23 maja zarządzeniem Prezydenta Miasta Otwocka została odwołana dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 3 im. Tomasza Morusa, Agnieszka Deresińska-Oleszczuk. Odwołanie z funkcji nastąpiło natychmiastowo - bez wypowiedzenia.
Sprawa jest o tyle niepokojąca, iż według polskiego orzecznictwa taki tryb odwołania dyrektora w trakcie roku szkolnego, powinien być ostatecznością - może być wykorzystany tylko w przypadku “zagrożenia dla interesu publicznego i dalszego funkcjonowania szkoły”.
Ponadto, według naszych informacji, od 23 maja, nie ma w SP3 osoby pełniącej obowiązki dyrektora. W praktyce więc to wicedyrektorka w tej chwili kieruje placówką, choć zgodnie z prawem oświatowym, wicedyrektor może kierować szkołą, ale jedynie w przypadku nieobecności dyrektora.

[Info z strony SP3]
W obydwu kwestiach - powodu odwołania dyrektorki Deresińskiej-Oleszczuk, oraz powołania p.o. dyrektora placówki - czekamy na wyjaśnianie z UM.
W ubiegłym roku w grudniu remont w SP3 wywołał olbrzymie kontrowersje. Rodzice alarmowali, że sposób prowadzenia prac naraża bezpieczeństwo dzieci (chodziło m.in. o wykorzystanie palnika z butlą z gazem do robót w szkole, podczas przerwy lekcyjnej). Dyrektorka Agnieszka Deresińska-Oleszczuk, zaprzeczała wtedy, aby otrzymała jakiekolwiek skargi, czy informacje dotyczące negatywnych skutków zdrowotnych dla dzieci będące wynikiem remontu. Miejskie władze oświatowe przeprowadziły kontrole i obiecały wyjaśnić sytuację.
Jak mówi nam jedna z osób związana z placówką, w ostatnim czasie dyrektorka była notorycznie nieobecna w szkole, była na zwolnieniu.
Miejmy nadzieję, że sprawy zostaną porządnie, publicznie wyjaśnione, aby nie ucierpiała na tym społeczność szkolna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I wkońcu może się coś zmieni w tej szkole na lepsze. Tylko kółko wzajemnej adoracji ,tzn prezydium rady rodziców powinno w obecnej sytuacji zrzec się swoich "stołków ". Skoro były takie ZA Panią dyrektor...
hhdxhhhdhddhdhdjtejydjdhhdhhdhhdhrdydtryytyeyudyhhtxhddydhydhdhehddhdtdhtdhdghtehetdhdtrdhtsgstehtehtsdtdjdtdhtdhethdtdjdtehtehdyhdtdutdutdhtdudtdudtdhtdtdheghdtdddgdttdhtdjydjdtehtgeggeyegteyetehehetdhdgdbtxyddjtejyeyetdhrdjeghetehethdtrytehteteyejwyjtehtdhtdhdtdhjgdhgdhtdtehtehetehteheteyrdudtydyehyeyttyydytdeyeyyetey
Art. 68 prawa oświatowego nie daje pola do dyskusji. Prezydent niejako z automatu powołuje wicedyrektora na p.o. Ale widać w Otwocku wszyscy są ponad prawem. Pani Kurtys-Rączka głosi w szkole, że niech ja tylko spróbują zmusić do pełnienia obowiązków. Czy nie za to brała pieniądze przez kilka lat, żeby w razie potrzeby przejąć obowiązki?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Po co takie bzdury .... Pani dyrektor , to wspaniała kobieta . Zawsze pomocna , we wszystkim potrafiła udzielić dobrej rady ... Incydent z wykładziną nie był umyślny , chciała aby jak najszybciej skończyć remont, bo dzieci już były zmęczone tym bałaganem .. Trzeba człowieka dobrze poznać ,aby oceniać ..
Dlaczego tak oceniacie P.dyrektor , która tak wiele zrobiła dla tej szkoły .. Nie zgadzam się z takim szkalowaniem kobiety , która była zawsze pomocna , w trudnych sprawach potrafiła każdemu doradzić i pomóc ... Dlaczego jak poprzedni dyrektor był chamski i nieodpowiedzialny , nie składaliście na niego skarg ?
A co z SP 7 ?
I wkońcu może się coś zmieni w tej szkole na lepsze. Tylko kółko wzajemnej adoracji ,tzn prezydium rady rodziców powinno w obecnej sytuacji zrzec się swoich "stołków ". Skoro były takie ZA Panią dyrektor...
hhdxhhhdhddhdhdjtejydjdhhdhhdhhdhrdydtryytyeyudyhhtxhddydhydhdhehddhdtdhtdhdghtehetdhdtrdhtsgstehtehtsdtdjdtdhtdhethdtdjdtehtehdyhdtdutdutdhtdudtdudtdhtdtdheghdtdddgdttdhtdjydjdtehtgeggeyegteyetehehetdhdgdbtxyddjtejyeyetdhrdjeghetehethdtrytehteteyejwyjtehtdhtdhdtdhjgdhgdhtdtehtehetehteheteyrdudtydyehyeyttyydytdeyeyyetey
Art. 68 prawa oświatowego nie daje pola do dyskusji. Prezydent niejako z automatu powołuje wicedyrektora na p.o. Ale widać w Otwocku wszyscy są ponad prawem. Pani Kurtys-Rączka głosi w szkole, że niech ja tylko spróbują zmusić do pełnienia obowiązków. Czy nie za to brała pieniądze przez kilka lat, żeby w razie potrzeby przejąć obowiązki?