Finał Torowego Pucharu Polski 2026 w Tomaszowie Lubelskim przyniósł zawodnikom UKS Wilki Otwock sporo powodów do zadowolenia. Były miejsca na podium, pierwsze zwycięstwo Jana Radziewicza w zawodach Pucharu Polski, duży awans w klasyfikacji generalnej, mocne starty debiutantów i bardzo intensywna niedziela, podczas której cały program dwóch dni zawodów trzeba było zmieścić w jednym.
Zawody miały rozpocząć się w sobotę przed południem. Ze względu na ciągłe opady deszczu już w piątek podjęto jednak decyzję o przeniesieniu całego programu na niedzielę. W praktyce oznaczało to, że zawodnicy musieli jednego dnia wystartować na trzech dystansach, które pierwotnie miały być rozłożone na cały weekend.
Dla uczestników był to więc nie tylko sprawdzian szybkości, ale również wydolności, regeneracji i koncentracji.
W Tomaszowie Lubelskim UKS Wilki Otwock reprezentowali: Jan Radziewicz, Gabriela Rosłonek, Anastazja Słabęcka, Kacper Rosłonek, Pola Brzostek, Bernard Hajducki, Aleksandra Trzepałka, Robert Prusik, Laura Jasińska i Gabriela Markowska.
Kacper i Robert na podium finału i klasyfikacji generalnejBardzo mocne zawody rozegrali Kacper Rosłonek i Robert Prusik, startujący w kategorii Junior D1.
Kacper zajął 2. miejsce na 300 m + D, 2. miejsce w biegu punktowym na 1000 m oraz 4. miejsce na 200 m. Wyniki z całego sezonu dały mu 2. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski.
Równie dobrze spisał się Robert Prusik. W Tomaszowie był 2. na 200 m, 3. na 300 m + D oraz 3. w biegu punktowym na 1000 m. Cały cykl zakończył na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski.
Dla Roberta był to pierwszy sezon startów w tym cyklu, zakończony więc miejscem na podium klasyfikacji generalnej.
Pierwsze zwycięstwo Jana RadziewiczaBardzo dużo działo się również w startach Jana Radziewicza.
Na dystansie 200 metrów Jan po raz pierwszy w karierze wygrał zawody Pucharu Polski.
W rywalizacji na 500 m + D awansował do finału A, w którym zajął 4. miejsce.
Najwięcej emocji przyniósł jednak wyścig punktowy. Pod koniec biegu zawodnik jadący przed Janem przewrócił się, a reprezentant Wilków nie miał już możliwości uniknięcia zderzenia. Upadek zakończył się rozciętym podbródkiem i wizytą na SOR-ze.
Mimo tego Jan został sklasyfikowany na 6. miejscu w wyścigu punktowym.
Na szczęście skończyło się na kilku szwach, a już w środę wrócił do treningu.
Udany finał pozwolił mu także mocno awansować w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski – z 7. na 4. miejsce.
Bardzo solidnie zaprezentowały się również Gabriela Rosłonek i Anastazja Słabęcka.
Gabriela, startująca w kategorii kadetek, zajęła 12. miejsce na 200 metrów. Anastazja wśród młodziczek była na tym samym dystansie 13. Oba wyniki pokazują, że zawodniczki Wilków potrafią już skutecznie rywalizować w mocno obsadzonych ogólnopolskich stawkach.
W kategorii młodziczek startowała również Gabriela Markowska. Dla niej był to pierwszy sezon w Pucharze Polski, a dodatkowo rywalizowała jako zawodniczka z młodszego rocznika w swojej kategorii. Tegoroczne starty były więc przede wszystkim wejściem w znacznie poważniejsze, ogólnopolskie ściganie i zbieraniem doświadczenia na kolejne sezony.
Swój pierwszy sezon w Pucharze Polski zaliczył także Bernard Hajducki, rywalizujący w kategorii kadetów.
Debiutantów było więcejRobert, Gabriela Markowska i Bernard nie byli jedynymi tegorocznymi debiutantami w Pucharze Polski.
Po raz pierwszy w całym cyklu startowali również Pola Brzostek, Laura Jasińska i Aleksandra Trzepałka.
Pola zakończyła sezon na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej swojej kategorii, Laura na 7., a Aleksandra na 9.
W samym finale Pola trzykrotnie zajmowała 4. miejsce, za każdym razem będąc bardzo blisko podium. Laura trzykrotnie kończyła rywalizację na 7. pozycji, a Aleksandra swoje trzy starty zakończyła na 11. miejscu.
Tomaszów Lubelski zakończył tegoroczną rywalizację w Torowym Pucharze Polski. Dla Wilków był to finał z dwoma zawodnikami na podium klasyfikacji generalnej, pierwszym zwycięstwem Jana Radziewicza w zawodach tego cyklu, jego dużym awansem w klasyfikacji oraz bardzo dobrymi wynikami grupy zawodników, z których aż sześcioro dopiero w tym roku rozpoczęło starty w Pucharze Polski.
Na osobne słowa uznania zasługuje również TUKS Roztocze Tomaszów Lubelski, organizator finałowej edycji. Pogoda całkowicie wywróciła pierwotny harmonogram zawodów, a mimo to cały program dwóch dni udało się bardzo sprawnie przeprowadzić w jedną niedzielę.
Przy tak dużej liczbie startów i tak napiętym programie wymagało to naprawdę dobrej organizacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze