:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  8°C całkowite zachmurzenie

Świder kajakami spływa

Kiedy: 2017-07-06 , godzina: 12:00 | Gdzie: Otwock

Jeśli zapytam Cię o rzekę Świder, to pewnie powiesz, że ją znasz. Przecież wiele razy spacerowałeś nad jej brzegiem, czasem przechodziłeś w bród, a może nawet zażywałeś kąpieli w jej wodach.  Kiedyś myślałem podobnie…   

 W słoneczny, lipcowy dzień nakłaniam swoją córkę, abyśmy spłynęli kajakiem po Świdrze. Zostajemy odstawieni busem na brzeg rzeki i wyposażeni w niezbędny sprzęt. Drugie wiosło okazuje się zbędne; domyślałem się, że będę jedynym wioślarzem.

Zaraz po odbiciu od brzegu zostajemy okryci ciszą i dzikością nienaruszonej natury. Słychać tylko plusk wody na tle śpiewu ptaków.

Świder leniwie snuje się w cieniu pochylonych drzew. I nagle czar pryska - oto przed nami gruby pień rozłożył się na całej szerokości rzeki. Próbuję hamować…najpierw nogami w odruchu kierowcy samochodowego, następnie przy użyciu wioseł. Druga metoda okazuje się bardziej skuteczna i ustawiamy kajak równolegle do drzewa. Wyskakuję z butów, wchodząc po kolana w wodę. Chwila wysiłku i znów suniemy napawając się pięknem pocztówkowych obrazów. Zadziwia nas różnorodność świderskich brzegów. Czasem porośnięte gęstymi chaszczami, czasem ustrojone obnażonymi korzeniami drzew, innym razem to niewielkie, piaszczyste klify z chudymi sosnami. I oto kolejne zwalone drzewo; tym razem mocno schylamy głowy i przepływamy pod wyschniętym pniem. Kolejny odcinek pokonujemy nieco węższym korytem rzeki, gdy dochodzi do nas szum. Trochę przyśpieszamy i wyrasta przed nami falujący, wodny dywan, głaszczący głowy kamieni. Na końcu - niewielki próg wodny. Dno rzeki zaczyna się kłócić z dnem kajaku. Dostrzegam przerwę między głazami, więc ustawiam odpowiednio dziób kajaka i miękko pokonujemy mini wodospad.

Po burzliwym odcinku wypływamy na szerokie koryto rzeki. Woda, jakby stoi w miejscu. Znajdujemy się na małym rozlewisku, oblani promieniami słońca. Teraz, dla odmiany, szorujemy „tyłkami” po żółtym piasku. Świder znów nas zaskakuje, w tej chwili - swoim lenistwem. Przestaję wiosłować; osiadamy na mieliźnie. Wychodzę na małą, żółtą łachę i robię kilka zdjęć. Ta rzeka ma dwa imiona: „dzika” i „rozmaita”. Mogę tu zostać bez zegarka. I znów pokonujemy kolejne meandry, ciągle zaskakiwani niewyczerpanymi pomysłami natury. Kajak sunie równo wyciągając dziób z ciekawością, co dalej. Świder nie pozwala się nudzić - czasem usypia na jasnej mieliźnie, czasem tłucze kamieniami o dno kajaka z ciemnej, spienionej wody, zmuszając do pokonywania swoich szypotów. Na koniec miękko przybijamy do brzegu. Trochę mokrzy i bardzo zadowoleni.

Znasz rzekę Świder? Wsiądź do kajaka… potem mi odpowiesz.

Skorzystaj z River-Fun

Przepłynęliśmy niewielki odcinek Świdra od mostu w Woli Karczewskiej do mostu  w Wólce Mlądzkiej. Pokonanie 5,5 km rzeki zajęło nam ok. 2 godz. Firmą organizującą spływy kajakowe jest „River-Fun” z parkingiem przy ul. Wypoczynkowej 9 w Otwocku – Wólce Mlądzkiej. Właściciele przystani proponują nam 5 tras między Kołbielą a Mlądzem na dystansach od 5 do 21,5 km z różnymi stopniami trudności. Po zakończonym spływie kajakowym możemy odpocząć na ich przystani przy ognisku lub grillu. Chcąc skorzystać z atrakcji, należy umówić się wcześniej telefonicznie lub mailowo  (tel.: 660 792 276, mail: [email protected]). Gospodarze serdecznie zapraszają, gwarantując świetną zabawę i nietuzinkowe doznania. Okazuje się, że nie trzeba pokonywać setek kilometrów na Mazury, aby skorzystać z aktywnego wypoczynku w kajaku. Takie miejsce znajduje się w Otwocku, niespełna 30 km od centrum Warszawy.

Sławomir Wąsowski

   

Świder kajakami spływa komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info