Mecz 21. kolejki Decathlon V Ligi w Józefowie zakończył się zwycięstwem Józefovii 2:1 nad Prochem Pionki. Bramki dla zespołu z Dolnej 19 zdobyli Dominik Piekut oraz Paweł Giel, a dla gości trafił Olajide Omoniyi.
W porównaniu do poprzedniego spotkania trener Michał Pulkowski dokonał kilku istotnych zmian w wyjściowej jedenastce. Między słupkami, po absencji Pawła Błesznowskiego (kartki), stanął Krzysztof Rychlica. W obronie, wobec choroby kapitana Mikołaja Adamiaka, na środek defensywy wrócił Anton Hryciuk. Opaskę kapitańską przejął Tobiasz Filochowski, który wybiegł w pierwszym składzie zamiast Jakuba Sierakowskiego. Na ławce usiadł również Maciej Suwik, a na szpicy pojawił się Dominik Piekut. Z kolei wobec nieobecności Michała Macioszka, do wyjściowego składu wrócił Jakub Malinowski.
Przed rozpoczęciem spotkania piłkarze i kibice uczcili minutą ciszy pamięć Jacka Magiery. Informacja o jego śmierci w piątek wstrząsnęła całym środowiskiem piłkarskim. Były zawodnik Legii Warszawa, z którą zdobywał mistrzostwo Polski, później jej trener, a także szkoleniowiec reprezentacji Polski w różnych kategoriach wiekowych i członek sztabu kadry narodowej, dał się zapamiętać przede wszystkim jako dobry trener, wychowawca i po prostu człowiek, którego odejście trudno zaakceptować.
Sygnał do ataku w 6. minucie dał Dominik Piekut, który uderzył piłkę z powietrza sprzed pola karnego, ale ta poszybowała ponad poprzeczką.
Kilka minut później Bunyod Turgunboev odpowiedział strzałem z rzutu wolnego, lecz futbolówka minęła celu.
Józefowianie również zagrozili po stałym fragmencie gry. Z około 30 metrów uderzał Tobiasz Filochowski, piłka zmierzała przy słupku do siatki, lecz bramkarz Prochu Norbert Wnukowski zdołał odbić ją na bok.
W 27. minucie Filochowski posłał wcinkę w pole karne, a Piekut próbował skierować piłkę do bramki piętą, jednak jej nie sięgnął - w przeciwieństwie do golkipera.
W 40. minucie Filochowski dośrodkował z rzutu wolnego na dalszy słupek, gdzie Jakub Malinowski próbował sytuacyjnego uderzenia. Piłka poszybowała wysoko nad piłkochwytem, a dodatkowo w oddaniu strzału przeszkodził mu nieco Piekut. Kapitan Filochowski polował na trafienie z wolnego w 42. minucie, ale ponownie czujny w bramce był Wnukowski, który końcami palców odbił strzał z około 18 metrów.
Na początku drugiej połowy Proch ruszył do ataku, jednak strzał trafił prosto w koszyczek Rychlicy. W 53. minucie Tymoteusz Bernhard wbiegł z futbolówką w pole karne, gdzie przy linii końcowej był ściągany do parteru przez rywala, lecz arbiter nie zdecydował się przerwać gry. Na szczęście cztery minuty później zespół znad Świdra objął prowadzenie. Filochowski świetnym penetrującym podaniem obsłużył Piekuta, który znalazł się sam przed bramkarzem i bez przyjmowania z bliska umieścił piłkę w siatce.
W 67. minucie Antoni Sawka posłał niewysokie dośrodkowanie z rzutu wolnego w pole karne. Zaspana pionkowska defensywa pozwoliła Pawłowi Gielowi przyjąć piłkę, a następnie podwyższyć wynik sprytnym podbiciem nad bramkarzem.
Chwilę po zdobyciu bramki napastnik złapał się jednak za plecy - początkowo kibice sądzili, że to element cieszynki najstarszego zawodnika Józefovii na boisku, ale szybko okazało się jednak, że przez Giel, okupiwszy gola urazem, musiał opuścić murawę.
W 78. minucie gry Piekut oddał mocny strzał z prawej cześci szesnastki, ale na posterunku był Wnukowski.
W doliczonym czasie gry kapitalnym trafieniem z rzutu wolnego popisał się Olajide Omoniyi. Krzysztof Rychlica był bez szans. Ta bramka dała piłkarzom trenera Rogali wiarę i wyraźny wiatr w żagle, jednak zabrakło im czasu, a dobrze zorganizowana defensywa Józefovii nie pozwoliła już na zmianę wyniku.
“Józa” dopisała do swojego konta cenne trzy punkty i utrzymała kontakt z ligową czołówką, choć końcówka znów przyniosła sporo nerwów po straconym golu z rzutu wolnego. Już w najbliższą sobotę 18 kwietnia o godzinie 16:00 Józefovia rozegra spotkanie zgodowe z KS Warka. Wszyscy nad Pilicę!
JÓZEFOVIA 2:1 (0:0) PROCH PIONKI
BRAMKI: Piekut 57’, Giel 67’ - Omoniyi 90’+2
SKŁAD: Rychlica - Cichecki (82’ Osiak), Parafiniuk (ż), Hryciuk, Pietrusiewicz - T. Bernhard (72’ Rudowicz), Sawka, Malinowski (61’ Suwik), Giel (69’ Trepka), Filochowski (ż) (69’ Sierakowski) - Piekut (82’ Ognicha)
TRENER: Pulkowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze