Reklama

Kto zlikwiduje kałużę na Jasnej? 

Problem ze złym odwodnieniem ulic i kałużami stojącymi po deszczach jest chyba jednym z najczęściej poruszanych w mediach społecznościowych na grupach Otwocka. Mieszkańcy ironicznie tytułują swoje miasto "Wenecją Mazowsza" i notorycznie irytują się na omijanie przez władze miasta tegoż problemu. 

W tej sprawie zadzwoniła dziś (22.08) do redakcji zdenerowana mieszkanka Świdra, aby opisać sytuację przed pocztą, na Jasnej, gdzie od wczorajszej ulewy stoi wielka kałuża, od krawężnika do krawężnika ulicy. - Nie można się dostać do samochodu, ani w ogóle przejść. Przechodziłam z wózkiem chodnikiem, jechał samochód, woda się przelewała, nie ma tam jak uciec - opisywała. Jak mówiła, dzwoniła już w tej sprawie do UM Otwock, ale bez odzewu. 

- Pokażcie jak to wygląda, opiszcie - poprosiła - może odpowiedzialne osoby w urzędzie zauważą i wezmą się za to! - To co się dzieje w Otwocku po ulewach, to jest po prostu skandal - stwierdziła. Jak mówiła, po każdym większym deszczu nie można przejechać przez skrzyżowania, ulice. - Czy kogoś w tym urzędzie to obchodzi? - pytała. 

Reklama

Pokazujemy. Jasna wygląda dziś tak:

I choć w tym momencie ta kałuża to może już nie taki wielki kłopot, ale jednak część poważnego problemu, na którego rozwiązanie mieszkańcy niecierpliwie czekają.

ZetKa

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-08-22 17:52:54

    Po chodniku pieszo też się nie da iść. Wystarczy jeden samochód,który za wszelką cenę chce podjechać pod stację lub pocztę i ty pieszy człowieku uciekaj a nie masz dokąd. Fruwać mamy????? Tak jest za każdym razem . Przejście piesze polecam włodarzom miasta!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iOtwock.info




Reklama
Najnowsze wiadomości