a które odcinki dróg wymagają tzw. kontynuacji ruchu drogą, która służy na pewnym odcinku celom pożarowym nie dowiemy się "gdzie" istnieje potrzeba zapewnienia płynności ruchu bez "praw do postoju" z powodu ryzyka zawężenia szerokości "drogi pożarowej".

Ustanowienie drogi pożarowej wymagają na pewno budynki wysokie przy ul. Bema. Z dużym prawdopodobieństwem również droga taka powinna zostać doprowadzona do budynków o układzie podłużnym tzw. korytarzowców przy ul. Maczka i Roweckiego.

2. W obrębie miasta oraz na terenie działki, na której jest usytuowany obiekt budowlany, o którym mowa w § 12 ust. 1 pkt 3 i 4, droga pożarowa powinna umożliwiać przejazd pojazdów o nacisku osi na nawierzchnię jezdni co najmniej 100 kN (kiloniutonów), a jej minimalna szerokość w miejscach innych niż wymienione w ust. 1 nie może być mniejsza niż 3,5 m.

4. W szczególnie uzasadnionych przypadkach, gdy spełnienie wymagań dotyczących doprowadzenia drogi pożarowej do obiektu budowlanego jest niemożliwe ze względu na lokalne uwarunkowania lub jest uzasadnione przyjęcie innych rozwiązań, na wniosek właściciela budynku, obiektu budowlanego lub terenu, dopuszcza się stosowanie rozwiązań zamiennych zapewniających niepogorszenie warunków ochrony przeciwpożarowej obiektu, uzgodnionych z właściwym miejscowo komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej.

Istnieje możliwość nie spełnienia wymogów realizacji drogi pożarowej, jeśli w obiektach, do których nie zostanie ona doprowadzona zastosowane zostaną odpowiednie "zastępcze" rozwiązania "zatwierdzone" w formie odstępstwa od przepisów pożarowych przez Komendanta Wojewódzkiego Straży Pożarnej.

6. Wymagań, o których mowa w ust. 2 i 3, nie stosuje się, gdy są spełnione łącznie następujące warunki:

2) droga pożarowa jest doprowadzona do budynku tak, że jej najbliższa krawędź jest oddalona o 5-10 m od rzutu pionowego na poziom terenu każdego z okien, o których mowa w pkt 1, a między tą drogą i wymienionymi oknami nie występują stałe elementy zagospodarowania terenu lub drzewa o wysokości przekraczającej 3 m, uniemożliwiające dotarcie do tych okien za pomocą podnośników i drabin mechanicznych;

I tak analizując potrzebę realizacji drogi pożarowej należy ocenić czy mamy do czynienia z problemem polegającym na "ochronie" nasadzeń naruszających zasadę ochrony pożarowej czy też problem "konieczności" zachowania szerokości przejazdu dla pojazdów straży pożarnej.

 

Pomimo wielu analiz i zatwierdzenia pod naciskiem politycznym organizacji ruchu dla osiedla Ługi - akt, który miał być wprowadzony wygasł z dniem 1 sierpnia 2019r. I po analizie zasugerowanych inżynierowi ruchu "błędów" w rozumieniu norm, które "upoważniają" do wprowadzania na "dziko" ruchu jednokierunkowego na drogach publicznych "bez uzasadnienia" - projekt złożony ponownie - odrzucono.

Obecnie gmina Karczew realizuje dwa założenia. Pierwszym z nich jest analiza czy istnieje droga przywrócenia ulicom Roweckiego, Andersa, Maczka i Sikorskiego charakteru dróg wewnętrznych.

Drugie założenie polega na przodowaniu dla dróg publicznych w/w osiedla organizacji ruchu. Niestety konsultują ten projekt radni, którzy wybrani są z naszych okręgów. W momencie, gdy na komisji usłyszałem, że prowadzane są "życzenia" radnych do projektu zastanowiłem się czy cały projekt nie jest wynikiem "pobożnych życzeń" zachowania miejsc postojowych na każdym zajętym obecnie skrawku jezdni.

Według mnie radni, którzy powołani zostali do specjalnej komisji, która przedstawiła nam na spotkaniu w klubie Grota swoje pożałowania godne opracowanie - nie nadają się do prawidłowego dokonania oceny projektu organizacji ruchu.

Nie mają oni pojęcia o potrzebie i przyczynach wprowadzenia ograniczeń tonażu i długości pojazdów wjeżdżających na osiedle Ługi. Nie wiedzą gdzie i dlaczego nocą trafiają na to osiedle Tiry czy wywrotki czy ciągniki z naczepami wywrotkami oraz ciężarowe pojazdy dostawcze.

Nie analizują tras, na których dochodzi do ruchu pojazdów ciężarowych po chodniku.

Nie analizują miejsc zagrożeń w ruchu pieszych.

Nie analizują ogólnego zapotrzebowania na miejsca postojowe wobec wskaźników ogólnych dla "osiedla" wyposażonego w takie miejsca w budynku lub jego otoczeniu.

Nie analizują obszarów pojawiania się samowolnego wykorzystywania miejsc utwardzonych i poboczy do postoju.

Nie analizują nic, co służy rozwiązaniu problemu.

Przedstawiając kategoryczny sprzeciw takiej partyzantce

Informuję Państwa o "woli rozwiązania problemu" i dobrej współpracy z radnym Jarosławem Jobdą oraz przewodniczącym osiedla Panem Arturem Sierańskim.

Bolesne jest w całej sprawie to, że pomimo woli "ukazania" problemu dróg wyjścia z impasu dotyczącego "drogi życia" i problemów stosowania przepisów ruchu drogowego spotyka mnie bardzo nieprzyjemna seria ataków związanych z "reakcją samo opisanie problemu" nie spełniających wymogów prawa znaków drogowych.  

Niestety tą drogą problemu systemowego nie rozwiążemy. Radni którzy są współautorzy raportu z prac komisji ds rozwiązania problemu komunikacji na osiedlu Ługi zmarnowali już wystarczająco dużo miesięcy "pozorując pracę" swojej komisji.

Mieli oni już swój czas na rozwiązanie problemu. Mieli czas na nauczeniu się kilku przytoczonych powyżej przepisów, doczytanie o zasadach projektowania dróg, przyczynach kształtowania ograniczeń oraz stanie regulacji planistycznych, która nie przewiduje "kompensacji" zapotrzebowania na miejsca postojowe odpowiednią liczbą parkingów.

Z uwagi, na nie dokonania przez owych radnych szeroko pojętej analizy odcinków dróg osiedla chociażby pod kątem "technicznym” ( choć powinni umieć dostrzec poszczególne zagadnienia problemowe już bez samych regulacji ). 

Z uwagi na brak opisu:

- obszarów nielegalnego parkowania na terenie nieprzeznaczonym pod parkingi ( obszar bazarku oraz obszar utwardzenia przy przedszkolach).

Z uwagi na brak analizy: 

- "faktycznej ilości miejsc postojowych" w stosunku do szacunkowej liczby pojazdów parkujących na osiedlu ( na parkingach i poza parkingami).

Radni ci nie nadają się w mojej ocenie do dalszej pracy nad "rozwiązaniem problemu".

Szczególnie, gdy ich "pobożne życzenia" kończą się prezentacją obrazującą próbę zasugerowania nam mieszkańcom osiedla  "rozwiązań" problemu ilości pojazdów poprzez zawłaszczenia kolejnych terenów spółdzielni pod poszerzenie jezdni czy dróg dojazdowych do śmietników na cele postojowe.

Nie wspomniawszy o kwiatkach w stylu wymiany kolejnych "chodników" czy rewitalizacji placów zabaw ( pomysły nie na temat).

Niestety sam za was problemu nie rozwiążę, dlatego też sugerują abyście wspólnie ( nie zrzucając tego na mnie) zażądali publicznych konsultacji projektu organizacji ruchu oraz publicznego wyjaśnienia przez Burmistrza Miasta Karczewa sytuacji

1) konfliktu treści studium zagospodarowania przestrzennego gminy Karczew z faktycznymi kierunkami rozwoju sieci komunikacji drogowej na terenie osiedla Ługi.

2) wytycznych wobec zasad poruszania się po drogach "nieoznaczonych" do momentu wprowadzenia organizacji ruchu.

3) wytycznych dla zasad realizacji projektu budowy nowych lub rozbudowy bądź przebudowy obecnych parkingów celem zapewnienia odpowiedniej 'kompensacji" deficytu miejsc postojowych uwzględniającej zarówno wskaźniki urbanistyczne jak i "stan faktycznego zapotrzebowania". ( Mały plan miejscowy osiedla Ługi lub aktualizacji studiu zagospodarowania).

4) zasad parkowania na terenach nieprzeznaczonych pod parkingi w jednoznacznym wskazaniem czy te tereny mogą "pełnić rolę parkingów" i czy mogą zostać "dostosowane do funkcji parkingowej np. w ramach projektów finansowanych z puli dla budżetu obywatelskiego.

 

Ja rozumiem, że gmina nie ma pieniędzy na takie fanaberię i nie zrobi wszystkiego na "wczoraj" niemniej proszę, aby powołano na nowo komisję problemową złożoną z radnych, którzy nie uczestniczyli do te pory w tej "farsie", Do przewodniczenia komisji problemowej sugeruje osobę Jarosława Jobdy ( bo skoro temat zaczął niech dokończy). A i "bez współpracy z radnym Marcinem Kraśniewskim, który ma do rozwiązania problem dzikiego parkingu na odcinku Lecha tuż przy kościele nie idzie kompleksowo sprawy dokończyć, bo może się okazać, że miejsca postojowe mogą się znaleźć dla was, ale "dopiero w Otwocku".

Tyle w temacie. I mam prośbę - wykażcie się odrobiną szacunku dla "wiedzy", doświadczenia oraz woli wykonania rozwiązania na "lata" a nie "rozwiązywania" problemu półśrodkami.  Świadom doświadczeń z forum osiedlowego trollom za komentarze z góry dziękuje.

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-11-03 01:30:46

    "spotyka mnie bardzo nieprzyjemna seria ataków medialnych ze strony sympatyków radnych Mateusza Stanaszka i Piotra Kwiatkowskiego"??? Można przykłady tych \'ataków\' medialnych? Wrzuciłem w google \'dawid bielak\' za ostatni miesiąc i zero informacji nie wspominając już o \'atakach medialnych\'.
    Może chciałoby się Panu żeby ktoś w mediach wspomniał ale zaiteresowanych nie widać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bielak78 2019-11-05 21:03:02

    Nie komentuje komuś kto się podpisuje "gość". Odpowiadam o kwestiach - prywatnie po ocenie czy warto udzielić informacji w sprawie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bielak78 2019-11-05 21:06:34

    "Linia Otwocka" Znaki na Ługach zostają. Jeśli chodzi o wspomnienia kogoś w mediach. Z uwagi na fakt że nie zapytano mnie o nic - to pozwoliłem sobie po tej publikacji opisać sprawę "od podszewki".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iOtwock.info




Reklama
Najnowsze wiadomości