Radomiak II nie przegrał na własnym obiekcie od 18 oficjalnych spotkań ligowych, ale w wyjazdowym hicie 5. kolejki Decathlon V ligi ta seria została przerwana. Józefovia wygrała w Radomiu 2:1 po golach Mikołaja Adamiaka z rzutu karnego oraz decydującym trafieniu Tymoteusza Bernharda. Dla gospodarzy trafił Bryan Ametowou. W ośrodku akademii Radomiaka pod Lasem Kapturskim podopieczni trenera Michała Pulkowskiego pokazali ogromny charakter, dzięki czemu pozycja lidera została obroniona.
Spotkanie od pierwszych sekund toczyło się na wysokich obrotach. Już w 2. minucie Tymoteusz Bernhard wpakował piłkę do siatki po precyzyjnym dograniu Michała Macioszka, lecz pani sędzia dopatrzyła się minimalnej pozycji spalonej i podniosła chorągiewkę.

Józefowianie dopięli swego w 15. minucie. Bernhard obsłużył Antoniego Ognichę, a ten został bezpardonowo powalony w szesnastce przez Kazimierza Szydłę. Do rzutu karnego podszedł kapitan Mikołaj Adamiak i pewnym uderzeniem zamienił „jedenastkę” na gola, wykorzystując drugi rzut karny w tym tygodniu.

Trzy minuty później po kapitalnej, prostopadłej piłce od Maksymiliana Cicheckiego przed szansą sam na sam stanął Jakub Pytlarczyk, jednak uderzył wprost w Cezarego Wołowca.

Z czasem tempo nieco spadło, a gospodarze zaczęli odgrażać się groźnymi atakami. W 29. minucie po dośrodkowaniu Bryana Ametowou i zgraniu Kamila Lewińskiego instynktowną interwencją zza linii szesnastego metra błysnął Artur Kowalczyk, wybijając do boku próbę Adama Żabickiego (który w zeszłym sezonie zadebiutował w ekstraklasie).

Chwilę później golkiper „Józy” znów musiał się wykazać, parując piłkę na korner, a w 33. minucie przyjezdnych z Józefowa uratowała konstrukcja bramki, gdy Żabicki kropnął w słupek z prawej części pola karnego.
Druga odsłona rozpoczęła się od twardej, męskiej walki. W 50. minucie Kowalczyk pewnie wyszedł z bramki do wyłapania piłki, lecz został bezpardonowo staranowany przez rozpędzonego Abdourahmane Dię i potrzebował chwili, by dojść do siebie.

"Zieloni" dopięli swego w 56. minucie – długa piłka od Siudy (mocno wspomagana przez porywisty wiatr) trafiła do Ametowou. Napastnik Radomiaka osłonił futbolówkę, zszedł do środka i precyzyjnym strzałem zza pola karnego przy samym słupku doprowadził do remisu.

Józefovia nie zamierzała jednak oddawać tego meczu rywalom. W 69. minucie z rzutu wolnego minimalnie pomylił się Tobiasz Filochowski, ale kluczowy moment nadszedł w 84. minucie.

Zespół trenera Pulkowskiego wyprowadził podręcznikowy kontratak: Maciej Suwik rozrzucił piłkę na skrzydło do Bernharda, ten efektownym zwodem nawinął Szydłę i schodząc w pole karne, obok interweniującego Wołowca lewą nogą. Ósmy gol w piątym meczu lidera klasyfikacji strzelców!

Gospodarze w końcówce szukali jeszcze rozpaczliwego wyrównania, lecz w 87. minucie Kowalczyk pewnie zamroził futbolówkę po próbie Siudy. Ekipa znad Świdra wywiozła z trudnego terenu bezcenny komplet punktów, udowadniając, że ma ogromne serce do walki i zasłużenie przewodzi ligowej stawce.
13 punktów na koncie i status jedynej niepokonanej ekipy w rozgrywkach – Józefowianie w kapitalnym stylu bronią fotela lidera. Tuż za ich plecami, ze stratą zaledwie jednego oczka, naciskają Wilga Garwolin oraz Powiślanka Lipsko.
Kolejny ligowy egzamin czeka podopiecznych trenera Pulkowskiego w sobotę, 12 września o 14:00. W Józefowie gospodarze zmierzą się z Tygrysem Huta Mińska.
RADOMIAK II RADOM – JÓZEFOVIA JÓZEFÓW | 1:2 (0:1)
BRAMKI: Adamiak 15' (k), Bernhard 84' - Ametowou 56'
SKŁAD: Kowalczyk – Pietrusiewicz (66' Turowicz), Adamiak, Hryciuk, Cichecki – T. Filochowski, Rudowicz (76' R. Macioszek), Pytlarczyk (82' Sierakowski), M. Macioszek (90' Średziński, ż), Bernhard – Ognicha (66' Suwik).
TRENER: Pulkowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze