Reklama

Dostali gonga, a potem… zmiażdżyli rywala! Efektowna wygrana Józefovii

W wyjazdowym meczu 28. kolejki Decathlon V ligi Józefovia efektownie rozbiła LKS Chlebnia 4:1. Choć gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Jakuba Łabędy, to riposta przyjezdnych była piorunująca. Losy spotkania jeszcze przed przerwą odwrócił Paweł Giel, który skompletował dublet, trzeciego gola dołożył Tymoteusz Bernhard, a po zmianie stron wynik ustalił Maciej Sierakowski.

W porównaniu do ostatniego, starcia w Sokołowie Podlaskim, sztab szkoleniowy Józefovii z trenerem Michałem Pulkowskim na czele zdecydował się na kilka kluczowych roszad w wyjściowej jedenastce. Między słupkami Pawła Błesznowskiego zastąpił Krzysztof Rychlica. Do wyjściowej jedenastki wrócili również podstawowi defensorzy  Anton Hryciuk oraz Bartosz Osiak, a na szpicy od pierwszych minut zameldował się Antoni Ognicha, zastępując Dominika Piekuta.

Reklama

W 5. minucie Józefowska defensywa dała się zaskoczyć prostym środkiem. Po dalekim, podaniu z własnej połowy, futbolówka napędzona podmuchem wiatru spadła idealnie pod nogi Jakuba Łabędy. Snajper Chlebnian stanął oko w oko z Krzysztofem Rychlicą i zimną krwią spakował piłkę do siatki.

Goście błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. W 7. minucie w pole karne wpadł Antoni Ognicha. Jego strzał został co prawda zablokowany, ale bezpańską piłkę dopadł Paweł Giel. Doświadczony napastnik kopnął płasko po ziemi, jednak gospodarzy przed stratą gola uratował słupek. 

Reklama

Sześć minut później Adam Rudowicz przytomnie podał piłkę przed pole karne do Bartosza Osiaka, jednak futbolówka po jego próbie nieznacznie minęła światło bramki.

Po intensywnym kwadransie gra mocno się skurczyła i obie ekipy toczyły twardą walkę w środkowej strefie. Jednak w 30. minucie miejscowy LKS był o centymetry od podwyższenia prowadzenia. Jakub Sokołowski uderzył soczyście z prostego podbicia, piłka ostemplowała poprzeczkę, odbiła się od murawy, lecz nie przekroczyła linii bramkowej.

Sekundy później sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach, pokazując całe piękno i brutalność sportu. Zamiast 2:0 dla Chlebni, w 31. minucie zrobił się remis. Świetną centrę z lewego skrzydła od Adama Rudowicza precyzyjnym uderzeniem zamknął Paweł Giel, doprowadzając do wyrównania. 

Reklama

Bramka podcięła skrzydła gospodarzom, a napędzona „Józa” poszła za ciosem. W 38. minucie w szesnastce faulowany przez Piotra Jastrzembskiego był dynamiczny Tymoteusz Bernhard. Arbiter bez wahania wskazał na wapno, a rzut karny na gola mocnym strzałem zamienił Giel, kompletując tym samym dublet.

Gospodarze próbowali odpowiedzieć w 42. minucie, kiedy to Sokołowski technicznie podkręcił piłkę z dystansu, ale ta nie zdołała wkręcić się w okienko. 

Tuż przed gwizdkiem oznaczającym przerwę cios zadali jednak przyjezdni z Józefowa. W 44. minucie Piotr Trepka przebojem wpadł w obrońcę, piłka szczęśliwie odbiła się i trafiła pod nogi Bernharda. „Suarez” zachował olimpijski spokój, przymierzył chirurgicznie tuż przy słupku i nie dał najmniejszych szans Cezaremu Chwaścińskiemu, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:1.

