Otwock ma swoje sosny, mikroklimat, ma nawet legendarną linię otwocką, a niebawem dzięki kolejnemu odwiertowi wody oligoceńskiej, będzie miał własną wodę mineralną. Krystalicznie czystą, bogatą w minerały i… bezimienną! A przecież taki skarb zasługuje na porządną, marketingową nazwę. Dlatego rzucamy Wam wyzwanie: wymyślmy nazwę, która sprawi, że otwocka woda stanie się lokalną dumą i rozleje się po świecie nie tylko w butelkach, ale i powszechną sławą. Macie pomysły? No to chlup!
Otwock, jak powszechnie wiadomo, to miasto pełne cudów natury. Mamy sosnowe lasy, „leczniczy” mikroklimat, no i mamy… wodę. Ale nie taką zwyczajną, co to łaskawie leci z kranu, raz ciepła, raz zimna. Nie, moi drodzy, mamy też wodę mineralną! Naszą, lokalną, wyjątkową!
Tylko jest jeden problem… No bo jak to tak - jest woda, ale bez nazwy? Jak mamy się nią chwalić, jak polecać turystom, jak sprzedawać butelkowaną w luksusowych delikatesach, jeśli dzisiaj na etykiecie możemy - co najwyżej - enigmatycznie napisać „otwocka woda mineralna”? No przepraszam bardzo, ale brzmi to jakoś byle jak. Nieciekawie i bez fantazji. Jak nazwa, przepraszam za porównanie, nadana przez urzędnika z „syndromem poniedziałku”.
Nie może tak być, że Wieliczka ma swoją „Wieliczkę”, Muszyna „Muszynę”, a my zostaniemy z czymś, co brzmi jak tymczasowa nazwa produktu wymieniona w dokumentacji technicznej. Przecież my, otwocczanie, mamy w sobie kreatywność, dowcip i smykałkę do nadawania nazw. Spójrzcie tylko na nasze kultowe „świdermajery”! Któż inny wpadłby na pomysł, żeby domy letniskowe nazwać tak wdzięcznie, że aż same proszą się o wpis do podręczników historii architektury?
Zanim jednak zaczniemy wymyślać jak nazwać naszą mineralną, warto sobie przypomnieć, dlaczego jest ona taka wyjątkowa. Otwock to przecież nie tylko miasto z „uzdrowiskowym” klimatem, ale też miejsce, gdzie jurajskie pokłady skryte pod ziemią ukrywają prawdziwy skarb - krystalicznie czystą wodę, bogatą w minerały. Jakie konkretnie? Określą to - w odpowiednim czasie - specjaliści, którzy pochylą się nad tablicą Mendelejewa i precyzyjnie podadzą jakie śladowe ilości cudownych pierwiastków sprawią, że po wypiciu tej cudownej, otwockiej ambrozji, poczujemy się lżejsi, zdrowsi i gotowi na podbój świata.
Mówią, że nasza woda będzie miała właściwości prozdrowotne, a Otwock dzięki niej, już niebawem, ponownie wróci do korzeni i będzie chlubił się zaszczytnym mianem uzdrowiska. Optymistyczny slogan mający przyciągnąć turystów już mamy: „Otwock - miasto z dobrym klimatem”. Problem w tym, że wg danych serwisu IQAir, Otwock ma najwyższe stężenie benzo(a)pirenu w województwie mazowieckim (dane z 2021 r.), niemal czterokrotnie przekraczające poziom docelowy, a jakość powietrza określana jest jako „niezdrowa”, ale mimo wszystko spójrzmy optymistycznie na tę sytuację, bo za jakiś czas będziemy mogli uzdrawiać nie tylko powietrzem, ale i wodą! Trzeba tylko wymyślić jej chwytliwą nazwą, żeby wszyscy wiedzieli, że woda mineralna to nie byle co, tylko rarytas na poziomie najlepszych światowych marek.
I tu pojawia się wyzwanie - jaka powinno być jej brzmienie? Nazwa na pewno musi być dźwięczna, zapadająca w pamięć, oddawać ducha naszego miasta i oczywiście musi sprawiać, że człowiek od razu będzie miał ochotę sięgnąć po butelkę.
