Reklama

Józefovia wygrywa mecz na szczycie!

Józefovia pokonała na wyjeździe wicelidera rozgrywek Wilgę Garwolin 3:1 w szlagierowym spotkaniu 7. kolejki Decathlon V ligi. Zwycięstwo zespołowi z Józefowa zapewniły trafienia wychowanków akademii – Tymoteusza Bernharda (10. gol w rozgrywkach i samodzielny fotel lidera strzelców), a także Jakuba Pytlarczyka i Jakuba Sierakowskiego. Dla Wilgi z karnego strzelił Grzegorz Piesio. Dzięki wygranej w bezpośrednim starciu na szczycie tabeli podopieczni trenera Michała Pulkowskiego uciekają rywalom i pewnie umacniają się na fotelu lidera rozgrywek.

Sztab szkoleniowy Józefovii wyszedł z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia i desygnował do gry dokładnie tę samą jedenastkę, co w poprzedniej kolejce.

Wyjątkowego smaczku rywalizacji dodawała jednak „garwolińska kolonia” w barwach MLKS. Na „stare śmieci” powrócili bracia Rafał i Michał Macioszkowie, którzy spędzili w Wildze długie lata, a także bramkarz Artur Kowalczyk. Najbardziej sentymentalny powrót zaliczył jednak Marcin „Magi” Makulec – wychowanek i ikona garwolińskiego klubu, a obecnie asystent trenera w Józefovii.

Reklama

Już w pierwszych dziesięciu minutach obaj bramkarze musieli wykazać się pełną koncentracją – najpierw po uderzeniu Tymoteusza Bernharda piłkę pewnie chwycił Wojciech Mikulski, a chwilę później po drugiej stronie boiska były zawodnik Wilgi, Artur Kowalczyk, wyłapał próbę Sebastiana Papiernika.

W 15. minucie szarżujący w polu karnym Józefovii Brazylijczyk Felipe De Brito padł na murawę po starciu z wybiegającym Kowalczykiem. Choć kontakt między zawodnikami był znikomy, arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł doświadczony, znany z występów na boiskach Ekstraklasy i I ligi Grzegorz Piesio. Kowalczyk wyczuł intencje strzelca, lecz precyzyjne uderzenie zawodnika Wilgi wpadło do siatki przy samym słupku.

Reklama

Utrata gola nie podcięła skrzydeł liderowi. W 35. minucie z rzutu wolnego zza pola karnego potężnie przymierzył Tobiasz Filochowski, a Mikulski trącił piłkę końcówkami palców i uchronił swój zespół od straty bramki.

Pięć minut później swoją klasę potwierdził Kowalczyk, parując do boku groźny strzał miejscowych z lewej części pola karnego.

Końcówka pierwszej połowy należała już bezsprzecznie do "józefowskiej armii". W 43. minucie Paweł Giel przytomnie dograł do Filochowskiego, który poprawił sobie piłkę i kropnął sprzed pola karnego, lecz Mikulski ponownie był na posterunku.

Reklama

Napór gości przyniósł upragniony efekt minutę później. W 44. minucie Giel obsłużył podaniem Bernharda. 19-letni skrzydłowy wpadł z prawej strony w pole karne, zachował zimną krew w gęstym tłoku i mając niewiele miejsca, z piłką tańczącą przy nodze, oddał uderzenie nie do obrony. "Gol do szatni" był nie tylko zwieńczeniem pierwszej odsłony, ale i 10. trafieniem Bernharda w sezonie, dzięki czemu utalentowany skrzydłowy wyprzedził w wyścigu korony króla strzelców Felipe De Brito.

Tuż po wznowieniu gry Józefowianie ruszyli do natarcia. W 47. minucie Anton Hryciuk długo składał się do uderzenia z dystansu, lecz jego płaski strzał spokojnie chwycił Mikulski.

Reklama

Minutę później Bernhard świetnie zatańczył z piłką w szesnastce Wilgi, oddając groźne uderzenie – po rykoszecie od obrońcy refleksem i interwencją nogami wykazał się jednak golkiper gospodarzy.

W 57. minucie sygnał do ataku kolegom dał Piesio, którego próbę zza pola karnego efektownie sparował Kowalczyk.

Zaledwie kilkadziesiąt sekund później gospodarze przeprowadzili koronkową akcję, jednak Sebastian Papiernik przeniósł piłkę ponad poprzeczką.