Reklama

Drugą część spotkania z wysokiego „C” mogła rozpocząć Józefovia, a konkretnie Maksymilian Cichecki. W 55. minucie boczny obrońca najpierw kopnął z woleja, zmuszając Chwaścińskiego do parady na rzut rożny. Chwilę później, po centrze Giela, Cichecki najwyżej wyskoczył w polu karnym, ale jego strzał głową padł łupem golkipera LKS-u.

Gospodarze próbowali kąsać z kontrataków, ale defensywa gości była dobrze zorganizowana. W 58. minucie naciskany przez obrońców Sokołowski zdołał oddać strzał, ale Krzysztof Rychlica pewnie schwytał piłkę. 

Reklama

Dwie minuty później ten sam zawodnik doskonale dostawił nogę do ostrego zagrania z prawej flanki, jednak Rychlica znów był na posterunku. 

Riposta Józefovii była natychmiastowa. W 61. minucie z lewej strony szesnastki groźnie uderzał Bernhard, lecz Chwaściński zdołał odbić ten strzał. 

Chwilę później po drugiej stronie boiska z dystansu strzelał Jakub Giś, ale Rychlica czujnie przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.

W 79. minucie kibice zebrani na stadionie obejrzeli koronkową akcję meczu. Piłkarze Józefovii rozmontowali obronę Chlebni kilkoma szybkimi podaniami, a całą akcję finezyjnym zagraniem piętą zwieńczył Cichecki. Piłkę przejął Jakub Sierakowski i mierzonym, technicznym uderzeniem przy słupku podwyższył na 4:1, grzebiąc nadzieje miejscowych.

Reklama

Końcówka spotkania to już absolutna dominacja Józefowian, którym brakowało jedynie szczęścia, by wyjechać z Chlebni z jeszcze większym bagażem bramkowym. W 86. minucie Jakub Malinowski przytomnie wycofał piłkę do Antona Hryciuka, jednak potężna bomba defensora poszybowała nad poprzeczką. 

W ostatnich minutach gry Józefovia dwukrotnie obiła jeszcze konstrukcję bramki – najpierw w 87. minucie Maciej Suwik przymierzył idealnie w dalszy słupek, a dwie minuty później w identyczny sposób w obramowanie trafił pechowo Malinowski. Mimo to, okazałe i w pełni zasłużone zwycięstwo podopiecznych z Józefowa stało się faktem.

Reklama

Choć spotkanie rozpoczęło się dla nich od zimnego prysznica, to podrażnieni goście wrzucili wyższy bieg i jeszcze przed przerwą brutalnie skarcili defensywę gospodarzy, kontrolując boiskowe wydarzenia aż do ostatniego gwizdka. Ta efektowna wygrana pozwoliła zmazać plamę po zeszłotygodniowej porażce z Podlasiem Sokołów Podlaski, które w ten weekend przypieczętowało już swój upragniony awans do IV ligi.

Dla ekipy z Józefowa to znakomity prognostyk przed zbliżającym się pożegnaniem z własną publicznością i okazja, by zakończyć domowe zmagania z przytupem. W najbliższy czwartek, 4 czerwca, w Boże Ciało o godzinie 11:00 drużyna znad Świdra podejmie u siebie w ostatnim meczu przed własnymi kibicami ekipę Drogowca Jedlińsk.

Reklama

LKS CHLEBNIA 1:4 (1:3) JÓZEFOVIA 

BRAMKI: Łabęda 5’ - Giel 31’, 38’ (k), Bernhard 44’, Sierakowski 79’

SKŁAD: Rychlica - Cichecki, Pietrusiewicz (ż) (73’ Parafiniuk), Hryciuk (ż), Osiak - Trepka (68’ Sierakowski), Rudowicz, Giel (68’ Malinowski), Macioszek (ż) (64’ Sawka), Bernhard (73’ Suwik) - Ognicha (64’ Piekut)

TRENER: Pulkowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iOtwock.info




Reklama
Najnowsze wiadomości