Choć ognia nie widać, w OSP Lubice (gm. Kołbiel) naprawdę się pali. Druhny i druhowie mają czas do 23 listopada 2026 r., by zdobyć brakujące 200 tys. zł na nowy wóz ratowniczo-gaśniczy. Bez niego jednostka może zostać praktycznie bez możliwości działania.
Podstawowym samochodem strażaków z Lubic jest 55-letni Magirus-Deutz 170D11. Przez lata jeździł do pożarów, wypadków i innych zdarzeń. Strażacy mówią o nim z sentymentem „dziadek”, ale przyznają, że jest już bardzo zmęczony. Zdarzało się, że wracali z akcji w sposób niekonwencjonalny, a wóz nie wracał o własnych siłach.
Dlatego jednostka chce kupić nowszy, używany i sprawny samochód ratowniczo-gaśniczy. Taki, przy którym druhowie w drodze do akcji będą myśleli o ludziach w potrzebie, a nie o tym, czy stary pojazd znów da radę.

Na początku 2026 roku w budżecie Gminy Kołbiel zabezpieczono na ten cel 350 tys. zł. Strażacy przez wiele miesięcy sprawdzali rynek i byli już blisko finalizacji zakupu. Niestety nie udało się.
Poszukiwania rozpoczęły się od nowa, tym razem na rynku wtórnym. Okazało się, że zabezpieczona kwota jest za niska. Strażacy - jak mówią - nie mają wygórowanych wymagań. Szukają pojazdu:
w wersji GBA lub GCBA,
z napędem 4x4,
wyprodukowanego nie wcześniej niż w 2005 roku,
z zabudową 3+3+1 i kabiną co najmniej 6-osobową,
ze zbiornikiem na 3000 litrów wody.
Po weryfikacji ofert wiadomo jedno: brakuje 200 tys. zł.
Termin jest bardzo napięty. Według strażaków 23 listopada 2026 r. o północy ze względów formalno-technicznych obecny wóz będzie mógł wyjechać już tylko przed remizę. Potem jednostka pozostanie w stanie bezczynności lub ograniczonego działania.
Samo zadanie trzeba zrealizować do 30 grudnia 2026 r. Strażacy nie muszą więc kupić auta w ciągu tygodnia. W najbliższych dniach muszą jednak potwierdzić, że brakujące 200 tys. zł jest zabezpieczone. Od tego zależy, czy uda się wykorzystać 350 tys. zł przyznane przez gminę.
OSP Lubice działa od blisko 100 lat. Dziś tworzy ją 19 czynnych druhen i druhów oraz 10 druhów wspierających. Są wśród nich wyszkoleni ratownicy, kierowcy, ratownicy KPP, a nawet ratownicy medyczni.
Powodem do dumy jest Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, do której należy ponad 30 dzieci i młodych ludzi. Uczą się pierwszej pomocy, pożarnictwa i odpowiedzialności, biorą też udział w zajęciach edukacyjnych i społecznych.

Strażacy z Lubic pomagają nie tylko przy pożarach. W czasie pandemii wspierali seniorów w dotarciu do lekarzy i punktów szczepień, dołączyli do akcji #GaszynChallenge na rzecz chorych na SMA. Po wybuchu wojny w Ukrainie przekazali ukraińskim strażakom ubrania i sprzęt pożarniczy oraz zorganizowali z mieszkańcami zbiórkę żywności, leków i środków higienicznych. W 2024 roku, w czasie powodzi na południu kraju, zebrali z mieszkańcami kolejny pełny bus pomocy. Oba transporty trafiły do Fundacji Ogólnopolskie Porozumienie Ochotniczych Straży Pożarnych w Otwocku.
Zbiórka trwa na portalu zrzutka.pl. Liczy się każda wpłata, a jeśli nie możesz wesprzeć strażaków finansowo, udostępnij informację znajomym.
Osoby, które wpłacą pieniądze (po wcześniejszym kontakcie z jednostką), mogą liczyć na zwiedzanie remizy i samochodów, a po zakupie wozu także na przejażdżkę nowym pojazdem.
Strażacy z Lubic zawsze jechali tam, gdzie ktoś potrzebował pomocy. Teraz to oni proszą o wsparcie. Nikt nie wie, kiedy sam będzie potrzebował szybkiej pomocy. Warto zadbać o to, by strażacy mogli do nas dojechać.
#OSPLubice #GminaKołbiel #PowiatOtwocki #Otwock #Strażacy #OSP #ZbiórkaNaWóz #Zrzutka #PomagamyStrażakom #WozStrażacki #iOtwockinfo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze