W 24. kolejce Decathlon V Ligi Józefovia sięgnęła po skromne, ale cenne zwycięstwo 1:0 na wyjeździe z Perłą Złotokłos. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Dominik Piekut. Zespół trenera Michała Pulkowskiego po raz trzeci zachował czyste konto w bieżącej kampanii.
Widowisko w Złotokłosie nie porwało, a samo spotkanie od początku toczyło się w trudnych warunkach. Nierówna murawa z licznymi kępami trawy sprawiała, że konstruowanie składnych akcji było mocno utrudnione, a dominowały długie piłki i gra górą.
Pierwsze zagrożenie stworzyła Perła. W 6. minucie Szaruhan Salichow uderzył z dystansu, ale Paweł Błesznowski był dobrze ustawiony i pewnie złapał piłkę. Chwilę później gospodarze ponownie zaatakowali. Patryk Modzelewski uderzał głową z ostrego kąta, lecz znów górą był bramkarz Józefowian, który skutecznie interweniował.
W 12. minucie to jednak goście objęli prowadzenie. Paweł Giel dośrodkował na bliższy słupek, gdzie Dominik Piekut przedłużył piłkę głową, a ta, przy biernej postawie golkipera „przyspawanego” do linii, wpadła przy dalszym słupku do siatki.
Józefovia szybko chciała pójść za ciosem. W 14. minucie Antoni Ognicha uderzył z powietrza zza pola karnego, jednak Mikołaj Pietrzak odbił piłkę na bok. Chwilę później Tymoteusz Bernhard dorzucił na głowę Piekuta, który uderzył w poprzeczkę. Piłka jeszcze spadła na linię bramkową, lecz całym obwodem jej nie przekroczyła.
W 27. minucie znów groźnie było pod bramką Perły. Tobiasz Filochowski wbiegł z piłką w pole karne i zagrał piętką do Bernharda, ale ten uderzył wysoko nad bramką.
Druga połowa była już zdecydowanie mniej intensywna i długo nie przynosiła emocji. W 54. i 58. minucie Bernhard próbował jeszcze z dystansu. Raz posłał piłkę ponad bramką, a za drugim razem pewnie złapał ją Pietrzak.
W 65. minucie szczęście uśmiechnęło się do Józefovii. Strzał głową z bliska jednego z zawodników gospodarzy został jednak skutecznie złapany przez Błesznowskiego.
Gra momentami była wręcz senna. Dopiero w doliczonym czasie gry zrobiło się goręcej. Po rzucie rożnym Adrian Wojas uderzył głową na bramkę “Józy”, ale niecelnie.
Następnie Szymon Dąbrowski spróbował płaskiego strzału przy słupku, jednak czujny Błesznowski ponownie odbił piłkę i uratował swój zespół przed stratą bramki.
Mecz w Złotokłosie można określić jako „przepchnięty”, ale najważniejsze dla Józefovii jest komplet punktów i czyste konto (trzecie w tym sezonie ligowym). Majówka w obozie zespołu znad Świdra upływa więc w dobrych nastrojach, a do kolejnego spotkania drużyna przystąpi także w środę - 6 maja o godzinie 18:00, gdy na własnym boisku zmierzy się z Pilicą Białobrzegi.
PERŁA ZŁOTOKŁOS 1:0 (1:0) JÓZEFOVIA
BRAMKA: Piekut 12'
SKŁAD: Błesznowski - Parafiniuk, Adamiak, Hryciuk (ż), Osiak (ż) - Macioszek - Filochowski (89' Sierakowski), Giel (ż) (83' Cichecki), Bernhard (74' Suwik) - Ognicha (74' Malinowski), Piekut
TRENER: Pulkowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze