Historyczny pogrom w 8. kolejce Decathlon V ligi! Liderująca Józefovia rozbiła przed własną publicznością piątą w tabeli Pilicę Białobrzegi aż 8:1. Do siatki przyjezdnych trafiali Adam Rudowicz, Maciej Suwik, Jakub Sierakowski, Ignacy Ognicha oraz dwukrotnie Tymoteusz Bernhard i Paweł Giel. Mimo że rywale z Białobrzegów przez pierwsze pół godziny wysoko zawiesili poprzeczkę, podopieczni trenera Michała Pulkowskiego w drugiej połowie zdemolowali przeciwnika, odnotowując najwyższe zwycięstwo w historii swoich występów na szczeblu wojewódzkim.
W wyjściowym składzie Józefovii doszło do wymuszonych korekt względem wygranego starcia w Garwolinie. Z powodu urazu zabrakło Stanisława Turowicza, którego w linii obrony zastąpił wracający prosto z delegacji służbowej Filip Pietrusiewicz. Absencja Antona Hryciuka wymusiła przesunięcie Maksymiliana Cicheckiego na lewą obronę, co otworzyło drogę do ligowego debiutu w wyjściowej jedenastce dla zaledwie 17-letniego Stanisława Średzińskiego. Młodziutki wychowanek nie pękał na robocie i zagrał z ogromną dojrzałością, tworząc z Cicheckim duet tak młody, że obaj gracze razem wzięci mają mniej lat niż klubowy weteran Paweł Giel. To kolejny dowód na to, że siła lidera opiera się na własnej akademii.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu gości. Już w pierwszych fragmentach gry Mateusz Bojdziński zdecydował się na potężne uderzenie prostym podbiciem zza pola karnego, a piłka przeleciała nieznacznie obok słupka bramki strzeżonej przez Artura Kowalczyka.

W 5. minucie Tymoteusz Bernhard wpadł w szesnastkę i przytomnie podbił piłkę nad wybiegającym Jakubem Grządkowskim. Białobrzeżan od straty gola uchronił jedynie wracający obrońca, który wybił futbolówkę zmierzającą do bramki.

Napór gospodarzy przyniósł efekt w 7. minucie. Doświadczony Paweł Giel idealnie obsłużył Adama Rudowicza, a ten zaskakującym, precyzyjnym i płaskim strzałem z narożnika pola karnego zmieścił piłkę tuż przy samym słupku.

To, co wydarzyło się w 14. minucie, było prawdziwą ozdobą pierwszej połowy i popisową akcją „józefowskiej armii”. Rudowicz prostopadłym podaniem uruchomił na skrzydle Tobiasza Filochowskiego, ten kapitalnym i niezwykle efektownym zgraniem piętką wypatrzył Bernharda, a lider klasyfikacji strzelców z bliska wpakował futbolówkę do siatki. Widzowie długo oklaskiwali swoich ulubieńców po tej akcji.


Rywale z Białobrzegów nie zamierzali jednak składać broni. W 23. minucie niefortunnie we własnym polu karnym interweniował Filip Pietrusiewicz, który upadając, zahaczył barkiem Heorhija Pecznykowa. Arbiter bez wahania wskazał na „wapno”, a pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Bartłomiej Książek.


Gol kontaktowy dodał skrzydłowej Pilicy, która minutę później poszła za ciosem, lecz uderzenie Książka z dystansu przeniosło się ponad poprzeczką.
Riposta lidera była natychmiastowa. W 28. minucie po kolejnej składnej wielopodaniowej akcji Józefovii na uderzenie zdecydował się Bernhard. Choć Grządkowski zdołał obronić jego strzał, to przy przytomnej dobitce Pawła Giela był już całkowicie bezradny.

W 30. minucie Pilica spróbowała jeszcze szybkiej odpowiedzi za sprawą uderzenia Bartosza Fidenia, lecz Kowalczyk pewnie chwycił piłkę.
W 58. minucie Tobiasz Filochowski sprawnie zszedł na lewą nogę, zmuszając Grządkowskiego do czujnej interwencji.

