Reklama

Przegrana radnych koalicji - otwockie referendum nieważne

Referendum w sprawie odwołania prezydenta nieważne. Kolejna zła decyzja Rady Miasta Otwocka: najpierw Restaura, teraz referendum. Na jakie koszty naciągną nas jeszcze radni koalicji? Na referendum poszło z kasy miasta minimum 70 tysięcy złotych. Co za to można było zrealizować?

W niedzielę 11 grudnia 2016 r. w Otwocku przeprowadzono referendum lokalne w sprawie odwołania prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka. Do urn poszło jednak tylko ok. 4,5 tys. mieszkańców miasta - zbyt mało, aby głosowanie uznać za ważne. 

Przegłosowane przez koalicję radnych referendum to kompletna plajta. Wyraźnie widać, że większość w radzie miasta nie przekłada się na podobną opinię mieszkańców. Było to jednak znaczące wydarzenie, więc nasuwają się pytania o konsekwencje.

Po pierwsze ile to konkretnie kosztowało mieszkańców, co zamiast tego można było zrobić za te środki? 

Reklama

Czy jasno okazana wola mieszkańców, którzy zignorowali akcję części radnych, zmusi tych ostatnich do prawdziwej współpracy z prezydentem dla dobra miasta?

 

Zasady

Żeby głosowanie było ważne do urn musiało pójść 3/5 liczby osób, które brały udział w wyborze obecnego prezydenta w 2014 r., czyli minimum musiałoby zagłosować 8 676 osób (ok 26% uprawnionych do głosowania).

Wstępne wyniki głosów zliczonych z 22 komisji wyborczych (łącznie było 29 komisji), mówią, że zagłosowało ok 4,5 tys. - tym samym referendum w Otwocku jest nieważne. (Dokładne dane podamy w kolejnym wydaniu iOtwock.info).

Reklama

Niedzielne referendum było możliwe dzięki przegłosowaniu tego pomysłu przez 13 radnych w radzie miasta Otwocka. Radni podjęli taką uchwałę po tym, jak nie udzielili prezydentowi absolutorium za 2015 rok. Warto tu zauważyć, że przeprowadzenie referendum wynikało z chęci radnych, a nie z ustawowego obowiązku. Poprzedni prezydent miasta Otwocka, Andrzej Szaciłło, trzy razy nie otrzymał absolutorium, a radni w jego kadencji ani razu nie ogłosili referendum.

Udzielanie absolutorium prezydentowi przez radę ma charakter uznaniowy. Radni Otwocka nie udzielili tego absolutorium pomimo pozytywnej opinii wydanej przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Warszawie.

Reklama

Zwolennicy prezydenta podkreślali, że referendum miało na celu przejęcie pełni zarządzania miastem przez partię. Radni organizujący referendum twierdzili zaś, że nie kierują nimi interesy partyjne, lecz dobro miasta.

 

Wyrzucone pieniądze, stracony czas 

Koszt referendum to suma od 70-kilku tysięcy do 100 tys. zł. Złożyły się na to koszty druku informacji dla mieszkańców, zakup kopert. Do obsługi referendum należało zatrudnić ponad 240 osób i zapłacić im wynagrodzenie za uczestnictwo w komisjach referendalnych (diety wynoszą od 125 zł do 300 zł).

Reklama

Statystyki są nieubłagane. Ludzie nie chodzą na lokalne referenda. Z 31 referendów odwoławczych, które odbyły się w tej kadencji samorządu w całej Polsce tylko 3 były ważne. Reszta - 28 - było nieważnych z powodu zbyt niskiej frekwencji. Czy otwoccy radni, który tak parli do referendum nie czytają statystyk? 

Powód niechęci do referendów odwoławczych jest jasny. Mieszkańcy niedawno - w wyborach samorządowych, jako obywatele spełnili swój obowiązek, wybrali swoich przedstawicieli i teraz oczekują, że ci się postarają współpracować dla wspólnego dobra, a nie przy byle pretekście będą rezygnować z rozwoju poprzez odwoływanie demokratycznie wybranych liderów. Trzeba pamiętać, że w przypadku ważnego referendum władzę nad miastem najprawdopodobniej przejąłby wyznaczony przez premiera komisarz, który sprawowałby władzę aż do kolejnych wyborów samorządowych. Niestety, przy zarządzie komisarycznym nie ma możliwości sprawowania jakichkolwiek inwestycji aż do kolejnych wyborów. Żadnego miasta nie stać na brak inwestycji przez dwa lata. To byłby najgorszy z możliwych scenariuszy dla Otwocka.

Reklama

Za referendum zagłosowało 13 radnych. Wszyscy oni w wyborach w 2014 r. uzyskali łącznie 2939 głosów. W porównaniu z prezydentem to niezbyt imponująca liczba, bo on sam otrzymał 7881 głosów. Grupa koalicyjnych radnych jednak od początku kadencji zachowuje się tak, jakby to oni głównie byli powołani do rządzenia. A prawda jest taka, że zostali wybrani by władzę wykonawczą kontrolować i wspierać, także krytyką, ale konstruktywną.

Zwolennicy usunięcia prezydenta ze stanowiska już w czasie referendum przypisali mu na jednej ze stron społecznościowych współpracę z “nieczystymi siłami” - a dokładniej ściągnięcie deszczu za pomocą szamana. Patrząc z innej strony jednak na pogodę w dzień referendum, równie dobrze można powiedzieć, że prezydent ma lepsze układy z “niebem” niż jego oponenci.

Reklama

Wielu mieszkańców na pewno by jednak wolało, żeby deszcz zadziałał jak kubeł zimnej wody na głowy zwaśnionych, woleliby żeby obie strony zamiast obwiniać się wzajemnie zaczęły ze sobą po ludzku rozmawiać - wtedy byłaby szansa na wypracowanie czegoś dobrego dla wszystkich.

Kazimiera Zalewska

  Fot. Jan Szczyrek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2016-12-11 23:23:56

    Prezydent wysyła listy do mieszkańców, aby nie szli, a potem dziwicie się, że jest mała frekwencja podczas referendów i wyborów. Z takim podejściem nigdy tego miasta nie zmienimy. Obecna rada jako pierwsza zauważyła problemy z instalacjami śmieciowymi i wspiera mieszkańców. Czy to rzeczywiście prezydenta tak boli? Że chcą pomagać ludziom spoza układu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    antyBŁYSK - niezalogowany 2016-12-11 23:44:10

    Ja "mieszkańcom" tego miasteczka co nie poszli na referendum dedykuje prostą obserwację... Oto dzisiaj (11.12.) inny deszcz padał w Otwocku a inny poza jego granicami... Otwock tapla się w kałużach i brei, która w cudowny sposób nie istnieje w sąsiednich miejscowościach...Widać po prostu w Otwocku OD LAT pada gęstszy deszcz... Tyle lat "udanej prezydentury" i nic się nie zmienia... Teraz za to dodatkowo staniemy się jeszcze zagłębiem śmieciowym dla Warszawy w zamian za zamykane wysypisko Radiowo...Zobaczycie."BRAWO"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2016-12-11 23:44:42

    tia....a rada(pisiorki) wysyła listy, by szli do referendum. a może by tak szanowne pisiorki zostawiły prezydenta do następnych wyborów i uszanowały wolę suwerena. przecież tak strasznie na ten temat szczekają ostatnio ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iOtwock.info




Reklama