Wojewoda Mazowiecki unieważnił decyzję o odwołaniu dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 7 w Otwocku. Uznał, że zarządzenie prezydenta miasta naruszało prawo oświatowe. Sprawa może trafić do sądu, a w szkole powstała nietypowa sytuacja – formalnie może mieć… dwóch dyrektorów.
Decyzja o nagłym odwołaniu dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 7 w Otwocku została unieważniona. Wojewoda Mazowiecki stwierdził nieważność zarządzenia prezydenta miasta, którym w sierpniu 2025 roku odwołano ze stanowiska Eleni Filipiuk-Adamos.
Rozstrzygnięcie nadzorcze zapadło 19 lutego 2026 r. i oznacza, że zarządzenie zostało uznane za niezgodne z prawem. Sprawa może jednak mieć dalszy ciąg – miasto ma możliwość odwołania się do sądu administracyjnego.
W uzasadnieniu decyzji wojewoda wskazał, że Prezydent Otwocka naruszył przepisy ustawy Prawo oświatowe, które regulują tryb odwoływania dyrektora szkoły w trakcie roku szkolnego.
Zgodnie z przepisami takie odwołanie jest możliwe tylko w „szczególnie uzasadnionych przypadkach” i po zasięgnięciu opinii kuratora oświaty.
W tym przypadku prezydent zwrócił się do Mazowieckiego Kuratora Oświaty o opinię w sprawie odwołania dyrektorki z dniem 31 sierpnia 2025 r.. Kurator wydał opinię negatywną.
Jednocześnie zarządzenie prezydenta przewidywało odwołanie dyrektorki z dniem 28 sierpnia 2025 r..
Według wojewody oznacza to, że opinia kuratora nie dotyczyła faktycznego terminu odwołania, co w praktyce oznacza brak wymaganej opinii.
Organ nadzoru odniósł się również do argumentów zawartych w uzasadnieniu decyzji prezydenta Otwocka.
Wskazano w nim m.in., że dyrektorka była postrzegana jako osoba „mało sympatyczna, nieprzyjemna i arogancka”, a także że nie posiada wystarczających kompetencji miękkich i zarządczych.
W ocenie wojewody takie argumenty nie spełniają ustawowej przesłanki „szczególnie uzasadnionych przypadków”, która pozwala na natychmiastowe odwołanie dyrektora szkoły.
W rozstrzygnięciu przywołano także najnowsze orzeczenia sądów administracyjnych. Z ich treści wynika, że natychmiastowe odwołanie dyrektora jest dopuszczalne jedynie w sytuacjach wyjątkowych i nadzwyczajnych, np. gdy dalsze pełnienie funkcji stanowi realne zagrożenie dla funkcjonowania szkoły lub interesu publicznego.
Zdaniem wojewody w tej sprawie takie przesłanki nie zostały wykazane.
W konsekwencji organ nadzoru stwierdził nieważność zarządzenia nr 193/2025 w całości.
Zgodnie z przepisami oznacza to również wstrzymanie jego wykonania od momentu doręczenia rozstrzygnięcia.
Decyzja wojewody wywołuje jednak skomplikowaną sytuację prawną w Szkole Podstawowej nr 7 w Otwocku.
Unieważnione zostało zarządzenie o odwołaniu Eleni Filipiuk-Adamos, ale wojewoda nie zakwestionował kolejnego zarządzenia (nr 195/2025), którym stanowisko dyrektora objął Karol Małolepszy.
W praktyce może to oznaczać, że formalnie powstała sytuacja, w której szkoła ma dwóch dyrektorów – odwołanie poprzedniej dyrektorki zostało unieważnione, a powołanie nowego nie zostało podważone.
Przypomnijmy, że do zmiany na stanowisku dyrektora doszło 28 sierpnia 2025 r., tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Eleni Filipiuk-Adamos została odwołana ze skutkiem natychmiastowym po spotkaniu dyrektorów otwockich szkół.
Na jeden dzień obowiązki dyrektora powierzono nauczycielce tej placówki, a następnie – kolejnym zarządzeniem – stanowisko objął Karol Małolepszy, wcześniej dyrektor Medycznej Szkoły Policealnej w Otwocku.
To jednak najprawdopodobniej nie koniec sporu.
Miasto Otwock ma 30 dni na złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jeśli tak się stanie, ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie legalności odwołania dyrektorki szkoły zapadnie przed sądem.
#Otwock #SP7Otwock #Edukacja #Samorząd #PrawoOświatowe #Mazowsze #Szkoła #WojewodaMazowiecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie pierwsza i ostatnia szkoła gdzie Prezydent miesza i steruje powołaniami. Obsada Oświaty Miejskiej na fotelu nowej pani dyrektor też daje wiele do życzenia. Ciągle jakieś afery.
Ryba psuje się od głowy. Dyrektor SP7 to człowiek poprzedniego dyrektora oświaty, który ukrył jej malwersacje finansowe.
Nie pierwsza i ostatnia szkoła gdzie Prezydent miesza i steruje powołaniami. Obsada Oświaty Miejskiej na fotelu nowej pani dyrektor też daje wiele do życzenia. Ciągle jakieś afery.
Ryba psuje się od głowy. Dyrektor SP7 to człowiek poprzedniego dyrektora oświaty, który ukrył jej malwersacje finansowe.