Oczywiście, możemy pójść klasycznym tropem i nazwać ją na przykład „Otwocki Zdrój”. Brzmi nieźle, ale jakoś tak… pospolicie. Możemy też postawić na coś w stylu „Świderka”. Niby lokalnie, ale czy nie za bardzo będzie kojarzyć się z wodą ze Świdra, w której w dzieciństwie uczyliśmy się pływać? A może „Krynica Falenicka”? Chwytliwe, tylko czy Falenica nie obrazi się, że zawłaszczamy jej nazwę?
A co gdybyśmy poszli w coś bardziej żartobliwego? Może „Otwockie Bąbelki”? W końcu jeśli dodamy do niej gazu, to bąbelki będą jak znalazł. Albo „Zdrój Świdermajera” - brzmi ekskluzywnie, jak napój dla wybitnych artystów i poetów.
Możemy też uderzyć w bardziej nowoczesne klimaty - „Otwock Pure”, „Świder Wellness”, „Smak Otwocka” albo „Sosenka”. No nie… „Sosenka” już jest, nie będziemy kawiarence (skądinąd sympatycznej) robić dodatkowej reklamy. W końcu wszystko, co dobre w Otwocku, kręci się wokół sosny.
No dobrze, to my już się nagłówkowaliśmy, a teraz pora na Was! Rzućcie wszystkie nudne obowiązki (no OK., może nie wszystkie, ale te mniej ważne) i zacznijcie myśleć. Może coś zabawnego? Może coś zupełnie odjechanego, czego nikt by się nie spodziewał? Nie bójcie się szalonych pomysłów! Kto wie, może właśnie Wasza nazwa trafi na butelkę, a potem na półki sklepów i stanie się synonimem otwockiej jakości? Wyobraźcie sobie to uczucie, kiedy wchodzicie do sklepu, a tam na butelkach dumnie prezentuje się Wasz pomysł. A potem znajomy mówi: „Ej, to ty wymyśliłeś tę nazwę, prawda?” - i macie temat do rozmów na całe życie!
Andrzej Idziak
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
" kręci się wokół sosny" - szyszka
Proponuje Perelka /Perla OTWOCKA!
Może trochę ,,bezdźwięcznie" : WOT-a (bo przecież nie WOT-ka ????)
Tak właśnie WOTKA, ta nazwa musi wygrać!
Źródło Otwocka
ŚWIDER WASSER ŹRÓDEŁKO OTWOCK
WOT-a (bo przecież nie WOT-ka)
Drożyzna z Otwocka (https://opwik.com/wp-content/uploads/2025/02/Ogloszenie-nowe-taryfy-Otwock-2025.pdf)
Znowu dostaniecie setki fajnych propozycji a i tak wybierzecie coś bez ikry jak "otwocki rower miejski" hitem będzie coś w stylu otwocczanka której żaden normalny obcokrajowiec nie wymówi - ale co tam. Żeby nie było że tylko krytkuję: aqua miraculum leśniczanka świdrzanka nadświdrzanka androllianka świdermajerka na deser: margielanka
Dokładnie
I jeszcze: Urzeczanka
świerczanka, świerkówka, aqua pinus Ale na miejscu włodarza to wziąłbym agencję (tylko nie kuzyna ani wujka) niech wybierze nazwę chwytną marketingowo, wokół któraj da się zbudowac reklamę, otwocczanka nie brzmi chwytliwie a pytanie o radę w ankiecie nie wygląda profesjonalnie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dzień dobry, proponuję nazwę dla wody z Otwocka: "SWID Skarb Otwocka" Pozdrawiam Lucyna Komorowska
kropelka otwocka
ŚWID-R (czytaj Świd eR) ŚWID-R-MAJ-R albo normalnie Świdermajer - skoro to znak rozpoznawczy Otwocka i w tym stylu wciąż buduje się nowe budynki, to jest szansa by rozreklamować to na cały kraj, wtedy butelka może mieć jakiś świdermajerowy wzrór na opakowaniu Z całym szacunkiem, ale "Otw" w kontekście wody brzmi jak onomatopeja wyplucia. Natomiast Perła kojarzy się jednoznacznie z niskoprocentowym napojem alkoholowym.
Obcokrajowiec tego nie wymówi
Margielita
Wotka
H2Otwock
Tak właśnie WOTKA, ta nazwa musi wygrać
MARGIELANKA