PILNE

Powiat może stracić wielomilionową inwestycję

Biznes, Powiat może stracić wielomilionową inwestycję - zdjęcie, fotografia
Andrzej Kamiński - blog 30/04/2019 20:38

„Mogło być San Francisco, a pozostanie jak zwykle ściernisko”.

Kilka niefortunnych posunięć i nie do końca przemyślanych decyzji urzędniczych starosty i wicestarosty powiatu otwockiego może doprowadzić do wielomilionowych strat w obecnej kadencji. Czy mamy powiat teoretyczny?

Zarząd Powiatu Otwockiego zdecydował pod koniec ubiegłego roku, że Zarząd Dróg Powiatowych nie będzie już wytwarzał masy bitumicznej w Taborze na działce położonej w bliskości drogi krajowej „50”, tym bardziej, iż w grudniu 2018 roku wygasa umowa dzierżawy działki.

Na działce zostały jednak urządzenia należące do powiatu: 2 silosy, otaczarka, 2 zbiorniki na asfalt, zbiornik gotowej masy i stary barak, które w styczniu powinny być zutylizowane albo odsprzedane.

7 stycznia tego roku hektarową działkę kupił właściciel Firmy Handlowo-Usługowej „BRUK-BUD” Piotr Skoczek z zamysłem produkcji mas bitumicznych, mając świadomość, że jest aktualna (do 2022 roku) decyzja środowiskowa zezwalająca na wprowadzenie na tej działce gazów i pyłów do powietrza, a wymagająca jedynie zmiany pozwolenia na produkcję masy na firmę p. Skoczka. Zwrócił się zatem do zarządu o odsprzedanie tzw. naniesień, czyli wszystkich urządzeń wraz z budynkiem na co otrzymał pismo z dnia 26 lutego, w którym informowano Piotra Skoczka, że wyrażona zostaje zgoda. Określono także kwotę zbycia na 62.026,00 zł netto. Pismo podpisał przewodniczący Zarządu Powiatu starosta Cezary Łukaszewski. Następnego dnia właściciel firmy BRUK-BUD otrzymuje pismo stwierdzające, że wygasa zezwolenie, czyli tzw. decyzja środowiskowa, a podpisane już przez wicestarostę Krzysztofa Kłóska z up. starosty. Decyzja wydana niezgodnie z prawem przekreśla możliwość produkcji masy bitumicznej, a przecież wyłącznie w tym celu nieruchomość została kupiona.

- Skoro decyzja wygasła - wydana została w 2012 roku dla tej konkretnej działki -  choć ważna była do 2022 roku, nie jestem już zainteresowany kupnem tzw. naniesień, które są własnością powiatu – stwierdza Piotr Skoczek. – Co prawda odwołałem się od decyzji podpisanej przez p. Kłóska do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wysłałem je do wiadomości Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Czekam na rozstrzygnięcie. Jeśli będzie ono dla mnie niekorzystne, zrezygnuję z zakupu naniesień, a działkę sprzedam, ale po oczyszczeniu ją przez powiat z w/w naniesień. Z tytułu oczyszczenia i rekultywacji gruntu powiat poniesie koszty ok. 540 tys. zł. Zaznaczam, że ze względu na zanieczyszczenia na złom ich oddać nie można, a jedynie utylizować, więc stąd tak wysoka kwota. Ponadto już naliczyć mogę powiatowi 30 tys. zł za trzy miesiące bezumownego korzystania z mojej działki. Do tej pory powiat zatrudnia nawet ochronę, co też kosztuje – podkreśla właściciel firmy BRUK-BUD i dodaje , że wyczuwa w całej tej sprawie arogancję urzędniczą i niechęć do jego firmy. Na zakończenie rozmowy rozgoryczony przedsiębiorca stwierdza, że jeśli w dalszym ciągu będą mu rzucane kłody pod nogi przeniesie firmę do innego powiatu i tam płacić będzie podatki. Czy tego chce powiat? Wydaje się, że każdemu samorządowi zależeć powinno, by przedsiębiorstwa na ich terenie rozwijały się ekspansywnie oraz płaciły wysokie i coraz wyższe podatki.

Wszystko wygląda tak jakby u nas w powiecie działała stara zasada, że “nie wie lewica, co czyni prawica”. Możemy też rozważać inną teorię, że jeden urzędnik innemu urzędnikowi chce coś udowodnić lub się nie lubią, a ofiarą tej walki samców alfa są obywatele i przedsiębiorcy. Niezależnie komu do jakiej teorii bliżej to mamy “żal, ból i powiat teoretyczny”.
Andrzej Kamiński

Tak wygląda wytwórnia masy bitumicznej w Taborze obecnie... 

...a tak mogłaby wyglądać po rozbudowie

Reklama

Powiat może stracić wielomilionową inwestycję komentarze opinie

  • Teodor - niezalogowany 2019-05-08 11:57:23

    Mało precyzyjny artykuł. Decyzja środowiskowa czyli decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach jest wydawana raz na etapie przed rozpoczęciem budowy instalacji i nie ma tutaj nic do rzeczy zmiana właściciela. Zresztą mając plany budowy nowej instalacji - tej ładnej ze zdjęcia to nowy właściciel i tak by musiał wystąpić o nową decyzję środowiskową dla nowej instalacji.
    Natomiast pozwolenie na wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza wydawane przez starostę może zostać przeniesione na nowy podmiot o ile firma ta złoży wniosek o przeniesienie decyzji przed nabyciem tej instalacji. Nie znając szczegółów na chwilę obecną czytając tylko artykuł to wygląda na niedoplinowanie swoich interesów ze strony Bruk-Budu.
    Co do utylizacji instalacji to zbyt dużo niewiadomych w artykule żeby oceniać kto będzie za co płacił. Jeśłi dojdzie do sporu to może być sytuacja, że koszty będą podzielone solidarnie, a może też Bruk-Bud obciążony ponieważ domniemuje się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów.
    Ciekawe jak wygląda umowa zakupu nieruchomości, skoro Bruk-Bud zakupił tylko teren to stary właściciel instalacji (PZD?) może zabrać instalację niekoniecznie jako odpad ponieważ to właściciel instalacji kwalifikuje czy coś jest odpadem czy nie.
    Fajny temat ale wiadomo, że każdy pisze jak mu wygodnie, a wszystko rozchodzi się o pieniądze. Nie sądzę żeby chodziło tutaj o pozwolenie na wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza i jej unieważnienie przez p. Kłóska ponieważ to pozwolenie może uzyskać każdy bez większego problemu - oczywiście sporządzając odpowiedni wniosek w którym pokaże, że działalność nie spowoduje ponadnormatywnego wpływu na środowisko.
    Nie mniej patrząc na zdjęcie starej instalacji to nie dziwię się, że została ona sprzedana za grosze - to jest ruina i nadaje się jedynie do rozebrania a teren do gruntownej rekultywacji - myślę, że ta kwota 540 tys. zł jest o wiele za niska biorąc pod uwagę koszt remediacji gruntu gdzie na przestrzeni lat znajdziemy na pewno w nim tablicę mendelejewa. Jeśli umowa została odpowiednio napisana to Bruk-Bud władował się na własną prośbę na niezłą minę.
    Liczę na dalsze artykuły, które bardziej precyzyjnie ukażą sprawę.

  • Piotr Skoczek - niezalogowany 2019-05-13 19:45:01

    Jest Pan w błędzie, bowiem przejście praw z decyzji tego typu następuje na mocy art. 189 ust. 1 POŚ ex lege – z mocy samego prawa i żadne wnioski nie muszą być składane, tym bardziej przed nabyciem nieruchomości. Co więcej, starosta nie mógł wygasić decyzji ważnej do 31 września 2022 r., bowiem wniosek na jaki się powołuje nie pochodził od podmiotu który był prowadzącym instalację w chwili wygaszenia tej decyzji.

    Pewnie nie jest także Panu wiadome, że starostwo na mocy umowy dzierżawy zawartej z poprzednim właścicielem nieruchomości zobowiązało się do przywrócenia stanu nieruchomości sprzed dzierżawy, a co za tym idzie, jest zobowiązane do utylizacji pozostawionych zanieczyszczeń na swój koszt, czego do dnia dzisiejszego nie zrobiło, mimo moich kilku wezwań.

    Piotr Skoczek

  • gość 2019-05-14 09:36:47

    Panie Piotrze, bardzo wesoły wpis. Rości Pan sobie prawo do pozwolenia na wprowadzanie pyłów i gazów dla instalacji, której nie jest Pan właścicielem.

    Najpierw wypadałoby zapoznać się z przepisami a potem atakować. Skoro instalacja ma być tak nowoczesna i piękna - proszę przeprowadzić modernizację i na pewno uzyska Pan wymagane zezwolenia.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

MAGAZYNIER

Piekarnia Oskroba S.A. - jeden z liderów branży piekarniczej w Polsce poszukuje pracowników na stanowisko: Magazynier Miejsce pracy: Człekówka,..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

"WBB" PAŚNICZEK IRENEUSZ JÓZEF z siedzibą w Otwock 05-400, WSPANIAŁA 35 B.,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"