15°C bezchmurnie

Zapomniane żydowskie mogiły Otwocka

Historia, Zapomniane żydowskie mogiły Otwocka - zdjęcie, fotografia
  • Getto w Otwocku
    Getto w Otwocku
  • Otwock
    Otwock
  •  ul. Krzywa.
    ul. Krzywa.
  • Otwock - plan getta żydowskiego. Mapa z ok. 1940 r. Oryginał w zbiorach autora
    Otwock - plan getta ży...

Wciąż nie wiadomo, gdzie na terenie Otwocka pogrzebano niektóre z ofiar II wojny światowej. Najwyższy czas na zmierzenie się z tym problemem.

Parę dni temu minęła kolejna rocznica upamiętniająca wybuch powstania w getcie warszawskim. 19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy podjęli nierówną walkę o honor i godną śmierć, bo o zwycięstwie w takiej sytuacji nie było mowy. Ale nie o tym wydarzeniu chciałem napisać. Rocznica ta oraz dyskusja sprzed kilku miesięcy nad ewentualnymi żydowskimi pochówkami na terenie budowy galerii handlowej przy ul. Kupieckiej skłoniła mnie do pewnej refleksji. W internecie, na portalach społecznościowych (głównie na Facebooku) aż huczy od dyskusji na ten temat. Pełno jest tam spekulacji, niedomówień, oskarżeń, a nawet fałszywych informacji. Nawet kilka dni temu na otwockim forum pojawił się wpis mówiący, że w centrum Otwocka, najpewniej przy ul. Kupieckiej, znajdował się pierwszy otwocki kirkut, a resztki macew były widoczne na bazarku przy ul. Andriollego jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku.

XIX-wieczne pochówki

Spróbujemy przyjrzeć się sprawie spokojnie i merytorycznie. Jedyna istniejąca w okolicy w XIX w. gmina żydowska była w Karczewie. Od końca XVIII w. miała swój cmentarz przy dzisiejszej ul. Otwockiej. Ewangelicy zaś mieli swoje cmentarze w Glinie, Aleksandrowie i Julianowie. Cmentarze choleryczne znajdowały się w Mlądzu i na Ługach. Żadnej dużej bitwy w tym miejscu też nie było, więc cmentarz wojenny również musimy wykluczyć. W środku lasu nie było jakiekolwiek potrzeby na zakładanie cmentarza. Zmarłych Żydów z Otwocka chowano w XIX wieku na kirkucie w Karczewie. W takim razie skąd się wzięła informacja o cmentarzu? 
Po pierwsze ze starych map. Ze wszystkich map topograficznych, jakie były wykonane dla tych terenów, mapy radzieckie1) są obarczone największą liczbą błędów. Wystarczy zobaczyć umieszczone tam nazwy ulic w centrum Otwocka. Trzeba też pamiętać, że mapa wykonana przez Rosjan jest opisywana ich alfabetem. Dlatego skrót występujący przy otwockim dworcu "cm" nie jest odpowiednikiem polskiego słowa "cmentarz" tylko rosyjskiego "станция", czyli po prostu "stacja" (c=s i m=t). Taka interpretacja jest zapewne wynikiem braku znajomości języka rosyjskiego. Reasumując, jest rzeczą nieprawdopodobną, aby w II połowie XIX w. ktokolwiek założył cmentarz w środku lasu, który rósł wtedy w dzisiejszym centrum Otwocka (rejon ul. Kupieckiej, Andriollego i Świderskiej).

Likwidacja otwockiego getta

Jednak mroczna tajemnica Otwocka istnieje i związana jest z II wojną światową. Był to czas krwawego terroru skierowanego w ludność cywilną, połączonego z systematycznym wyniszczaniem całych grup narodowych i społecznych. Szczególnie dotyczyło to ludności żydowskiej jak też Cyganów. Nieistniejąca już dzisiaj Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce odnotowała 86 faktów i miejsc zbrodni z okresu wojny na całym terenie dzisiejszego Otwocka.2 Większość tych informacji odnosi do osób narodowości żydowskiej. 
Największa tragedia rozpoczęła sią 19 sierpnia 1942 roku. Wtedy to Niemcy przystąpili do likwidacji otwockiego getta zamieszkałego przez ok. 12 tys. osób. Tego dnia wieczorem, ze stacji kolejowej wywieźli pociągiem towarowym do obozu zagłady w Treblince ok. 8 tys. Żydów. Kolejne 3-4 tysiące zostało zabitych w trakcie jego likwidacji oraz w kilku następnych tygodniach. Z tego około 2,5 do 3 tysięcy zamordowano i pogrzebano przy ul. Reymonta, w miejscu gdzie dzisiaj znajduje się pomnik poświęcony pomordowanym w czasie wojny Żydom. Pozostałe około tysiąca osób zostało zabitych w dniu 19 sierpnia w różnych miejscach otwockiego getta, głównie w domach, na podwórkach i ulicach.

Zabitych w czasie akcji likwidacyjnej głównie grzebali Żydzi z obozu pracy w Karczewie. Jeden z nich po wojnie tak opisywał tę pracę: „Gdy dotarliśmy do miasta, zastaliśmy je w przerażającym stanie. Okna i drzwi wszystkich domów były powyłamywane, meble wyrzucone na zewnątrz, ubrania, łóżka, pióra z pościeli wszystko na ulicach. Wszędzie leżały trupy, na ulicach, w rowach.3 (…) Niektóre ofiary jeszcze żyły. Żandarmi (…) podchodzili do jeszcze żyjących osób i zastrzeliwali je ostatecznie.”4) Sam Calel Perechodnik, kronikarz otwockiego getta, też opisał grzebanie zabitych: „Wstawaj niewolniku, bierz łopatę, zakopuj trupy. Uwijaj się żwawo, żeby śladu nawet nie zostało po wandalizmie niemieckim. Trzeba zakopać ciała tysiąca ludzi. Całe szczęście, że nie trzeba kopać dołów, bo Żydzi je sobie przygotowali zawczasu. Myśleli, co prawda, że szykują sobie schron przeciwlotniczy, potem kobiety wrzucały tam śmieci i wylewały pomyje. Teraz wystarczy tam zaciągnąć trupy, rzucić do rowu, zasypać piaskiem równo z ziemią i gotowe.”5) 

Z tych opisów wynika, że ciała pomordowanych były grzebane na miejscu zbrodni. Jako miejsce pochówków używano głównie rowów przeciwlotniczych, które znajdowały się na każdej posesji.6) W ten sposób pochowano około tysiąca osób. Większość z nich wciąż spoczywa gdzieś w ziemi na obszarze dawniej wchodzącym w skład getta. Dowodzi tego choćby odkrycie w czerwcu 2014 r., dokonane podczas budowy parkingu przy ul. Kupieckiej. Wykopano wtedy wymieszane ze sobą szczątki ludzkie i zwierzęce. Przeprowadzone badania potwierdziły, że szczątki te pochodzą z okresu II wojny światowej.

Gdzie mogą spoczywać pozostali? Część osób wskazuje teren starego dworca PKS, ograniczony ulicami Kupiecką, Staszica i Andriollego, na którym prowadzona jest budowa galerii handlowej. Miejsce wydawałoby się idealne i na dodatek położone w centrum żydowskiego getta. Jednak było to miejsce wtedy bardzo mocno zurbanizowane. Jest to rejon dawnych ulic Krzywej i Targowej, gęsto zabudowanej domami, głównie zasiedlonymi przez żydowską biedotę. Raczej nie było tam miejsca na kopanie schronów przeciwlotniczych, które potem służyły za mogiły pomordowanych. 

Wiadomo jednak że po wojnie, pod koniec lat 40., dokonano ekshumacji zbiorowych mogił znajdujących się w lesie pomiędzy ul. Kołłątaja i Górną, u podnóża Wydmy Świderskiej. Zapewne w tych mogiłach spoczęli zabici mieszkańcy ulic Krzywej, Targowej czy Świderskiej. Wspominana też jest mogiła,7) która miałaby się znajdować na tyłach dawnej synagogi, czyli pomiędzy dzisiejszymi ulicami Kupiecką i Bazarową. Niestety, nic konkretnego na ten temat nie wiadomo. Kilkadziesiąt mogił (a może i setka), w których spoczywa od jednej do kilku osób, znajduje się zapewne pomiędzy ul. Szkolną i Staszica, Klonową i Reymonta oraz na wschód od linii kolejowej na południowym stoku Wydmy Świderskiej. Jednym z nielicznych wyjątków jest los pensjonariuszy i personelu „Zofiówki”. W tym przypadku wiadomo, gdzie zostali rozstrzelani i pogrzebani oraz kiedy ich ekshumowano.

Niepotwierdzone hipotezy

Nierozwiązaną do dzisiaj zagadką jest miejsce pochówku rozstrzelanych w 1943 r. więźniów Pawiaka przy ul. Karczewskiej (naprzeciwko OKS-u). Niepotwierdzone informacje sytuują ich grób za dzisiejszym OPWiK w kierunku Ługów, w miejscu gdzie w czasie wojny znajdowało się polowe lotnisko. Jednak bez rzetelnych badań nie możemy obecnie ani potwierdzić, ani wykluczyć tej hipotezy. Podobnie nierozwiązana jest do dzisiaj sprawa miejsca pochówku osób narodowości cygańskiej rozstrzelanych na początku 1944 r. w rejonie ul. Batorego i Kraszewskiego. Różne relacje podają różną liczbę zamordowanych w tym miejscu osób – od 7 do nawet 200. Chociaż ta ostatnia liczba wydaje się mocno przesadzona. Być może niektórzy świadkowie tego zdarzenia, po kilkudziesięciu latach, połączyli w jedną egzekucje ze Świdrów Wielkich i Karczewa.

To, co przedstawiłem w tym krótkim tekście jest tylko zasygnalizowaniem tematu, który jeszcze w Otwocku nie został dobrze poznany, zbadany i opracowany. Gdyby ktoś z czytelników dysponował jakimiś relacjami bądź informacjami na poruszony w artykule temat, to proszę o kontakt z autorem.
Paweł Ajdacki
    
Przypisy:
1. Arkusze map topograficznych N-34-139-D Otwock z 1941 skala 1:50000 i N-34-139 G. Otwock z 1965 r. w skali 1:20000 wykonane przez służby kartograficzne Armii Czerwonej i Armii Radzieckiej.
2. „Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939 – 1945. Województwo stołeczne warszawskie.”, Warszawa 1988, s. 172-187, 318. Są to relacje osób oraz zapisy w dokumentach urzędowych, w tym i dokumentach kościelnych. Niektóre z tych relacji są bardzo     mało precyzyjne, a w kilku przypadkach opisują to samo zdarzenie.         
3. Rowy przeciwlotnicze kopane przez mieszkańców we wrześniu 1939 r. W miejscach, gdzie zabudowa była zbyt gęsta takich rowów nie kopano, a za schrony służyły murowane piwnice najsolidniejszych budynków.    
4.„Prowincja noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim.”, praca zbiorowa, Warszawa 2007, s.62    
5. Perechodnik Calel, „Czy ja jestem mordercą”, Warszawa 1995, s. 98    
6. W centrum Otwocka ze względu na bardzo gęstą zabudowę większość     posesji nie miała takich schronów przeciwlotniczych.    
7. Według niesprawdzonych informacji ma w niej spoczywać ok. 200 osób.


Na zdj. u góry: Otwock - stacja. Likwidacja getta 19.08.1942 r.

Zapomniane żydowskie mogiły Otwocka komentarze opinie

  • gość 2018-04-27 19:56:11

    Jak zwykle jestem pod wrażeniem Pana wiedzy i pasji. Chciałbym jedynie odnieść się do stwierdzenia, że "żydowscy bojownicy podjęli nierówną walkę o honor i godną śmierć". Od dawna mnie ono irytuje, bo mocno dyskredytuje inny rodzaj śmierci niż ten w walce. Bo czy mniej godną (niegodną?) śmiercią jest na przykład rozstrzelanie? Albo śmierć z głodu? Lub w związku z zagazowaniem w obozie koncentracyjnym? Pozdrawiam serdecznie, Tomasz Szatański.

Dodajesz jako: Zaloguj się