Nieprawdopodobna operacja Teosia

17/06/2018 20:58
Zdrowie - szpital , Nieprawdopodobna operacja Teosia - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 2
  • Fotka nr 1 z 2

Każda historia ma swój początek i koniec. Jak w Hollywood… Ale życie pisze czasem scenariusze, które dalekie są od tych kreowanych w amerykańskiej Krainie Snów. Tym razem jednak wszystko wskazuje na to, że losy bohatera naszej opowieści potoczą się szczęśliwie.

Przypomnijmy… Teodor - syn państwa Emilii i Przemysława Górskich, mieszkających w Woli Duckiej, o którym pisaliśmy m.in. w grudniu ubiegłego roku w „iOtwock.info”, urodził się z tzw. dysplazją kości. Kilkuletni chłopczyk cierpiał na wrodzone zwichnięcie wszystkich stawów - bioder, kolan, stawów, łokci i nadgarstków. Aby mógł stanąć na własnych nogach, potrzebna była kosztowna operacja, a później leczenie i intensywna rehabilitacja w Stanach Zjednoczonych. Przeprowadzenie trwającego wiele godzin zabiegu chirurgicznego, jak również późniejsza rehabilitacja w amerykańskiej klinice, to koszt niemały, bo szacowany na ponad 800 tysięcy złotych.

Dla zwykłego człowieka zdobycie tak zawrotnej sumy, która oznacza danie szansy własnemu dziecku na normalne życie, to sytuacja granicząca z nieprawdopodobieństwem. No chyba, że w grę wchodzi miłość matki, która łamie wszelkie bariery i pozwala wierzyć w to, że niemożliwe może stać się możliwe. Wiara to jednak nie wszystko… Bez zaangażowania i pomocy mieszkańców gminy Wiązowna, całego powiatu, rodziny, przyjaciół oraz wszystkich ludzi dobrej woli, którzy włączyli się w zbiórkę środków na leczenie syna państwa Górskich, zebranie tak dużej sumy w tak krótkim czasie byłoby jednak niezwykle trudne. Internetowe zbiórki, koncerty, bale, licytacje, a wszystko po to, by dać małemu dziecku szansę na zwyczajne życie, nadzieję, że los można odmienić. - Teoś to taki nasz mały celebryta. Wiedzieliśmy, że musimy mu pomóc i tak krok po kroku wymyślaliśmy kolejne akcje - mówił Janusz Budny, wójt gminy Wiązowna.

Szansą dla Teosia była skomplikowana rekonstrukcja stawów kolanowych tzw. super knee, czyli odtworzenie więzadeł stabilizujących kolana oraz rekonstrukcja stóp. Metodę tę stosuje się w przypadku pacjentów z wrodzonym niedorozwojem ud (czyli nierozwiniętymi kośćmi udowymi). Najogólniej rzecz biorąc, wygląda to tak, że stawy biodrowe nie rozwijają się do końca prawidłowo, co powoduje zaburzenie geometrii kości udowych oraz stabilności stawów kolanowych i w konsekwencji skrócenie kości udowych. Metoda, którą stosuje się przy tego typu operacjach, ma przywrócić wszystko do normy, poza skróceniem ud. - Przede wszystkim należy doprowadzić do stabilności stawów biodrowych, poprawy ich przebudowy, likwidacji przykurczów, które są związane z tą jednostką, a następnie poprawy geometrii kości udowych tak, aby prawidłowo pracowały - mówi o metodzie „super knee” w jednym z wywiadów dr n. med. Milud Ibrahim Shadi - specjalista w zakresie ortopedii i traumatologii pracujący w ORTOP Poliklinice w Poznaniu, a także w Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym im. W. Degi w Poznaniu. W dalszej kolejności należy doprowadzić do poprawy stabilności stawów kolanowych tak, aby kolana nie przemieszczały się w trakcie wydłużenia. To wszystko robi się w celu przygotowania do procesu wydłużenia kończyn. Kolejny etap stanowi samo ich wydłużanie.

W Polsce, niestety, tego typu operacje to wciąż zabiegi pionierskie, a do tego nierefundowane przez NFZ. W naszym bogatym kraju, gdzie bardziej dba się o dzieci nienarodzone niż te, które są już na świecie, gdzie osoby z niepełnosprawnościami tygodniami muszą walczyć na korytarzach sejmowych o poprawę własnego bytu, a ministrom lekką ręką państwo wypłaca nagrody w wysokości rocznych przychodów statystycznie zarabiającego Polaka, bo zdaniem premiera „im się należą”, dzieci takie jak Teoś nie dostają drugiej szansy. Rodzice tego małego, sympatycznego chłopca szukali pomocy wszędzie, gdzie tylko było to możliwe. Rezultat tych poszukiwań był jednak taki, że przestali wierzyć w NFZ i musieli wziąć sprawy we własne ręce. No bo, ileż razy można słuchać o tym, że dziecko nie ma szans, że nogi i rączki, zwichnięte właściwie w każdym stawie, muszą już takie… pozostać. Lekarz w 32 tygodniu, po badaniu USG, bez skrępowania wylał na ich głowę kubeł zimnej wody. ,,Dysplazja stawów biodrowych - nie tylko nogi, ale i ręce są wadliwie zbudowane…” - stwierdził. Państwo Górscy tymczasem szukali pomocy lekarza, terapeuty, kogokolwiek, kto zada sobie odrobinę trudu, by właściwie zdiagnozować ich dziecko i oceni jego szanse na sprawność. Od tamtego czasu minęły ponad dwa lata. Nikt z lekarzy, z którymi kontaktowali się w Polsce, nie powiedział im, że ma jakiś „pomysł” na ich dziecko, że będzie je operował czy leczył.

Kiedy zaczęli już tracić wiarę w polską służbę zdrowia, Emilia Górska przypomniała sobie materiał, jaki oglądała w telewizji zanim jeszcze urodziła chore dziecko. Kiedy więc po raz kolejny odmówiono jej podjęcia leczenia, chwyciła za telefon i skontaktowała się z dr. Paleyem ze Stanów Zjednoczonych. Jeszcze tego samego dnia dostała odpowiedź i propozycję spotkania w Polsce. Doktor bardzo długo i dokładnie oglądał Teosia, kiwał głową ze łzami w oczach, widząc, w jakiej jest sytuacji, a w jakiej mógłby być, gdyby leczenie zostało już podjęte. Dwie operacje wykonane w Polsce nazwał powikłaniami, które nie miały najmniejszego sensu. Kosztorys leczenia państwo Górscy otrzymali niemal natychmiast. Operacja miała potrwać kilka godzin, podczas których będzie możliwe naprawienie 6 stawów naraz, po czym nastąpi trzymiesięczna rehabilitacja, po której istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko wróci do Polski i wysiądzie z samolotu na własnych nóżkach. Z punktu widzenia państwa Górskich zdarzył się cud! Znaleźli w końcu lekarza, który zrozumiał, że nie tak ma wyglądać życie ich dziecka i który w końcu chciał mu dać szansę. Barierą oczywiście były pieniądze, ale jeżeli się czegoś chce i uparcie do tego dąży, to osiągnięcie celu jest tylko kwestią czasu. Po raz kolejny okazało się, że ludzi mających wielkie serca, pełne poświęcenia i ofiarności nie brakuje, że pomagać może każdy i wszędzie.

16 maja br. w klinice St. Mary's Medical Center w West Palm Beach w Stanach Zjednoczonych Teoś przeszedł długo oczekiwaną operację. Zdaniem operującego go dr. Feldmana zakończyła się ona pełnym sukcesem. Teodor ma naprawione kolana i stopy. Ten wspaniały, dzielny chłopczyk otrzymał swoją drugą szansę. Otrzymał ją dzięki ludziom, ich solidarności i ofiarności oraz tej pozytywnej energii, dzięki której można pokonać nie tylko system, ale i odmienić ludzki los. W Polsce, dzieci takie jak Teodor, żyją ze swoim kalectwem w czterech ścianach. W Stanach Zjednoczonych chodzą do szkoły na własnych nogach, pracują i zakładają rodziny. Funkcjonują samodzielnie, bo ktoś kiedyś dał im w życiu szansę.

Andrzej Idziak

--------------------------------------------------------------------------------------

Foto:

Facebook / profil: Kręcimy dla Teosia

12 maja 21:21 • West Palm Beach, Stany Zjednoczone

Facebook / profil: Kręcimy dla Teosia St. Mary's Medical Center.

18 maja 15:57 • West Palm Beach, Stany Zjednoczone

 

Od red.: Via FB otrzymaliśmy po publikacji pozdrowienia z najnowszą fotką Teosia :

"Bardzo dziękujemy Panu Andrzejowi Idziak za artykuł!!! I pozdrawiamy serdecznie z gorącej Florydy!"

 

Reklama

Nieprawdopodobna operacja Teosia komentarze opinie

  • gość 2018-06-18 18:59:55

    Fatalne wstawki autora tekstu z bieżącej sytuacji politycznej. Zestawienie tragedii Teosia i wypłat nagród dla ministrów jest po prostu słabe. Teoś trzymamy kciuki!

  • gość 2018-06-18 23:06:26

    Bardzo, bardzo się cieszę. U nas, w kraju głęboko religijnym, gdzie głównych przywódców widzimy często na kolanach - dla dzieci urodzonych z wadami nie ma żadnej pomocy. Widzieliśmy zresztą podejście "naszych " władz do niepełnosprawnych w sejmie. Do dziś wstyd mi za nich. Brak empatii, pozostał egoizm i zakłamanie. Gratuluję Rodzicom Teosia jak i samemu Teosiowi, że udało się Wam spotkać na swojej drodze dobrych ludzi, którzy przywrócili Wam wiarę w sens życia.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-19 18:52:55

    Profesjonalny i rzetelny artykuł.Doskonale odnosi się Pan do rzeczywistej sytuacji służby zdrowia w naszym kraju. Pozdrawiam serdecznie.

  • gość 2018-12-04 20:16:07

    Bardzo tendencyjny artykuł. Tak się składa, że Państwo Górscy ciągle wracają do tej "beznadziejnej" ich zdaniem polskiej służby zdrowia. I dobrze. Teoś to wspaniały chłopiec, któremu trzeba pomóc w miarę możliwości i warunków w Polsce. Wiedza i fachowość lekarzy i terapeutów niestety nie zawsze ma wsparcie w warunkach szpitalnych. Ale na pewno nie jest tak, jak chce to przedstawiać matka Teosia i autor tego artykułu, że u nas dzieci siedzą w czterech ścianach a w USA żyją normalnie. Nie z taką jednostką chorobową.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

"WBB" PAŚNICZEK IRENEUSZ JÓZEF z siedzibą w Otwock 05-400, WSPANIAŁA 35 B.,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"