“Józa” szybko przejęła inicjatywę – w 59. minucie Bernhard urwał się lewą flanką po podaniu Jakuba Pytlarczyka i wyłożył piłkę Pawłowi Gielowi. Choć pierwszy strzał doświadczonego pomocnika został zablokowany, a sytuacyjna dobitka przeszła obok słupka, napór ekipy trenera Pulkowskiego zwiastował bramkowe emocje.

Reklama

Te nadeszły w 62. minucie. Bernhard kapitalnie przyjął piłkę w szesnastce, jednak w sytuacji sam na sam uderzył prosto w Mikulskiego. Do odbitej futbolówki dobiegł Tobiasz Filochowski, lecz obrońcy uniemożliwili kopnięcie. Dopiero trzecia próba, czyli dobitka Pytlarczyka zatrzepotała w siatce, dając Józefovii zasłużone prowadzenie 2:1!

Gospodarze odpowiedzieli w 64. minucie niecelnym uderzeniem Felipe De Brito zza pola karnego, a w 73. minucie akcję „Kuba do Jakuba” – podanie Pytlarczyka wykończył niecelnym strzałem z 16 metrów Jakub Sierakowski.

Reklama

Najgoręcej pod bramką Józefovii było w 77. minucie, gdy rezerwowy Emmanuel Obi po podaniu De Brito miał przed sobą tylko Kowalczyka. Golkiper wyszedł zwycięsko ze starcia z Nigeryjczykiem.

Józefovia wyprowadziła natychmiastową ripostę, ale pędzący z kontrą Maciej Suwik został w ostatniej chwili zatrzymany szaleńczym wślizgiem Adama Lewkowskiego.

W końcówce całkowicie odkryta Wilga narażała się na zabójcze kontry. W 83. minucie Giel stanął oko w oko z Mikulskim i spróbował go podbić – do zmierzającej obok bramki piłki dopadł z ostrego kąta Bernhard, lecz obrońca wybił ją wprost z linii bramkowej.

Reklama

Minutę później Bernhard po genialnym dryblingu wykazał się doskonałym przeglądem pola i dograł do Suwika, ale garwoliński bramkarz obronił jego strzał „pajacykiem”.

W 85. minucie Suwik spróbował jeszcze uderzenia z powietrza prostym podbiciem, lecz posłał piłkę nad poprzeczką, a w 87. minucie po podaniu Sierakowskiego harujący tego dnia Bernhard niefortunnie obił słupek.

Gospodarze szukali wyrównania i w 90. minucie De Brito umieścił nawet piłkę w siatce, jednak defensywa Józefovii zachowała zimną krew, bezbłędnie łapiąc Brazylijczyka na pułapkę ofsajdową.

Reklama

Kropka nad „i” nadeszła w 93. minucie. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry popisową kontrę wyprowadzili młodzi wychowankowie klubowej akademii: Stanisław Średziński (rocznik 2009) zagrał do Jana Szybickiego (2010), a ten po rajdzie skrzydłem wyłożył piłkę jak na tacy Sierakowskiemu (2007). Skrzydłowy Józefovii z zimną krwią władował futbolówkę do siatki przed interweniującym Mikulskim, ustalając rezultat na 3:1!

Sytuacja w czołówce tabeli układa się po myśli lidera – Józefovia ma już cztery punkty przewagi nad peletonem, któremu przewodzi teraz beniaminek z Lipska. Powiślanka wykorzystała potknięcie Wilgi, wskakując na drugie miejsce i spychając Garwolinian na trzecią lokatę.

Reklama

Dla ekipy z Józefowa nie ma jednak mowy o przestojach. Zanim w sobotę, 26 września o 14:00, podopieczni Michała Pulkowskiego podejmą w lidze Pilicę Białobrzegi, w środę czeka ich pucharowy test na wyjeździe z KS Glinianka.

WILGA GARWOLIN - JÓZEFOVIA | 1:3 (1:1)

BRAMKI: Piesio 15’ (k) - Bernhard 44’, Pytlarczyk 62’, Sierakowski 90’+3

SKŁAD: A. Kowalczyk - Turowicz (85’ Średziński), Adamiak, Hryciuk, Cichecki - T. Filochowski (70’ Sierakowski, ż), Rudowicz (70’ R. Macioszek), Pytlarczyk (74’ Suwik), M. Macioszek (ż), Bernhard (90’ Szybicki) - Giel (85’ Ognicha)

Reklama

TRENER: Pulkowski

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iOtwock.info




Reklama
Najnowsze wiadomości