Szkoła w Wólce Mlądzkiej mogła być ekologiczna i... tania w ogrzewaniu na lata. Miała być ogrzewana w sposób ekologiczny, nowoczesny – pompą ciepła. Ale zdaniem prezydenta Margielskiego to był zbyt drogi system – on wybrał gaz. Czas dość szybko pokazał, że to fatalny błąd.
Od nowego roku wielu z nas łapie się za głowę słysząc o podwyżkach cen gazu dla instytucji. Piekarnie, urzędy, szpitale, które teraz zawierają umowy na dostawę tego paliwa otrzymują oferty o 300, 400 a nawet 800 procent droższe od poprzednich. A my w Otwocku Wólce Mlądzkiej niedługo – miejmy nadzieję – będziemy mieć nową szkołę właśnie ogrzewaną gazem. A były już zrobione plany na ogrzewanie pompą ciepła. Można było zacząć budowę większej szkoły, bardziej nowoczesnej jeszcze w 2018 r. (był już zgłoszony w przetargu wykonawca za 18,8 mln zł). Nie dość, że szkoła byłaby już dziś pewnie gotowa, to patrząc na zmiany w cenach, które tak szybko postępują, pewnie byłaby tańsza niż w końcu będzie. Za budowę obecnej też umowa jest blisko 19 mln – ile ostatecznie wyjdzie jeszcze nie wiadomo. W błoto poszło ponad 170 tys. wydane na pierwszą dokumentację...
Ale dla Jarosława Margielskiego planowany obiekt był za duży i za drogi. Po przejęciu władzy zaproponował i przeprowadził zmniejszenie kubatury i zmianę ogrzewania.
Rzeczywiście system ogrzewania pompą ciepła jest dość drogi, na początku trzeba wyłożyć spore pieniądze, ale jak pokazują przykłady – także z Otwocka (roczny wydatek na ogrzewanie jednego z kościołów rzędu 5 tys.) – inwestycja zwraca się już po kilku latach. Szkołę buduje się na lata – gdzie tu rzekoma gospodarność prezydenta? To co zrobił z ogrzewaniem nowej SP nr 8 to zwykły brak wizji.
Dziś widać, że wyjdziemy na tej zmianie jak Zabłocki na mydle!
Ireneusz Paśniczek
radny Otwocka

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze