Reklama

Czy osoba pełniąca funkcję publiczną może kłamać?

5 października 2015 roku odbyła się XIII sesja Rady Miasta Otwocka, kolejne wielogodzinne obrady, dla mieszkańców? Dla miasta? W tym artykule chcemy zwrócić szczególną uwagę na kwestię prawdomówności przewodniczącego Rady Miasta Otwocka Jarosława Tomasza Margielskiego.

  Jednym z głównych tematów tej Sesji Rady Miasta Otwocka był wniosek otwockich wodociągów, przedłożony przez Prezydenta Otwocka o uchwalenie przedłużenia czasu obowiązywania dotychczasowych taryf dla zbiorowego dostarczania wody i odprowadzania ścieków na kolejny rok.   Już na początku, podczas ustalania porządku obrad, przewodniczący RM poinformował radnych, aby w czasie 20 min. przerwy zapoznali się z analizą finansowo-prawną, przygotowaną przez p. Annę Rozwadowską-Palarz. Analizą wniosku taryfowego oraz kosztów OPWiK pod względem celowości ich ponoszenia, zleconą przez p. Margielskiego biegłej sądowej (jej funkcja została przedstawiona jako kwalifikująca ją na super eksperta, później okazało się, że pani ekspert popełniła w analizie zasadnicze błędy). Analiza ta była przedstawiona Komisji Gospodarki Miejskiej RM, która obradowała 3 dni wcześniej, i stała się podstawą propozycji tejże komisji o odrzucenie wniosku OPWiK.   Postulat przewodniczącego wywołał poruszenie. Radny Dariusz Piętka próbował dowiedzieć się, dlaczego radni tak późno otrzymali do zapoznania się obszerną analizę, która, jak się okazało została przygotowana już 7 kwietnia 2015 roku (taka data na niej widnieje), czyli 7 miesięcy wcześniej. Przewodniczący stwierdził, że zlecił analizę p. Rozwadowskiej-Palarz w okresie poprzedzającym znacznie sesję, ale otrzymał ją w formie finalnej dopiero 1 października 2015. Na dalsze dociekania radnego Piętki p. Margielski zareagował irytacją i sugestią, że radny nie potrafi zrozumieć, co się do niego mówi.   Tyle tylko, że w kontekście materiałów do jakich dotarła nasza redakcja, pytania radnego Piętki są jak najbardziej zasadne i wyraźnie wskazują, że przewodniczący skłamał…. Dlaczego? Jesteśmy w posiadaniu kopii uchwały nr IX/88/15 z dnia 23 czerwca 2015, skierowanej do Wojewody Mazowieckiego, podpisanej przez przewodniczącego RM, która w uzasadnieniu cytuje słowo w słowo 4 strony analizy finansowo-prawnej przygotowanej przez p. Rozwadowską-Palarz. Czyżby to był niezwykły zbieg okoliczności, że w dwóch dokumentach znajdują się identyczne zapisy?   Mało tego, okazuje się, że już 21 maja 2015 powstał projekt uchwały RM w sprawie udzielenia odpowiedzi na skargę wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przez stowarzyszenie „Zielony Kasztel”, w którego uzasadnieniu zawarto dokładnie te same 4 strony dosłownych cytatów z analizy p. Rozwadowskiej-Palarz.   Tu dochodzi wątek stowarzyszenia "Zielony Kasztel". W czasie dalszej dyskusji pan przewodniczący przekazał głos Irenie Kwolczak-El Korbi, reprezentującej tę organizację. Trzeba przyznać, że przewodniczący chętnie i bez irytacji udziela tej pani prawa wypowiedzi, pomimo że często odbiegają one od tematu i krytykują wszystko i wszystkich. W tym wystąpieniu padło stwierdzenie, z którego wynika, że to nie pan Margielski a właśnie pani Kwolczak na koszt stowarzyszenia, zleciła opracowanie analizy dot. OPWiK… Warto też zwrócić uwagę na fakt, komu analiza została zlecona. Pani Rozwadowska-Palarz przygotowywała wcześniej opinię na niekorzyść otwockiej spółki OPWiK dla sąsiedniej gminy Celestynów. Sprawa została przez Celestynów przegrana w sądzie zarówno w I jak i II instancji. Biegły sądowy podczas swojej pracy powinien zachować neutralność i bezstronność. Powyższe informacje poddają pod wątpliwości zachowanie tych standardów.     Podsumowując, przewodniczący RM znał analizę kilka miesięcy wcześniej, tak samo pani z "Zielonego Kasztela", a radni, którzy mieli podjąć decyzję w sprawie uchwalenia taryf, na zapoznanie się z ekspertyzą dostali 20 minut (oprócz tych, którzy uczestniczyli w opiniującej komisji 3 dni wcześniej). Wydaje się więc, że chodziło o to, żeby sobie zanadto nie zawracali nią głów, tylko zdali się na mądrzejszych.  Niejednokrotnie podczas sesji przewodniczący Margielski deklarował, że jego celem jest jawność spraw spółki OPWiK, tak by mieszkańcy Otwocka mogli kontrolować jej działalność. Domagał się udostępnienia różnych dokumentów spółki, ale jednocześnie ani na komisję, ani na sesję Rada Miasta oficjalnie nie zaprosiła żadnego jej przedstawiciela. Prezes spółki Mieczysław Kostyra oraz inne osoby reprezentujące otwockie wodociągi zjawiły się na sesji na zaproszenie prezydenta Otwocka.   Prezes Kostyra odnosząc się do wielu punktów analizy finansowo-prawnej kilkakrotnie podkreślił, że o ważnych sprawach wolałby rozmawiać merytorycznie w węższym gronie, ponieważ niektóre informacje o działaniu spółki mogą być przez źle interpretowane i używane na szkodę przedsiębiorstwa, np. przez stowarzyszenie Zielony Kasztel. Jak się okazuje, na takie spotkanie zapraszał wszystkich radnych, jeszcze w maju na sesji, która się odbyła na terenie OPWiK, ale zaproszenie zostało zignorowane. Jak to skomentował p. Margielski? Stwierdził on, że zaproszenie było wg. niego tylko kurtuazyjne. A po rozmowach z burmistrzem Karczewa i Józefowa, którzy nie dogadali się z Otwockim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, uznał, że to OPWiK nie chce dialogu!   Są radni, którzy oficjalnie deklarują brak zaufania do miejskiej spółki. Jeśli jednak jest tak, że w kuluarach korzystają z materiałów przygotowanych na zlecenie i za środki kontrowersyjnego stowarzyszenia (przypomnijmy utratę przez wodociągi 19 mln dotacji ze środków UE) to być może istnieje uzasadniona obawa, że poufne dokumenty, przekazane przez Spółkę radnym, trafią w niepowołane ręce. Rodzi się naturalne pytanie, w czyim interesie są takie działania, bo z pewnością nie mieszkańców?   Przewodniczący RM i grupa radnych z nim związana chce mieć wgląd we wszystkie możliwe dokumenty dotyczące działalności OPWiK. I byłoby to zrozumiałe, gdyby nie wrażenie, że Radzie najlepiej rozmawia się na temat spółki, kiedy ta nie jest reprezentowana, a więc nie może bezpośrednio odnieść się do zarzutów i wyjaśnić wątpliwości.   I nie jest to pierwszy raz, kiedy p. Margielski nie ma ochoty rozmawiać z tymi, do rozmów z którymi jest powołany, obwieszczając jednocześnie swoją wielką gotowość do dialogu.   O co naprawdę chodzi przewodniczącemu Margielskiemu? Dlaczego kilkukrotnie skłamał w tej samej sprawie, w ciągu kilku minut? Czy osoba pełniąca tak ważną funkcję, na sesji w obecności Prezydenta, oraz zaproszonych gości może kłamać?  

Aplikacja iotwock.info

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-13 16:44:37

    Pan Prezydent Otwocka oszukuje ciągle mieszkańców i jest ok. Najbardziej zaniedbane miasto.Powinien ponieść karę,że doprowadził Otwock do takiej ruiny a opluwa w swojej gazecie innych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-13 16:45:04

    Treść komentarza...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2015-11-13 16:53:03

    Przewodniczący we wszystkich sprawach związanych z wodociągami (i w sumie nie tylko) nie jest bezstronny. Z powodu złej działalności firma zajmującej się przyłączami, z której właścicielem jest spokrewniony zostali odsunięci od współpracy z miastem, czyli od kasy... A teraz zwyczajnie "robi sobie politykę". Każdy ciągnie tylko w swoją stronę. Przykre.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iOtwock.info




Reklama