W 69. minucie defensorzy Pilicy dali się po raz kolejny nabrać na genialny drybling Tymoteusza Bernharda. "Suarez" został wycięty w szesnastce i arbiter bez wahania podyktował rzut karny. Do piłki podszedł świętujący tego dnia urodziny kapitan Mikołaj Adamiak, lecz jego intencje wyczuł golkiper przyjezdnych. Pechowy niewykorzystany karny nie zatrzymał jednak maszyny trenera Pulkowskiego – wręcz przeciwnie, wyzwolił w niej sportową złość.

Minutę później, w 70. minucie, niekryty Paweł Giel przejął wrzutkę od Bernharda i mocnym strzałem z prawej nogi nie dał najmniejszych szans bramkarzowi, kompletując swój dublet w tym spotkaniu.

Kilkadziesiąt sekund później oglądaliśmy „wejście smoka” w wykonaniu Macieja Suwika. Moment po zameldowaniu się na murawie, rezerwowy pomocnik wykończył podanie Adama Rudowicza, posyłając futbolówkę między nogami bezradnego Grządkowskiego.

W 74. minucie Suwik wystąpił w roli reżysera – posłał dalekie, precyzyjne podanie z własnej połowy na lewą flankę do Bernharda. To, co w tej akcji zrobił 19-letni skrzydłowy, było czystą poezją: "Suarez" wykręcił obrońców, przechodząc slalomem między trzema rywalami, po czym sprytną podcinką przerzucił piłkę nad bramkarzem. Był to drugi gol Bernharda w tym meczu i zarazem 12. trafienie w sezonie – utalentowany strzelec zdobywa bramkę w każdym z 8 dotychczasowych meczów ligowych!

Demolka trwała w najlepsze. W 75. minucie Suwik wypuścił na dobieg Jakuba Sierakowskiego. Napastnik Józefovii potwierdził swoją kapitalną dyspozycję strzelecką, z zimną krwią wykańczając sytuację sam na sam. Cztery gole w sześć minut!

Końcówka meczu należała już całkowicie do bezlitosnych gospodarzy. Po klepce z Adamiakiem Sierakowski zszedł do środka i kropnął kąśliwie, lecz piłka ostemplowała jedynie słupek.

W 87. minucie, po dalekim podaniu od Rafała Macioszka, pędzący na pełnej szybkości Sierakowski przytomnie przyhamował i wycofał do nadbiegającego Ignacego Ognichy, który pewnym uderzeniem dopełnił formalności.

W 88. minucie popularny „Ogier” zdobył nawet kolejną bramkę, lecz arbiter odgwizdał minimalnego spalonego, a w 89. minucie jego uderzenie zza pleców obrońcy zdołał jeszcze złapać Grządkowski.
Po raz pierwszy w dziejach występów na szczeblu wojewódzkim (zarówno w IV, jak i V lidze) Józefovia zdobyła aż osiem bramek w jednym meczu, ustanawiając zarazem swoje najwyższe zwycięstwo na tym poziomie!
Machina trenera Pulkowskiego działa bez zarzutu, a kibice nie mają czasu na odpoczynek od emocji. Zanim zespół rozpocznie październikowe zmagania ligowe niedzielnym meczem z Ursusem II Warszawa (4 października, godz. 14:00), już w środę, 30 września o 16:00, przyjdzie czas na pucharowy sprawdzian u siebie z wyżej notowanym Talentem Warszawa.
JÓZEFOVIA - PILICA BIAŁOBRZEGI | 8:1 (3:1)
BRAMKI: Rudowicz 7’, Bernhard 14’, 74’, Giel 28’, 70’, Suwik 71’, Sierakowski 75’, Ognicha 87’ - Książek 23’ (k)
SKŁAD: A. Kowalczyk - Pietrusiewicz, Adamiak, Hryciuk, Średziński (77’ Jeżewski) - T. Filochowski (64’ Sierakowski), M. Macioszek (70’ R. Macioszek), Pytlarczyk (70’ Suwik), Rudowicz, Bernhard (78’ Szybicki) - Giel (78’ Ognicha)
TRENER: Pulkowski
*W 69. minucie Mikołaj Adamiak (Józefovia) nie wykrozystał rzutu karnego (Jakub Grządkowski obronił).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze