13°C słabe opady deszczu

Otwock nie tylko świdermajerem stoi… czyli o zapomnianym modernizmie słów kilka

Historia, Otwock tylko świdermajerem stoi… czyli zapomnianym modernizmie słów kilka - zdjęcie, fotografia
  • Willa przy ul. Cieszyńskiej 5 na zdjęciu z 1937 r.
    Willa przy ul. Cieszyń...
  • Na tarasie willi przy ul. Cieszyńskiej  5. Lata 50.
    Na tarasie willi przy ...
  • Willa przy ul. Cieszyńskiej 3a na zdjęciu wykonanym tuż po wojnie.
    Willa przy ul. Cieszyń...

Większość otwocczan, jak i osób przyjezdnych, kojarzy nasze miasto z budownictwem świdermajerowskim rodem z końca XIX i początku XX w. Oczywiście jest to niezaprzeczalna prawda, że świdermajer i Otwock to jedno. Jednocześnie jednak zapominamy, że w okresie międzywojennym, kiedy Otwock starał się dołączyć do grona nowoczesnych uzdrowisk europejskich, powstało na tym terenie bardzo dużo nowoczesnych jak na ówczesne czasy budynków. 

Wznoszone one były w stylu modernistycznym, a nawet streamline według projektów największych architektów dwudziestolecia międzywojennego, takich jak Jerzy Gelbard, Roman Sygalin, Wacław Wezer, Jerzy Stackelberg, Szymon Syrkus, Henryk Bum, Lucjan Korngold, Maksymiian Kon, Rubin Szwarc, Alfred Zacharewicz, Witold Szereszewski. Spotkamy je zarówno w Świdrze, jak i w centrum Otwocka. Jednak najwięcej z nich - i to tych najcenniejszych architektonicznie - znajdziemy w Śródborowie i Soplicowie (dawnych osiedlach-parkach leśnych).

Architektura tych powstających willi i pensjonatów „czerpała pełnymi garściami” elementy charakterystyczne dla nowych nurtów w architekturze światowej lat 20 i 30. XX w. Nowe domy nie wznoszone były z drewna jak dotychczas, ale w oparciu o nowoczesne konstrukcje murowano-stalowe z elementami żelbetonowymi. Bryły budynków z tego okresu składają się z prostopadłościanów o różnej wielkości i wysokości z czasami dodawanymi walcami i półokręgami. Elewacje nie mają żadnych dodatkowych, „zbędnych” ornamentów. Elementami ozdobnymi są w nich rzędy okien, balkony i tarasy.

Magiczny zakątek Śródborowa

Osobom chcącym poznać otwocki modernizm polecam rozpoczęcie poszukiwań od rejonu skrzyżowania ulic Cieszyńskiej i Złotej. Ulice te znajdują się na terenie Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy przy ul. Narutowicza 80. Po wejściu na jego teren należy się przejść obok budynku dyrekcji i na jego tyłach dotrzemy do wspomnianego skrzyżowania. Jest to miejsce wręcz magiczne. Znajdują się tutaj cztery pięknie odnowione, modernistyczne wille. Wygląda to tak jakbyśmy się cofnęli w czasie do lat świetności Śródborowa lub znaleźli się w skansenie polskiego modernizmu lat 30. XX w.

Piętrowa willa położona z prawej strony przy ulicy Cieszyńskiej 5 to przykład ciekawej architektury awangardowej początku lat 30. XX w. Została ona wzniesiona około 1934 lub 1935 r. według projektu spółki architektonicznej Lucjana Korngolda i Henryka Bluma dla Marii Arenstein. Wartość architektoniczna willi została doceniona w świecie, o czym może świadczyć zamieszczenie jej fotografii w numerze 4/5 z 1937 r. „Architektury i Budownictwa”, w którym opisywano najciekawsze realizacje polskiej architektury z lat 1927-37. Budynek został wzniesiony na planie zbliżonym do litery Z. Cała kompozycja bryły budynku charakteryzowała się wyrafinowaną prostotą i dobrymi proporcjami. Od strony południowo-zachodniej całą wysuniętą ścianę zajmuje, efektownie skomponowany w duchu modernistycznym, portyk. Niestety, do dzisiaj nie zachowały się piękne, wysokie okna oraz przeszklenia między kolumnami a ścianą budynku. Późniejsze przebudowy zeszpeciły oryginalną formę budynku. Willa Arensteinowej była domem o awangardowej formie, jednej z najciekawszych w Polsce. 

Kolejnym ciekawym budynkiem jest dom położony przy ulicy Cieszyńskiej 8. Wzniesiony został około 1937 r. według projektu Jerzego Gelbarda i Romana Sigalina dla adwokata Juliana Kalwińskiego. Jest to budynek wielorodzinny, wzniesiony na planie zbliżonym do litery L. Od strony ściany frontowej umieszczona została nietypowa, owalna klatka schodowa oraz jej pionowe przeszklenie, co chętnie stosowano w domach z lat 30. XX w. Niestety, budynek był przebudowany po II wojnie światowej, w wyniku czego zamurowano oryginalne tarasy i werandy zdobiące jego bryłę. Dookoła zachował się częściowo czytelny jeszcze układ ścieżek i innej małej architektury ogrodowej. 

Przy ulicy Cieszyńskiej 6 wznosi się duży, modernistyczny budynek mieszkalny z 1937 r. wzniesiony dla Adama i Eweliny Szpilfogel, a zaprojektowany przez inż. arch. Witolda Szeroszewskiego. Budynek był  wykończony luksusowo, z przestronnymi i komfortowymi mieszkaniami przeznaczonymi dla zamożnej klienteli. W holu klatki schodowej znajdowała się nawet winda osobowa. W tym budynku też po II wojnie światowej dokonano wielu przeróbek oraz zlikwidowano zewnętrzne balkony i tarasy. 

Ostatnim z zachowanych w dobrym stanie modernistycznych domów w tym rejonie jest budynek przy ulicy Cieszyńskiej 3a. Wzniesiony został po 1936 r. według projektu R. Szwarca dla braci S. i S. Ginzburg. Zbudowano go na planie zbliżonym do prostokąta, z ciekawym, szerokim podcieniem w fasadzie frontowej i przeszkloną klatką schodową od tyłu. Do dzisiaj zachowała się oryginalna, reprezentacyjna klatka schodowa. Niestety, podczas powojennej przebudowy zabudowano narożne balkony i tarasy. W tym domu (oraz budynkach przyległych) po II wojnie światowej funkcjonowało sanatorium dla dzieci dr Anny Braude-Hellerowej, o czym przypomina skromna tablica pamiątkowa umieszczona na filarze z prawej strony wejścia.

Zaproszenie na spacery po mieście

Na uwagę zasługuje też znajdujący się bardziej na północ od tego skrzyżowania budynek, do którego możemy dojść od strony ul. Zgody (ma on adres: ul. Podgórska 19). Stanowi również przykład świetnego przedwojennego budownictwa, tylko że tym razem jest to klasyczny streamline, a nie funkcjonalny modernizm. Cały budynek przypomina mostek kapitański. Nawet fontanna przed nim ma kształt dziobu statku.

O innych modernistycznych realizacjach na terenie Otwocka napiszę w kolejnych numerach iOtwock.info. Jednocześnie, już w tej chwili pragnę Państwa zaprosić na cykl króciutkich, bo 1,5 – 2 godzinnych spacerów po wybranych miejscach naszego miasta. Pierwszy z nich odbędzie się właśnie w opisanym miejscu. Szczegóły niebawem.
Paweł Ajdacki


 

Otwock nie tylko świdermajerem stoi… czyli o zapomnianym modernizmie słów kilka komentarze opinie

  • grzegorz mika - niezalogowany 2018-04-11 23:39:33

    Witolda SZERESZEWSKIEGO, bez literki O

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iOtwock.info