PILNE

Zwycięstwo MKS Karczew na zakończenie sezonu

Piłka ręczna, Zwycięstwo Karczew zakończenie sezonu - zdjęcie, fotografia
Andrzej Idziak - blog 28/04/2019 21:15

Mocną kropką nad „i” karczewskie szczypiornistki zakończyły swój pierwszy sezon w I lidze piłki ręcznej kobiet. W piątkowy wieczór, czyli 26 kwietnia, po zaciętym i emocjonującym spotkaniu pokonały na własnym parkiecie dziewczyny ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego ZPRP II Płock 31:27 (15:15).

Wygraną tą podopieczne Grzegorza Ankiewicza i Tomasza Lubasa przypieczętowały zrealizowanie sportowego celu zakładanego na obecny sezon, jakim było utrzymanie się w tej klasie rozgrywkowej. Czytelnikom, którzy nie śledzą na bieżąco przebiegu rozgrywek żeńskiej piłki ręcznej w Polsce, przypomnijmy, że MKS Karczew w fantastycznym stylu awansował do I ligi, spędzając w niższej klasie rozgrywkowej tylko jeden sezon. Po wygraniu wszystkich meczy w II lidze przebojem wdarł się do piłkarskiej elity stanowiącej naturalne zaplecze PGNiG Superligi.

Debiut w nowej ligowej rzeczywistości nie był jednak łatwy dla karczewskich szczypiornistek, a konfrontacja z drużynami reprezentującymi nieporównywalnie wyższy poziom piłkarskich umiejętności niż ten, z którym do tej pory przyszło im się zmagać, nie przemawiała się w początkowej fazie rywalizacji na ich korzyść. Mimo starań, ambicji i woli walki, której karczewiankom trudno było odmówić, dwa pierwsze mecze zakończyły porażką. Do szczęścia zabrakło jednak niewiele, zwłaszcza w pierwszym inauguracyjnym spotkaniu otwierającym rozgrywki w sezonie 2018/2019, gdzie uległy Politechnice CHKS Łódź dwiema bramkami, przegrywając na boisku przeciwniczek 27:25 (11:14). W kolejnym wyjazdowym meczu z Jutrzenką Płock nie było już tak dobrze i chociaż do przerwy karczewianki remisowały z gospodyniami 12:12, to ostatecznie przegrały 24 do 30.

Pierwsze historyczne zwycięstwo w pierwszej lidze zawodniczki MKS-u Karczew odniosły 6 października ubiegłego roku na własnym parkiecie, pokonując zespół MKS Dwójka Łomża 25:19 (12:10). Od tego momentu, mimo przegranych kolejnych spotkań wyjazdowych ze  Spartą Oborniki, MKS PR Urbis Gniezno, K.S.AP - Poznań i MTS Kwidzyn oraz meczu u siebie z Samborem Tczew, w grze naszych dziewczyn zaczęło się coś zmieniać. Widać było wyraźnie, że z każdym kolejnym spotkaniem współpraca w zespole wygląda coraz lepiej, dziewczyny nabierają pierwszoligowego doświadczenia i wreszcie zaczynają grać bez kompleksów.

Na efekty tej zmiany nie trzeba było długo czekać… W kolejnym, wyjazdowym meczu karczewianki  pokonały SMS ZPRP II Płock jedną bramką, wygrywając 26:25 (15:14). Kto oglądał ten pojedynek, może potwierdzić: to był prawdziwy koncert gry karczewskiej drużyny, która najwyraźniej tego dnia miała sobie coś ważnego do udowodnienia. Może zabrzmi to nieco patetycznie, ale śmiem twierdzić, że właśnie wtedy MKS Karczew narodził się na nowo jako drużyna w pełni potwierdzająca swoje aspiracje do gry w pierwszej lidze, świadoma swych piłkarskich umiejętności, silna swoją zespołowością i głodna zwycięstw. Ten cenny triumf pozwolił wspiąć się karczewiankom o dwa miejsca w rankingu i pod koniec ubiegłorocznych rozgrywek  uplasował MKS Karczew na 8. miejscu w tabeli.

W meczu otwierającym drugą rundę rozgrywek pierwszej ligi karczewianki co prawda  uległy na własnym parkiecie Jutrzence Płock 29:31 (16:15), ale do zwycięstwa zabrakło naprawdę niewiele. Był to dobry prognostyk przed kolejnymi zbliżającymi się pojedynkami. Na  następne wiktorie Karczewa nie trzeba było długo czekać. Najpierw przyszło zwycięstwo w wyjazdowym meczu z Dwójką Łomża 22:19 (9:10), a następnie wysoka wygrana ze Spartą Oborniki u siebie 26:19 (16:10). Ta ostatnia cieszy szczególnie. Zwycięstwo nad silnym i wymagającym przeciwnikiem, wielokrotnym mistrzem i wicemistrzem Polski, mistrzem regionu oraz zwycięzcą wielu młodzieżowych turniejów piłki ręcznej, to w pełni udany rewanż Karczewa za jesienną wysoką porażkę na obornickim parkiecie. W kolejnym spotkaniu -  z Drwęcą Novar Lubicz - znów lepsze okazały się karczewianki, które pokonały miejscową drużynę na jej terenie 31:25 (15:13). Gorycz porażki musiały przełknąć również szczypiornistki Chojeńskiego Klub Sportowego Politechnika Łódzka, które przyjechały do Karczewa na początku marca i uległy wysoko naszym dziewczynom 22:17 (12:9). Dla podopiecznych trenerów Ankiewicza i Lubasa był to kolejny udany rewanż, tym razem za porażkę w meczu otwierającym sezon I ligi.

W końcowym etapie ligowych rozgrywek karczewskim szczypiornistkom przyszło zmierzyć się z silnymi i wyżej notowanymi w tabeli zespołami z Gniezna, Poznania, Tczewa i Płocka. Na kilka słów osobnego komentarza zasługuje zwłaszcza spotkanie, w którym rywalem karczewianek był Sambor Tczew, wicelider rankingu i jeden z głównych faworytów do gry w Superlidze.  Mimo że dla Karczewa ten pojedynek zakończył się porażką, to przegrana jedną bramką (32:31) z drużyną aspirującą do gry w Superlidze, w dodatku grającą na własnym boisku  była bez wątpienia… małym „zwycięstwem” drużyny z Karczewa, które najlepiej świadczy o tym, że potrafi ona grać jak równy z równym z najlepszymi zespołami w lidze.

I w końcu ostatni mecz ze szczypiornistkami SMS ZPRP II Płock, które podrażnione przegraną na własnym parkiecie przyjechały do Karczewa z mocnym postanowieniem odegrania się. Wiadomo nie od dziś, że zajmujące wyższą pozycję w tabeli zawodniczki Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Płocka to przeciwnik trudny i niewygodny. Pojedynki z tą  drużyną zawsze wywołują wiele emocji… Podobnie było i tym razem. W mecz lepiej weszły karczewianki, które do 17. minuty pierwszej odsłony tej rywalizacji utrzymywały nad płocczankami na przemian to jedną, to dwubramkową przewagę. W niespełna 19. minucie meczu zawodniczki SMS-u zdołały jednak odrobić straty i doprowadzić do stanu 10 do 10. Nie cieszyły się jednak długo z tego wyniku, bo podopieczne Grzegorza Ankiewicza, które grały tego dnia nie tylko konsekwentnie, ale i skutecznie w ataku, ponownie wyszły na prowadzenie. Sześć minut przed końcem pierwszej połowy tablica świetlna znów pokazywała wynik remisowy 12 do 12. Płocczanki zmobilizowały siły i w 25. minucie wyszły na prowadzenie. Nie były jednak w stanie go utrzymać, bo karczewianki umiejętnie kontrolując grę, nie pozwalały rozwinąć skrzydeł rywalkom. Kiedy 30. sekund przed końcem regulaminowego czasu gry na prowadzenie ponownie wyszły szczypiornistki SMS-u, wydawało się, że wynik pierwszej połowy meczu jest już przesądzony. Karczewianki zdołały jednak wyrównać i ostatecznie obie ekipy schodziły do szatni, gdy na tablicy widniał wynik 15:15.

Druga połowa rozpoczęła się pod dyktando dziewczyn z Karczewa, które z każdą minutą meczu nabierały tempa i czuły się pod własnym dachem coraz pewniej. I to one podwyższyły wynik spotkania, wychodząc na prowadzenie. W 10. minucie po przerwie miały na swoim koncie już o cztery bramki więcej od swoich rywalek. Pięć minut później przewaga ta jeszcze wzrosła. Zawodniczki Płocka próbowały co prawda ambitnie odrabiać straty, ale to było zdecydowanie za mało na wyśmienicie dysponowane tego dnia szczypiornistki Karczewa. Nie ułatwiały zadania płocczankom doskonale spisujące się w bramce goalkiperki - Natalia Popis i Gabriela Wojewódzka, jak również twarda, zdecydowana gra karczewianek w formacji defensywnej. A jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę fakt, że karczewskie rozgrywające: Asia Wójcik i Wiktoria Trzepałka oraz skrzydłowe Julka Zagrajek i Dominika Baran odnotowywały niemal stuprocentową skuteczność w rzutach na bramkę, to wynik mógł być tylko jeden. Płocczanki dwoiły się i troiły na parkiecie, ale nie były w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną karczewianek 31 do 27 i to one mogły dopisać sobie kolejne trzy punkty na koncie.

Tegoroczne zmagania ligowe MKS Karczew zakończył na 9. miejscu w tabeli z dorobkiem 24 punktów zdobytych w 8 zwycięskich meczach. Podobny bilans punktowy przed ostatnim rozegranym meczem ma Sparta Oborniki, która plasuje się oczko wyżej w tabeli, mając lepszy bilans bramkowy. Z rozgrywkami w I lidze w następnym sezonie pożegnały  się MKS Dwójka Łomża oraz Drwęca Novar Lubicz.

Podsumowując pierwszy rok gry Karczewa w I lidze, można powiedzieć jedno: to był zdecydowanie udany sezon. Te młode zawodniczki mające po 17 i 18 lat, będące prawie w większości wychowankami klubu pokazały, że swoją pracą, ambicją i wolą walki są w stanie wygrywać i mierzyć się z najlepszymi. Duża w tym zasługa trenerów karczewskiego zespołu - Grzegorza Ankiewicza i Tomasza Lubasa, którzy w tak małym prowincjonalnym miasteczku jak Karczew potrafili zbudować piłkarski team, z którego nie tylko gmina, ale i cały powiat mogą być dumni. Słowa uznania należą się również władzom gminy, które wspierają rozwój karczewskiej piłki ręcznej oraz wiernemu gronu rodziców i kibiców, wspierających i dopingujących swoją drużynę nie tylko w hali karczewskiego MOSiR-u, ale i na wyjazdach. Oni też dołożyli swoją małą cegiełkę do tego sukcesu. A przecież to dopiero początek drogi i tej pięknej sportowej przygody, o której jestem przekonany będziemy pisać jeszcze nie raz.

Andrzej Idziak

 

 

 

 

Reklama

Zwycięstwo MKS Karczew na zakończenie sezonu komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

MAGAZYNIER

Piekarnia Oskroba S.A. - jeden z liderów branży piekarniczej w Polsce poszukuje pracowników na stanowisko: Magazynier Miejsce pracy: Człekówka,..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez iotwock.info, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

"WBB" PAŚNICZEK IRENEUSZ JÓZEF z siedzibą w Otwock 05-400, WSPANIAŁA 35 B.,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"