MKS Karczew wygrywa po rzutach karnych z Lublinem

Piłka ręczna, Karczew wygrywa rzutach karnych Lublinem - zdjęcie, fotografia
Andrzej Idziak - blog 08/10/2019 11:22

W niezwykle emocjonującym meczu, który odbył się w ubiegłą niedzielę w hali karczewskiego MOSiR-u, podopieczne Grzegorza Ankiewicza wygrały z MKS AZS UMCS Lublin po rzutach karnych <4:1> 19:19 (9:8), odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach I ligi kobiet w piłce ręcznej.

Kto nie śledził tego spotkania z trybun, naprawdę może żałować. Tak zaciętego, pełnego zwrotów akcji, a przy tym wyrównanego meczu, karczewscy kibice dawno już nie oglądali. Powiedzieć o tym pojedynku, że był ekscytujący, to jakby nie powiedzieć NIC. Byliśmy świadkami prawdziwego piłkarskiego rollercoastera, zwłaszcza w drugiej połowie, w której sytuacja na parkiecie zmieniała się tak dynamicznie, że trudno było nadążyć. Niewątpliwie wpływ na taki właśnie przebieg rywalizacji miała sytuacja obu zespołów w tabeli. Karczewianki, po dwóch wcześniejszych porażkach, bardzo chciały ten mecz wygrać, a drużyna z Lublina, po udanej inauguracji rozgrywek, kolejną wygraną umocnić się na wysokim miejscu w tabeli. Różnica dzieląca oba zespoły w ligowej klasyfikacji była spora: Karczew zajmował przedostatnie, a akademiczki z Lublina  - 5 miejsce. Dla każdego z teamów liczyło się więc w tym meczu tylko jedno -  zwycięstwo.

W pierwszej odsłonie lepsze były karczewianki, które  - w przeciwieństwie do wcześniej rozegranych spotkań - w niedzielę zdecydowanie lepiej radziły sobie w formacji defensywnej. One też otworzyły wynik. Po krótkim okresie wyrównanej gry, w niespełna 8 minucie, przechyliły szalę na swoją korzyść, wyszły na prowadzenie i umiejętnie kontrolując grę, dowiozły jednobramkową przewagę do końca pierwszej połowy. Karczewskie szczypiornistki momentami prowadziły już nawet trzema trafieniami, ale ambitnie grające akademiczki z Lublina na bieżąco odrabiały straty, nie dając naszym dziewczynom „odskoczyć” większą liczbą bramek. O tym, jak zacięty był to pojedynek, świadczy nietypowy dla piłki ręcznej wynik, którym zakończyła się pierwsza część meczu - 9 do 8. Tak mała liczba trafień w rozgrywkach tej klasy jest rzadkością. Zapowiedź dużych emocji nieuchronnie wisiała w powietrzu.

I rzeczywiście. W drugiej połowie meczu było jak w filmach Alfreda Hitchcocka. Zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko nieprzerwanie… rosło. Podopieczne Grzegorza Ankiewicza rozpoczęły od podwyższenia wyniku, ale lublinianki nie pozwoliły im znacząco powiększyć przewagi, odpowiadając po każdej udanej akcji celnymi trafieniami, Wet za wet, bramka za bramkę! Ta konsekwencja w grze opłaciła się akademiczkom, bowiem w niespełna 10. minucie spotkania doprowadziły do wyrównania 12 do 12. Półtorej minuty później to one - pierwszy raz w tym meczu - wyszły na prowadzenie i systematycznie zaczęły powiększać swoje konto bramkowe.

Wiadomo jednak nie od dziś, że karczewskie dziewczęta mają charakter. Pokazały go tuż przed piętnastą minutą meczu, doprowadzając do remisu 14 do 14. To był dobry okres gry podopiecznych Grzegorza Ankiewicza. Nie tylko udało im się odrobić straty, ale i zepchnęły lublinianki do obrony. Przewaga na ich koncie strzeleckim zaczęła rosnąć: jedną, dwiema, w końcu trzema bramkami. I kiedy na 10 minut przed końcem tej emocjonującej rywalizacji wydawało się, że karczewskim szczypiornistkom nic już zagrozić nie może, przyszedł moment słabszej gry… Lublinianki zaczęły odrabiać straty i ostatecznie w 26. minucie  ponownie doprowadziły do wyrównania. Minutę później to one wyszły na prowadzenie. Kiedy 15 sekund przed końcową syreną kończącą pojedynek karczewskim szczypiornistkom udało się wyrównać, na trybunach hali karczewskiego MOSiR-u zapanowała euforia. Remis w meczu oznaczał rzuty karne, a wynik spotkania pozostawał sprawą otwartą. I wtedy zdarzyło się coś, co spowodowało, że karczewskim kibicom zamarły serca. Sędzia dopatrzył się przewinienia zawodniczki Karczewa i podyktował rzut karny. Na ławce lublinianek wybuchł szał radości.

Egzekwująca rzut karny zawodniczka Lublina podeszła do linii 7 metrów. I pewnie dopełniłaby „formalności”, gdyby nie  świetnie dysponowana tego dnia bramkarka Karczewa - Natalia Popis. W tym arcyważnym momencie fenomenalną interwencją obroniła rzut karny, przedłużając swojej drużynie nadzieję na wygraną w meczu.

W wykonywaniu rzutów karnych lepsze okazały się karczewianki, które wygrały je 4 do 1. Pomogła im w tym po raz kolejny Natalia, która zaprezentowała dwie kapitalne parady, broniąc dwa rzuty karne. To był fantastyczny POPIS bramkarskich umiejętności, w pełni godny nazwiska tej utalentowanej goalkiperki. Po wyrównanym meczu, który w regulaminowym czasie zakończył się remisem, MKS Karczew pokonał MKS AZS UMCS Lublin w serii rzutów karnych! Karczewianki zasłużenie mogły dopisać sobie pierwsze zdobyte w tym sezonie dwa punkty. Dzięki tej wiktorii drużyna z Karczewa awansowała na 9. miejsce w tabeli. Lublinianki natomiast spadły w klasyfikacji o jedno oczko niżej i zajmują aktualnie 6. pozycję.

Takich meczy jak ten z Lublinem się nie zapomina. Dla takich meczy warto poświęcać czas. Takie mecze są kwintesencją sportowej rywalizacji i budują charakter drużyny. Kiedy siadamy na trybunach, pamiętajmy o tym, że te młode dziewczyny zostawiając serducho na boisku, grają również dla nas i bądźmy z nich dumni!

Andrzej Idziak

 

Reklama

MKS Karczew wygrywa po rzutach karnych z Lublinem komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MEDIA-INFO sp. z o.o. z siedzibą w Otwock 05-400, Wawerska 1 lok. 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"